Z dnia na dzień zniknął z Polski. Bokserski mistrz i zagadka służb

Bez pożegnania, bez wyjaśnień, zniknął z dnia na dzień. Co się naprawdę stało z Eugeniuszem Makarczukiem?
Zostawił wszystko. I urwał kontakt
Bokser pozostawił w Polsce pasy mistrzowskie, rzeczy osobiste i zobowiązania finansowe wobec osób, które go wspierały. Telefony milczą, kontakt się urwał.
To wywołało szok w środowisku bokserskim.
Dlaczego wrócił? I dlaczego bez konsekwencji?
Makarczuk wcześniej twierdził, że powrót na Białoruś jest dla niego niemożliwy. Tymczasem po wyjeździe:
-
nie spotkały go represje,
-
swobodnie podróżował (m.in. do Dubaju),
-
walczył w Niemczech, zdobywając pas WBC Baltic.
To wzbudziło podejrzenia o możliwe kontakty z tamtejszymi służbami.
Pytania bez odpowiedzi
Do dziś nie wiadomo, jaki kraj reprezentował podczas zagranicznych walk ani dlaczego odpowiednie instytucje milczą. Jedno jest pewne: ta historia to już nie tylko sport.
To opowieść o ucieczce, milczeniu i cieniu wielkiej polityki.
źr. wPolsce24 za RMF24, TVP Sort w likwidacji











