Za sejmowe pieniądze wynajął auto od... własnej narzeczonej? Kancelaria Sejmu prześwietliła jego wydatki

Sprawa ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego posła Adama Gomoły wywołała spore poruszenie w mediach już kilka tygodni temu. Wszystko za sprawą kwoty niemal 40 tysięcy złotych, którą parlamentarzysta przeznaczył na wynajem auta.
Procedura kontrolna w biurze poselskim miała na celu porównanie dokumentacji finansowej ze złożonymi wcześniej w Kancelarii Sejmu sprawozdaniami z wydatkowania ryczałtu przeznaczonego na prowadzenie biura. Pierwsze ustalenia urzędników były jednak zaskakujące. Kontrola wykazała m.in. brak umowy najmu pojazdu oraz brak faktur dokumentujących poniesiony wydatek.
W związku z tym poseł został wezwany do uzupełnienia dokumentacji lub złożenia korekty sprawozdania finansowego. Niezłożenie poprawnego rozliczenia w ciągu 30 dni skutkowałoby wstrzymaniem ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego.
Samochód od partnerki? Kancelaria Sejmu stawia sprawę jasno
Sytuację dodatkowo podgrzały doniesienia ujawnione przez przedsiębiorcę Aleksandra Twardowskiego, który dotarł do dokumentów z Kancelarii Sejmu. Wynikało z nich, że od czerwca 2025 r. poseł Gomoła wynajmował samochód od spółki QMP sp. z o.o. Jednym z dwóch głównych wspólników tej spółki jest Barbara Łabędzka, która prywatnie – jak twierdził Twardowski – ma być narzeczoną posła.
Media natychmiast zaczęły dopytywać, czy Kancelaria Sejmu zakwestionuje te wydatki z powodu powiązań prywatnych. Jerzy Woźniak, zastępca szefa Kancelarii Sejmu, w rozmowie z „Faktem” rozwiał jednak te wątpliwości.
- To jest wynajem auta od firmy, od działalności gospodarczej. Nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy ta działalność gospodarcza jest związana z kimś, kogo poseł zna – wyjaśnił wiceszef Kancelarii Sejmu. Urzędnik dodał również, że sama kwota najmu samochodu od początku nie wzbudziła zastrzeżeń.
Sprawozdanie skorygowane o tysiące złotych
Poseł Polski 2050 dostarczył brakujące dokumenty do Biura Obsługi Posłów. Ostatecznie parlamentarzysta złożył także oficjalną korektę sprawozdania z wydatków swojego biura. Porównanie pierwotnego dokumentu z wersją po korekcie ujawniło konkretne zmiany finansowe.
W pierwotnej wersji sprawozdania wydatek na najem samochodu wynosił 39 490 zł. Po korekcie kwota ta spadła do 37 205 zł, co oznacza zmniejszenie o 2 285 zł. Zmniejszyła się również łączna suma wykazanych wydatków biura – z 268 511 zł 4 gr do 266 480 zł 64 gr.
Finał kontroli. Co na to Kancelaria Sejmu?
Zastępca szefa Kancelarii Sejmu, Jerzy Woźniak, potwierdził ostateczne zakończenie sprawy. Poinformował, że wszystkie kluczowe dokumenty zostały ostatecznie dostarczone i zweryfikowane.
— Poseł Gomoła dowiózł wszystkie niezbędne dokumenty. Poza niedużą kwotą, której nie uznaliśmy w rozliczeniu, cała reszta została przez nas zaakceptowana — podsumował Jerzy Woźniak w rozmowie z „Faktem”.
Tym samym, poza odrzuconą przez urzędników niewielką kwotą, wydatki poselskie Adama Gomoły zostały formalnie zaakceptowane przez sejmowych kontrolerów.
źr. wPolsce24 za Fakt











