Polska

"Onet przestanie istnieć po kampanii". Co naprawdę powiedział P. Czarnek, a co usłyszeli mediaworkerzy?

opublikowano:
Przemysław Czarnek krytykuje prof. Witolda Orłowskiego za bagatelizowanie kontrowersji wokół wydatków z KPO
Przemysław Czarnek poparł projekt senatora Grzegorza Biereckiego dotyczący repatriacji i osadnictwa Polaków z terenu byłego ZSRR (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Przemysław Czarnek na antenie Radia Zet komentował najnowsze informacje o kampanii prezydenckiej w Polsce. Polityk odnosił się m. in. do skali manipulacji prezentowanych przez niektóre media, komentując - z wyraźną dezaprobatą - działanie znanego niemieckiego koncernu medialnego w Polsce. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź. Pracownicy wspomnianego koncernu odnieśli się do słów polityka z właściwą sobie gracją, sugerując, iż powiedział... zupełnie coś innego, niż naprawdę powiedział.

- Onet w ogóle PRZESTAJE istnieć w moim przekonaniu, ponieważ to, co zrobił w tej kampanii, jest tak obrzydliwe - to dokładny cytat z wypowiedzi Przemysława Czarnka, która padła na antenie Radia Zet. 

Sami zobaczcie:

Rozmowa polityka odbiła się szerokim echem na portalu X, a niektórzy dziennikarze zasugerowali, że Czarnek zapowiedział... likwidację portalu Onet. Niestety, musimy rozczarować wszystkich, którym podoba się taki pomysł, nic takiego nie miało miejsca. 

Nie przeszkadzało to jednak mediaworkerom, którzy - zgodnie ze starą tradycją i naukami Hegla - uznali, że jeśli ich słowa nie zgadzają się z faktami, to tym gorzej dla faktów:

- Przemysław Czarnek w Radiu Zet: "Onet przestanie istnieć, ponieważ to, co zrobił w tej kampanii, jest obrzydliwe" - komentował na portalu X Mateusz Baczyński.

Podobnie oszczędnie gospodarowali prawdą inni pracownicy mediów:

- Pan Czarnek mówi, że „onet przestaje istnieć, bo zrobił w tej kampanii rzeczy obrzydliwe”. Zwracam jedynie uwagę, że wszystkie opublikowane do tej pory w Onecie informacje o panu Nawrockim okazały się prawdziwe. Mimo każdorazowych krzyków o hańbie i kłamstwie - napisała Dominika Długosz.

- Groźby Czarnka. Po wyborach PiS zlikwiduje Onet. Wcześniej Kaczyński próbował zamknąć wolne media: "Poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek w rozmowie z Radiem Zet uderzył w jeden z największych polskich portali informacyjnych" #wolnemedia - komentował Bertold Kittel.

Jeszcze dalej poszedł portal Dziennik.pl, który opublikował cały tekst na podstawie tego nieprawdziwego cytatu: onetczarnek

- W cieniu napiętej atmosfery kampanii wyborczej pojawiają się coraz mocniejsze słowa ze strony polityków. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek w rozmowie z Radiem Zet uderzył w jeden z największych polskich portali informacyjnych. Stwierdził, że Onet "przestanie istnieć", a jego działania nazwał "obrzydliwymi"- czytamy.

Jeśli pomyślicie, że te kłamstwa za jakiś czas znikną z sieci i pojawią się w tej sprawie jakieś sprostowania (bo np. ktoś piszący o wywiadzie Czarnka w końcu zechce go przesłuchać przed opublikowaniem tekstu), to pamiętajcie, że zasięg ewentualnego tłumaczenia będzie nieporównywalnie mniejszy niż skala kłamstwa, które już rozeszło się po sieci. 

Dokładnie o to im w tym wszystkim chodzi.

źr. wPolsce24 

 

Polska

Kaczyński znowu zaskoczył wszystkich! Tyle spekulacji do śmietnika

opublikowano:
Jarosław Kaczyński podczas konferencji posłów PiS
Jarosław Kaczyński podczas konferencji posłów PiS (fot. wPolsce24)
Posłowie PiS podczas wspólnej konferencji prasowej zaapelowali do zwolenników partii o wpłacanie pieniędzy na kampanię wyborczą. Z osobistą prośbą zwrócił się o to sam prezes Jarosław Kaczyński.
Polska

Wojna w koalicji 13 grudnia. Tusk miał postawić ultimatum

opublikowano:
Jedno głosowanie mogło rozbić rząd
Skonfliktowane minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska (fot. PAP/Paweł Supernak)
Czy Donald Tusk ugasił pożar w koalicji 13 grudnia? Jak podaje portal Onet w trakcie spotkania z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz premier zagroził końcem koalicji w obecnym kształcie, jeśli Polska 2050 zagłosuje za wnioskiem o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministra klimatu.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Dziwne słowa Morawieckiego o partyjnych kolegach

opublikowano:
Mateusz Morawiecki w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Mateusz Morawiecki w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Powoływanie przez Mateusza Morawieckiego nowego stowarzyszenia ujawniły pewne podziały wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Były premier w rozmowie z Marcinem Wikłą odpowiada swoim partyjnym krytykom, apelując, by uderzyli się we własne piersi.
Polska

Awantura w Sejmie. Posłowie PiS wykluczeni z obrad po pokazaniu niewygodnych faktów

opublikowano:
Czarzasty wyrzuca posłów
Włodzimierz Czarzasty wyrzuca posłów (fot. wPolsce24)
Do poważnego incydentu doszło podczas piątkowego posiedzenia Sejmu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości – Dariusz Matecki oraz Michał Woś – zostali wykluczeni z obrad decyzją marszałka Włodzimierza Czarzastego.
Polska

To koniec? Jarosław Kaczyński zdradza, co dalej z Mateuszem Morawieckim! Padła jasna deklaracja

opublikowano:
Jarosław Kaczyński jasno określił co dalej z członkami stowarzyszenia Morawieckiego (fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński jasno określił co dalej z członkami stowarzyszenia Morawieckiego (fot. wPolsce24)
- Statut jest równy dla wszystkich. [...] Tutaj ten art. 6 jest zupełnie jasny i w związku z tym, jeżeli ta działalność będzie kontynuowana w tych formach, bo te formy można zmienić oczywiście, właśnie w tym kierunku OdNowy i wtedy jest wszystko w porządku - powiedział Jarosław Kaczyński podczas specjalnej konferencji prasowej, pytany o dalsze losy partyjnych kolegów, którzy poparli inicjatywę Mateusza Morawieckiego
Polska

Wściekły Tusk wali na oślep. Desperacko próbuje zmienić narrację, by odrzucić zarzuty wobec KO!

opublikowano:
Donald Tusk wściekły na polance przed Sejemem
Donald Tusk podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Donald Tusk się wściekł. Kolejny raz, ale tym razem ma prawdziwe powody do niepokoju, bo opinia publiczna wciąż drąży niewygodną dla niego i niezwykle skandaliczną tzw. aferę kłodzką. Widząc, że sprawy nie da się zamieść pod dywan, próbuje innej wypróbowanej już wielokrotnie sztuczki, czyli zmienić narrację i znaleźć temat zastępczy.