Przemysław Czarnek bez litości obnaża działania PO: Ci ludzie wymagają repolonizacji!
Podczas rozmowy w programie „Na linii ognia” prof. Przemysław Czarnek skomentował obchody 85. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz postawę samorządowców związanych z Koalicją Obywatelską. Oburzenie wywołała narracja Aleksandry Dulkiewicz, która w dniu pamięci o obrońcach Westerplatte i polskich bohaterach Września ’39 skupiała się na cierpieniach mieszkańców oblężonego Leningradu.
Niemiecki punkt widzenia zamiast polskiej racji stanu
Zdaniem prof. Czarnka takie próby rozmywania polskiej martyrologii i relatywizowania historii doskonale wpisują się w zewnętrzną, obcą narrację – tę samą, którą można znaleźć m.in. w niemieckich podręcznikach szkolnych stawiających polskich partyzantów w jednym szeregu ze zbrodniarzami.
To są ludzie, którzy mają sami zakorzenione w świadomości, że jednak Polska była ofiarami – jeśli w ogóle – to drugiej kategorii, a przy tym trochę nawet współsprawcami” – wskazywał prof. Czarnek. Jak zaznaczył, zabiegi mające na celu ukazywanie Westerplatte jedynie jako „incydentu” na tle innych wydarzeń wojennych służą jednemu: odebraniu Polakom prawa do pamięci, dumy i zadośćuczynienia.
Mentalność zaborcza wciąż żywa?
Były szef MEiN zwrócił także uwagę na szerszy problem tożsamościowy w łonie Koalicji Obywatelskiej, przypominając dawne, znamienne słowa prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka o rzekomej „wspólnocie zrozumienia” wynikającej ze spuścizny zaboru pruskiego.
To jest niemiecki punkt widzenia na historię (...). Ci ludzie wymagają repolonizacji” – podsumował prof. Przemysław Czarnek, jednoznacznie diagnozując problem uległości obecnych elit władzy wobec obcych stolic i apelując o twardą obronę polskiej pamięci narodowej.











