„Nie muszę szukać pracy”. Zaskakujące wyznanie Miszalskiego po utracie stanowiska

We wtorek, wraz z publikacją protokołu z wynikami referendum w dzienniku urzędowym województwa małopolskiego, Aleksander Miszalski przestał pełnić funkcję prezydenta Krakowa. Obowiązki włodarza miasta przejął wskazany przez premiera Donalda Tuska komisarz – dotychczasowy wiceprezydent Stanisław Kracik.
Miszalski podczas swojej pierwszej konferencji po głosowaniu przyznał, że choć nie jest szczęśliwy z powodu porażki, przyjmuje wynik z pełną pokorą. Podkreślił przy tym, że demokracja opiera się na akceptacji głosu mieszkańców.
Co poszło nie tak? Miszalski o „braku skuteczności”
Były prezydent otwarcie przyznał się do popełnienia błędów, wskazując głównie na problemy z komunikacją i dotarciem z argumentami do części krakowian. Według jego oceny, około 30 proc. mieszkańców było niezadowolonych z jego rządów.
Wśród kluczowych kwestii, których nie udało się wystarczająco wyjaśnić, Miszalski wymienił zasady wprowadzania strefy czystego transportu, przyczyny narastającego długu miasta oraz odpieranie zarzutów o rzekome zatrudnianie „kolesi” w magistracie.
Dziedzictwo i przyszłość polityczna
Mimo przegranej, polityk broni swoich dokonań. Jest przekonany, że przez dwa lata jego prezydentury miasto zmierzało w dobrym kierunku, a za swój sukces uważa m.in. rozpoczęcie procedury budowy metra.
Porażka w referendum nie oznacza jednak wycofania się z polityki. Miszalski zapowiedział, że zamierza dalej pełnić funkcję szefa Koalicji Obywatelskiej w Małopolsce i aktywnie zaangażuje się w nadchodzące przedterminowe wybory w Krakowie.
Co dalej z karierą Aleksandra Miszalskiego?
Dziennikarze dopytywali również o osobiste plany zawodowe byłego prezydenta. Miszalski ujawnił, że obecnie znajduje się w okresie wypowiedzenia, który potrwa do końca czerwca, w związku z czym na razie nie musi szukać pracy.
- Nie mam poczucia przejmowania się swoim dalszym losem. Myślę, że mam spore doświadczenie i wiedzę w różnych segmentach i wymyślę sposób, w jaki je wykorzystać w przyszłości – skwitował.
źr. wPolsce24 za Polsat News











