Wyjątkowy pech strażaków. Wracali z wypadku, gdy wjechała w nich ciężarówka

Incydent miał miejsce w nocy z 24 na 25 lutego w rejonie miejscowości Mąkoszyn (woj. łódzkie), na nitce w kierunku Katowic. Jak poinformował Fakt, druhowie brali tam udział w akcji zabezpieczenia kolizji, w której zderzyły się ze sobą dwa auta.
Gdy wracali już do remizy, ok. 2 nad ranem, w tył ich wozu wjechała ciężarówka z kontenerami. Oba pojazdy poruszały się wtedy w kierunku zjazdu z autostrady. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Uszkodzony wóz strażacki trafił już do warsztatu. Koszt jego remontu oszacowano wstępnie na 100 tys. złotych. To znaczący wydatek dla ochotniczej jednostki.
Policja ujawniła, że obydwaj kierowcy byli trzeźwi w momencie zderzenia. Wstępnie ustalili, że przyczyną wypadku było to, że 32-letni kierowca ciężarówki nie zachował bezpiecznego dystansu od wozu strażackiego, który jechał przed nim. Policjanci chcieli wystawić mu mandat, ale go nie przyjął, więc sprawa znajdzie swój finał przed sądem.
źr. wPolsce24 za O2











