Polska

Czasem na hasło "otwierać, policja" lepiej zostawić drzwi zamknięte. Groźny napad pod Ostrołęką

opublikowano:
Sam fakt posiadania kamizelki z napisem policja nie oznacza zawsze, że jej właściciel jest policjantem. Boleśnie przekonał się o tym wczoraj właściciel domu pod Ostrołęką
Sam fakt posiadania kamizelki z napisem policja nie oznacza zawsze, że jej właściciel jest policjantem. Boleśnie przekonał się o tym wczoraj właściciel domu pod Ostrołęką (Fot. Fratria)
To jeden z tych napadów, przed którymi trudno się zabezpieczyć. Do drzwi puka kilku zamaskowanych mężczyzn w kamizelkach z napisem „Policja” i przedstawia się jako funkcjonariusze. Strach nie otworzyć w tej sytuacji drzwi. W Zalesiu w powiecie ostrołęckim właśnie w taki sposób miało dojść do brutalnego napadu. Sprawcy splądrowali dom, zabrali pieniądze, biżuterię i dokumenty, a 60-letniego właściciela posesji mieli uprowadzić i pozostawić w lesie. Trwa obława na napastników.

Do zdarzenia doszło najprawdopodobniej we wtorek, 1 września, w miejscowości Zalesie w gminie Myszyniec. Według nieoficjalnych informacji do domu jednorodzinnego wtargnęło pięciu zamaskowanych mężczyzn. Mieli kominiarki oraz kamizelki z napisem „Policja”. Napastnicy przedstawili się 60-letniemu właścicielowi posesji jako funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji. Mężczyźni mieli powiedzieć gospodarzowi, że prowadzą czynności związane z rzekomym posiadaniem przez niego podrobionych faktur. Następnie mieli przystąpić do przeszukania domu.

Zabrali pieniądze, biżuterię i dokumenty

Według nieoficjalnych ustaleń podczas napadu uszkodzone zostały dwa sejfy. Z ich wnętrza sprawcy mieli zabrać pieniądze. Z domu miały również zniknąć biżuteria oraz dokumenty. Na tym jednak napad miał się nie zakończyć.

Mężczyźni mieli zabrać ze sobą 60-letniego właściciela posesji. Następnie odjechali czarną Skodą Superb kombi. Uprowadzony mężczyzna miał zostać później pozostawiony przez napastników w kompleksie leśnym w rejonie Myszyńca. Jak informuje portal miejskireporter.pl szczegóły zdarzenia nie zostały jeszcze w całości oficjalnie potwierdzone. Policja potwierdziła jednak samo wtargnięcie na posesję oraz informację, że osoby biorące w nim udział podszywały się pod funkcjonariuszy.

– Potwierdzamy, że prowadzone są czynności w sprawie zdarzenia dotyczącego wtargnięcia na posesję. Na tym etapie nie udzielamy dodatkowych informacji – przekazała podinsp. Katarzyna Kucharska, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji zs. w Radomiu.

Sprawcy nie zostali dotychczas zatrzymani. Policja prowadzi działania zmierzające do ich odnalezienia. Nie są na razie oficjalnie znane wszystkie szczegóły dotyczące skradzionego mienia oraz uprowadzenia właściciela posesji.

Co zrobić, gdy do drzwi pukają „policjanci”?

To właśnie ten element sprawia, że tego rodzaju metoda działania może być szczególnie skuteczna. Dla wielu osób widok kilku funkcjonariuszy pod drzwiami oznacza sytuację, w której trudno odmówić otwarcia. Można przecież obawiać się, że w przypadku odmowy, drzwi zostaną wyważone.

Warto jednak pamiętać, że nie trzeba bez sprawdzenia wpuszczać do domu osób tylko dlatego, że mają na sobie policyjną kamizelkę i przedstawiają się jako funkcjonariusze.

Jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości, można poprosić o okazanie legitymacji służbowej przez wizjer czy okno i zapisać dane funkcjonariusza. Można również powiedzieć, że chcemy zweryfikować jego tożsamość. W przypadku podejrzenia oszustwa należy skontaktować się z numerem alarmowym 112 i poinformować, że pod drzwiami znajdują się osoby podające się za policjantów.

Nie należy samodzielnie konfrontować się z podejrzanymi osobami ani podejmować ryzykownych działań, jeśli zachowują się agresywnie lub próbują siłą wejść do środka. W takiej sytuacji najważniejsze jest bezpieczeństwo domowników i jak najszybsze powiadomienie prawdziwych służb.

Warto także zwrócić uwagę na samochód, którym przyjechali podejrzani, jego kolor, markę i numer rejestracyjny, a także na wygląd i liczbę osób. Takie informacje mogą później pomóc policji. W przypadku funkcjonariuszy prowadzących rzeczywiste czynności ich tożsamość oraz charakter podejmowanych działań można zweryfikować. Sam napis „Policja” na kamizelce nie jest jednak dowodem, że mamy do czynienia z prawdziwymi funkcjonariuszami.

źr. wPolsce24 za miejskireporter.pl

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Zatrzymano ważnego inwestora. Może mieć związek z zaginięciem byłego szefa Zondacrypto

opublikowano:
nwestor giełdowy Rafał Zaorski (C) doprowadzany do delegatury Prokuratury Krajowej w Katowicach
nwestor giełdowy Rafał Zaorski (C) doprowadzany do delegatury Prokuratury Krajowej w Katowicach (Fot. PAP/Art Service)
Znany inwestor giełdowy Rafał Zaorski został w środę zatrzymany i doprowadzony przez funkcjonariuszy do katowickiej delegatury Prokuratury Krajowej. Sprawa ma związek ze śledztwem dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz tajemniczego zaginięcia Sylwestra Suszka. Według medialnych ustaleń Zaorski znał zaginionego przedsiębiorcę i był związany z jego giełdą BitBay, która poprzedzała Zondacrypto.
Polska

Za sejmowe pieniądze wynajął auto od... własnej narzeczonej? Kancelaria Sejmu prześwietliła jego wydatki

opublikowano:
Sala sejmowa
Kancelaria Sejmu sprawdziła wydatki biura poselskiego Adama Gomoły. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Kontrowersje wokół wydatków biura poselskiego Adama Gomoły dobiegły końca. Kancelaria Sejmu prześwietliła prawie 40 tysięcy złotych, które poseł przeznaczył na wynajem samochodu od firmy powiązanej – według doniesień medialnych – z jego partnerką. Wiemy, co wykazała kontrola i o ile poseł Polski 2050 musiał skorygować swoje sprawozdanie.
Polska

Wojciech Olszański usłyszał wyrok. Sąd inaczej ocenił jego słowa o Żydach, a inaczej o Ukraińcach

opublikowano:
Wojciech Olszański stawił się w sądzie, by wysłuchać wyroku w swojej sprawie
Wojciech Olszański stawił się w sądzie, by wysłuchać wyroku w swojej sprawie (Fot. PAP/Adam Warżawa)
Sąd Apelacyjny w Gdańsku uznał w środę Wojciecha Olszańskiego, ps. Jaszczur, za winnego publicznego nawoływania do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej podczas zgromadzenia w Grudziądzu w 2022 roku. Jednocześnie sąd odwoławczy złagodził karę wymierzoną przez sąd pierwszej instancji. Zamiast dwóch lat ograniczenia wolności Olszański ma wykonywać nieodpłatną pracę na cele społeczne przez półtora roku.
Polska

Ile dostał Skolim za występ w Juracie u prezydenta? Stawka była inna niż zwykle

opublikowano:
Skolim podczas koncertu w Juracie
Skolim podczas koncertu w Juracie (Fot. Mikołaj Bujak/KPRP)
Występ Skolima podczas spotkania młodych ludzi z prezydentem Karolem Nawrockim w Juracie był jednym z najbardziej komentowanych punktów całego wydarzenia. Okazuje się, że artyści, którzy pojawili się na scenie, nie otrzymali za swoje występy ani złotówki. Skolim zagrał więc dla prezydenckiej publiczności całkowicie za darmo.
Polska

Ujawniono nowe okoliczności potężnego pożaru w Gdyni! 200 metrów dalej działa zakład zbrojeniowy Grupy WB

opublikowano:
Potężny pożar hurtowni przy ul. Chwaszczyńskiej w Gdyni. Strażacy gaszą płonącą halę
Seria wybuchów i wielki pożar w Gdyni. Obok działa spółka Grupy WB (fot. PSP Gdynia)
W niedzielę nad ranem spłonęła hurtownia zabawek przy ul. Chwaszczyńskiej w Gdyni. Mieszkańcy słyszeli serię wybuchów, a gryzący, czarny dym unosił się nad okolicą przez wiele godzin. Szczególną uwagę zwraca jednak to, co znajduje się zaledwie około 200 metrów dalej działa zakład spółki AREX należącej do zbrojeniowej Grupy WB.