Polska

PiS zmieni 800 Plus? Zaskakujące słowa Przemysława Czarnka

opublikowano:
Zdaniem kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka rodziny w ramach programu 800 Plus powinny dostawać więcej pieniędzy na kolejne dzieci
(fot. Andrzej Wiktor\Fratria)
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską, jakich zmian chciałby w programie 800 Plus. Zdradził też, z którym politykiem jest w stanie współpracować, a z którym nie.

Z tego tekstu dowiesz się: 

  • Przemysław Czarnek zaproponował zmiany w programie 800 Plus – wyższe świadczenia na kolejne dzieci, by zwiększyć dzietność.
  • Podkreślił, że samo wsparcie finansowe nie wystarczy – potrzebne są także zmiany kulturowe, społeczne i mieszkaniowe.
  • Wskazał, że program 500+/800+ znacząco ograniczył ubóstwo wśród dzieci i poprawił sytuację wielu rodzin.
  • Zaproponował dodatkowe działania, m.in. repatriację Polaków i wykorzystanie pustostanów na cele mieszkaniowe.
  • Czarnek mówił o potrzebie promowania modelu rodziny i małżeństwa jako elementu polityki demograficznej.
  • Odniósł się do sytuacji w PiS – zapewnił o porozumieniu z Mateuszem Morawieckim i jedności partii.
  • Wykluczył współpracę z Grzegorzem Braunem, ale nie zamyka drzwi dla wyborców Konfederacji.
  • Podkreślił, że PiS chce odzyskać elektorat konserwatywny ofertą „odpowiedzialnego konserwatyzmu”

Podczas kampanii wyborczej przed wyborami w 2016 r. PiS ogłosił program Rodzina 500 Plus. Miał to być program pomagający rodzinom w wychowaniu dzieci poprzez comiesięczne świadczenia wychowawcze, w wysokości 500 zł na każde dziecko. Po wyborach został wdrożony przez rząd Beaty Szydło.

Ten program okazał się wielkim sukcesem – dane sugerują, że po jego wprowadzeniu skrajne ubóstwo wśród dzieci spadło o ponad połowę, a badania wykazały, że korzystające z niego rodziny częściej inwestują w edukację swoich dzieci, np. poprzez zajęcia pozaszkolne. Wraz z rosnącą inflacją rząd Mateusza Morawieckiego w 2023 roku zdecydował o urealnieniu programu i podwyższył go do 800 zł.  Opozycja dość powszechnie go krytykowała, ale wobec tych sukcesów po dojściu do władzy nie tylko go nie zlikwidowała, ale także utrzymała podwyżkę, choć w szeregach koalicji 13 grudnia pojawiają się sugestie o potrzebie jego drastycznego ograniczenia. 

Więcej pieniędzy na kolejne dzieci

Zapytany o politykę demograficzną PiS, w kontekście pakietu mieszkaniowego, Czarnek zauważył, że jest coś, co jest zupełnie oczywiste dla wszystkich konserwatystów i ludzi prawicy: że nie tylko w mieszkaniach jest problem. Problem jest także w kulturze, w myśleniu o rodzinie. Zauważając, że w zeszłym roku w Polsce urodziło się najmniej dzieci od II Wojny Światowej, podkreślił, że aby sytuacja uległa poprawie, potrzeba systemowych rozwiązań. Żeby to zmienić, potrzebne są równoległe działania w wielu obszarach: polityki mieszkaniowej, społecznej, kulturowej – podkreślił.

W tym kontekście Czarnek nawiązał też do programu 800 Plus. Jego zdaniem każdy powinien dostawać 800 zł na pierwsze dziecko, ale na każde kolejne ta kwota powinna wzrastać. Jego zdaniem zachęci to rodziny do posiadania większej liczby dzieci. Podkreśli jednak, że to jego osobista opinia, która na razie nie jest elementem programu PiS.

- Samo 500+/800+ jest osiągnięciem ogromnym, bo tego nigdy nie było w historii Polski. To wyrwało naprawdę wiele rodzin z nędzy. To świadczenie wyrwało rodziny z "żebrania" w sklepach spożywczych na zakup na kreskę. To się skończyło z momentem wprowadzenia programu – podkreślił.

800 Plus to za mało

Czarnek zgodził się jednak z opinią, że to nie wystarczy. Jego zdaniem trzeba to uzupełniać innymi programami, jak np. program repatriacji Polaków ze Wschodu i zachęcać Polaków z emigracji zarobkowej na Zachodzie do powrotu do kraju. Zdaniem Czarnka samorządy powinny przejmować za odpłatnością pustostany, których właściciele nie mogą sprzedać, by oferować je osobom, które rozważają powrót do Polski z zagranicy. 

- Jest coraz więcej rodzin w Anglii, które chcą wracać do Polski, bo środowisko, w którym dzisiaj żyją w Londynie, jest zupełnie inne niż środowisko, do którego przyjeżdżali 20 lat temu. Jest mnóstwo Polaków, którzy chcieliby wrócić do Polski, tylko nie ma dla nich poważnej oferty – powiedział.

Czarnek podkreślił jednak, że programy społeczne nie rozwiążą problemu niskiej dzietności. Do tego trzeba dokonać równolegle zmiany edukacyjnej.

- Nie może być ze strony państwa promowania antyrodziny, szybkich rozwodów, niezawierania związków małżeńskich czy podkreślania uciążliwości tego tzw. posiadania dzieci. Musi być ponownie moda na małżeństwa, na rodziny i na dzietność. Jak tej mody nie wytworzymy, to możemy zrobić cuda wianki, a dzietności i tak nie poprawimy – podkreślił.

Konflikt w PiSie to już przeszłość

Czarnek odniósł się także do „buntu” Mateusza Morawieckiego. Przyznał, że wobec licznych problemów Polski pod rządami Tuska, jak wysokie ceny energii czy zapaść w NFZ, zajmowanie publiczności naszymi sprawami wewnętrznymi jest nieporozumieniem, niepotrzebnym podawaniem ręki Tuskowi. Stwierdził jednak, że to już przeszłość i mamy ten temat za sobą. Dodał, że aby walka nie wróciła za miesiąc czy dwa, spotkał się z Morawieckim żeby to wszystko sobie wyjaśniać. Zakończyliśmy to spotkanie bardzo dobrze i jestem przekonany, że idziemy razem do przodu – podkreślił. Stwierdził także, że liczy na wsparcie Morawieckiego w przyszłości.

Czarnek odniósł się także do scenariusza, w którym PiS w następnych wyborach nie zdobędzie samodzielnej większości i będzie musiał zawrzeć z kimś sojusz. Wyraził nadzieję i przekonanie, że nie będzie musiał zawierać sojuszu z Morawieckim, bo ten pozostanie w PiS. Doświadczenie pokazuje, że tylko zjednoczona prawica potrafi osiągać historyczne zwycięstwa. Podział, rozdrobnienie, rozłam polskich patriotów to scenariusz, na który liczy Tusk – podkreślił.

Nie będzie sojuszu z Braunem

Zdaniem wielu komentatorów Czarnek został kandydatem na premiera, bo może zbudować most z Konfederacją. W rozmowie z WP stwierdził, że są w fazie programowej. To nie jest moment, w którym partie konkurencyjne się zbliżają - każdy startuje indywidualnie i nie ogląda się za siebie – powiedział. Dodał, że to stąd wziął się głośny filmik Konfederacji o „tonącej łajbie PiS”. Jego zdaniem odpowiedź na niego była adekwatna, a on nie ma o to pretensji, bo Konfederacja to konkurencja polityczna.

Czarnek wykluczył za to sojusz z Grzegorzem Braunem, liderem Konfederacji Korony Polskiej. Z samym Braunem i z ludźmi, którzy się wokół niego pojawiają - na przykład obrońcami pomnika czerwonoarmistów czy sedewakantystami, którzy ubliżają Janowi Pawłowi II - na pewno nie – powiedział dodając, że nikt na razie nie wie, kogo Braun wystawi do Sejmu. Podkreślił jednak, że PiS nie interesuje sam Braun, a były elektorat PiS, który do niego przeszedł. Dlatego chcę temu elektoratowi przedstawić alternatywę. Powiedzieć: mamy dzisiaj dla was, kochani wyborcy, którzy głosowaliście na PiS w 2019 roku, a także po części w 2023 roku, ofertę konserwatyzmu odpowiedzialnego, bez szaleństw – stwierdził.

źr. wPolsce24 za WP.pl

Polska

Czerwony dywan dla polityków Koalicji Obywatelskiej, długa kolejka dla reszty? Ostre zarzuty PiS

opublikowano:
Konferencja prasowa polityków przed wejściem do szpitala w Warszawie. Mężczyzna w garniturze i czerwonym krawacie oraz kobieta w jasnej marynarce przemawiają do mediów, przed nimi ustawione są mikrofony telewizyjne. W tle widoczne wejście do budynku szpitala oraz oznaczenia transmisji na żywo.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kwiecień i Łukasz Kmita przeprowadzili kontrolę poselską w Szpitalu Południowym w Warszawie (fot. wPolsce24)
Politycy Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kwiecień i Łukasz Kmita przeprowadzili kontrolę poselską w Szpitalu Południowym w Warszawie. Obecna władza stworzyła tam uprzywilejowany system dostępu do opieki zdrowotnej dla osób związanych z Koalicją Obywatelską. Podczas wystąpienia symbolicznie rozwinięto czerwony dywan, który miał obrazować omijanie kolejek przez osoby z kręgów władzy, podczas gdy pozostali pacjenci mają czekać znacznie dłużej na pomoc medyczną.
Polska

Tak Tusk oszukuje prezydenta. Publicznie się do tego przyznał. "To jest kompromitacja tego człowieka"

opublikowano:
Małgorzata Golińska nie zostawiła suchej nitki na premierze
Małgorzata Golińska nie zostawiła suchej nitki na premierze (fot. wPolsce24)
- To władza, która zachowuje się jak nowa "nadzwyczajna kasta", traktująca zwykłych obywateli z niespotykaną pogardą, a polskie interesy rzucająca na ołtarz dobrych relacji z Berlinem - zauważa posłanka PiS Małgorzata Golińska.
Polska

Rafał Bochenek powiedział to, co myślą wszyscy: To jest systemowe złodziejstwo zorganizowane przez rząd Tuska

opublikowano:
Rafał Bochenek zapowiada kontrole poselskie parlamentarzystów PiS w warszawskich szpitalach
Rafał Bochenek zapowiada kontrole poselskie parlamentarzystów PiS w warszawskich szpitalach (fot. wPolsce24)
Podczas gdy zwykli obywatele spędzają długie godziny na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych i miesiącami czekają na ratujące życie zabiegi czy operacje, politycy Platformy Obywatelskiej urządzili sobie w warszawskich szpitalach prywatny folwark z obsługą poza wszelką kolejnością. Rafał Bochenek stanowczo i bez owijania w bawełnę opisuje gigantyczny skandal, jaki wstrząsnął polską służbą zdrowia, ujawniając sieć partyjnych koneksji, kolesiostwo oraz drenaż publicznych pieniędzy.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Witold Tumanowicz: ufanie Tuskowi to skrajna głupota i wariactwo

opublikowano:
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej (fot. wPolsce24)
Mieli uzdrowić system i odciąć się od kolesiostwa, a tymczasem budują system, w którym legitymacja partyjna to przepustka do luksusu i omijania kolejek. Witold Tumanowicz, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Konfederacji, brutalnie punktuje hipokryzję Koalicji Obywatelskiej, bezlitośnie obnażając kulisy funkcjonowania tzw. "uprzywilejowanej kasty" oraz uległą politykę rządu wobec Niemiec.
Polska

Kto korzystał z Saloniku VIP w szpitalu Południowym w Warszawie? Przemysław Czarnek rzuca głośne nazwiska

opublikowano:
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP (fot. wPolsce24, PiS)
Kiedy polska ochrona zdrowia tonie w gigantycznych długach, a pacjenci są dosłownie wyrzucani z kolejek na ratujące życie badania, polityczna elita urządza sobie prywatne eldorado. W warszawskim Szpitalu Południowym funkcjonował specjalny „salonik VIP” z przyspieszoną ścieżką medyczną, z którego mieli korzystać politycy związani z obecną władzą. Przemysław Czarnek mówi, sprawdzam!
Polska

Salonik VIP dla władzy i „kolejki śmierci” dla Polaków. Porażające kulisy afery w Szpitalu Południowym

opublikowano:
Anna Krupka o Saloniku VIP dla Koalicji Obywatelskiej
(fot. wPolsce24)
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Informacje o luksusowym saloniku VIP przeznaczonym dla rządzącej elity oraz astronomicznych zarobkach młodego radnego Koalicji Obywatelskiej wywołały oburzenie opinii publicznej. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości podjęli kontrolę poselską, napotykając jednak na mur milczenia i ucieczkę kierownictwa placówki.