Polska

Za sejmowe pieniądze wynajął auto od... własnej narzeczonej? Kancelaria Sejmu prześwietliła jego wydatki

opublikowano:
Sala sejmowa
Kancelaria Sejmu sprawdziła wydatki biura poselskiego Adama Gomoły. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Kontrowersje wokół wydatków biura poselskiego Adama Gomoły dobiegły końca. Kancelaria Sejmu prześwietliła prawie 40 tysięcy złotych, które poseł przeznaczył na wynajem samochodu od firmy powiązanej – według doniesień medialnych – z jego partnerką. Wiemy, co wykazała kontrola i o ile poseł Polski 2050 musiał skorygować swoje sprawozdanie.

Sprawa ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego posła Adama Gomoły wywołała spore poruszenie w mediach już kilka tygodni temu. Wszystko za sprawą kwoty niemal 40 tysięcy złotych, którą parlamentarzysta przeznaczył na wynajem auta.

Procedura kontrolna w biurze poselskim miała na celu porównanie dokumentacji finansowej ze złożonymi wcześniej w Kancelarii Sejmu sprawozdaniami z wydatkowania ryczałtu przeznaczonego na prowadzenie biura. Pierwsze ustalenia urzędników były jednak zaskakujące. Kontrola wykazała m.in. brak umowy najmu pojazdu oraz brak faktur dokumentujących poniesiony wydatek.

W związku z tym poseł został wezwany do uzupełnienia dokumentacji lub złożenia korekty sprawozdania finansowego. Niezłożenie poprawnego rozliczenia w ciągu 30 dni skutkowałoby wstrzymaniem ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego.

Samochód od partnerki? Kancelaria Sejmu stawia sprawę jasno

Sytuację dodatkowo podgrzały doniesienia ujawnione przez przedsiębiorcę Aleksandra Twardowskiego, który dotarł do dokumentów z Kancelarii Sejmu. Wynikało z nich, że od czerwca 2025 r. poseł Gomoła wynajmował samochód od spółki QMP sp. z o.o. Jednym z dwóch głównych wspólników tej spółki jest Barbara Łabędzka, która prywatnie – jak twierdził Twardowski – ma być narzeczoną posła.

Media natychmiast zaczęły dopytywać, czy Kancelaria Sejmu zakwestionuje te wydatki z powodu powiązań prywatnych. Jerzy Woźniak, zastępca szefa Kancelarii Sejmu, w rozmowie z „Faktem” rozwiał jednak te wątpliwości.

- To jest wynajem auta od firmy, od działalności gospodarczej. Nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy ta działalność gospodarcza jest związana z kimś, kogo poseł zna – wyjaśnił wiceszef Kancelarii Sejmu. Urzędnik dodał również, że sama kwota najmu samochodu od początku nie wzbudziła zastrzeżeń.

Sprawozdanie skorygowane o tysiące złotych

Poseł Polski 2050 dostarczył brakujące dokumenty do Biura Obsługi Posłów. Ostatecznie parlamentarzysta złożył także oficjalną korektę sprawozdania z wydatków swojego biura. Porównanie pierwotnego dokumentu z wersją po korekcie ujawniło konkretne zmiany finansowe.

W pierwotnej wersji sprawozdania wydatek na najem samochodu wynosił 39 490 zł. Po korekcie kwota ta spadła do 37 205 zł, co oznacza zmniejszenie o 2 285 zł. Zmniejszyła się również łączna suma wykazanych wydatków biura – z 268 511 zł 4 gr do 266 480 zł 64 gr.

Finał kontroli. Co na to Kancelaria Sejmu?

Zastępca szefa Kancelarii Sejmu, Jerzy Woźniak, potwierdził ostateczne zakończenie sprawy. Poinformował, że wszystkie kluczowe dokumenty zostały ostatecznie dostarczone i zweryfikowane.

— Poseł Gomoła dowiózł wszystkie niezbędne dokumenty. Poza niedużą kwotą, której nie uznaliśmy w rozliczeniu, cała reszta została przez nas zaakceptowana — podsumował Jerzy Woźniak w rozmowie z „Faktem”.

Tym samym, poza odrzuconą przez urzędników niewielką kwotą, wydatki poselskie Adama Gomoły zostały formalnie zaakceptowane przez sejmowych kontrolerów.

źr. wPolsce24 za Fakt

Polska

5 ton kosmicznego złomu przeleciało nad Polską! Nasi sąsiedzi wydali pilne ostrzeżenie

opublikowano:
start rakiety
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W niedzielny poranek nad terytorium Polski zaobserwowano przelot 5-tonowego członu chińskiej rakiety nośnej ZQ-2E. Choć polskie służby i eksperci uspokajają mieszkańców naszego kraju, nasi południowi sąsiedzi znaleźli się w strefie ryzyka. Metalowe elementy mogą spaść na terytorium Słowacji.
Polska

Jest nagła decyzja sądu ws. Piotra W. Po ponad 50 godzinach nastąpił przełom

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-18 153911
Piotr W. wraca do domu po ponad 50 godzinach od zatrzymania. Warszawski sąd nie zgodził się na wniosek prokuratury o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania. Decyzja zapadła po głośnych wydarzeniach, do których doszło w centrum stolicy.
Polska

Mec. Skwarzyński w Telewizji wPolsce24: „To jest państwo policyjne, a nie państwo prawa”

opublikowano:
Mecenas Skwarzyński
Mecenas Skwarzyński (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji, prowokacje, zarzuty wyssane z palca, a w tle sędzia z ministerialnej nominacji. Na antenie telewizji wPolsce24 mec. dr Michał Skwarzyński bezlitośnie obnażył bezprawie i represje wymierzone w Piotra W. – obrońcę Trybunału Konstytucyjnego.
Polska

Dramatyczne wyznanie żony Piotra W: Do wczoraj nie wiedziałam, czy w ogóle żyje

opublikowano:
Posłowie PiS rozmawiali z żoną Piotra W.
Posłowie PiS rozmawiali z żoną Piotra W. (fot. wPolsce24)
Dramatyczne sceny pod Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia. Bliscy bez jakichkolwiek informacji o stanie zdrowia męża i ojca, bezduszne mury instytucji i polityczny odwet w tle — tak wygląda rzeczywistość, z którą mierzą się dziś przeciwnicy obecnej władzy.
Polska

Bolesna diagnoza Jacka Karnowskiego: „Pokażemy, że nasze jest na górze”

opublikowano:
Jacek Karnowski
Jacek Karnowski (fot. wPolsce24)
Wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym pokazują z pełną ostrością, w jakim kierunku zmierza obecna władza. Siłowe działania wymierzone w protestujących obywateli oraz próby kreowania fałszywych narracji medialnych wokół zatrzymania Piotra W. stały się tematem rozmowy w programie „Raport Wiadomości” w telewizji wPolsce24. Sprawę bezkompromisowo podsumował redaktor naczelny stacji, Jacek Karnowski.
Polska

Dantejskie sceny w Warszawie. „Chodzi o to, żeby zastraszyć naród”

opublikowano:
Zaatakowany mężczyzna
Zaatakowany mężczyzna (fot. wPolsce24)
Kiedy władza zaczyna bać się własnych obywateli, zazwyczaj sięga po najstarsze i najbardziej prymitywne narzędzie politycznego rzemiosła: zastraszanie. Obrazy, które w ostatnich dniach obiegły Polskę – od wielotysięcznych demonstracji pod gmachem Trybunału Konstytucyjnego po wstrząsające nagrania brutalnej interwencji wobec pojedynczego manifestanta w centrum Warszawy – nie pozostawiają złudzeń. Wkraczamy w niebezpieczny etap, w którym państwo zamiast na prawie, zaczyna opierać się na demonstracji siły aparatu przymusu.