Wyborcza zagrywka czy ekonomiczna iluzja? Pomysł PSL może rozbić budżet

Nowa koncepcja przewiduje rozłożenie podwyżki kwoty wolnej na trzy etapy. W pierwszym roku po wejściu przepisów w życie miałaby ona wynieść 35 tys. zł, w kolejnym wzrosnąć do 45 tys. zł, a docelowo osiągnąć poziom 60 tys. zł.
To podejście ma być kompromisem między oczekiwaniami wyborców a możliwościami budżetu państwa. Zamiast jednorazowego skoku, zmiany byłyby wprowadzane stopniowo, co pozwoliłoby rozłożyć ich koszt w czasie.
Nie tylko PIT. Szerszy pakiet zmian
Projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego nie ogranicza się wyłącznie do kwoty wolnej. Wśród propozycji pojawiają się także inne rozwiązania, które mogą wzbudzić duże zainteresowanie. Chodzi o emeryturę bez podatku, powiązanie programu 800+ z wysokością kwoty wolnej oraz dalsze zmiany w systemie podatkowym mające zwiększyć dochody netto gospodarstw domowych.
Polityka kontra finanse publiczne
Pomysł powraca w momencie, który z ekonomicznego punktu widzenia nie jest najłatwiejszy. Deficyt finansów publicznych w Polsce pozostaje wysoki, co może utrudniać wdrażanie kosztownych reform podatkowych.
Z tego powodu projekt – mimo że pochodzi od ugrupowania współtworzącego rząd – może spotkać się z ostrożnym podejściem. Kluczowe znaczenie będzie miało to, czy budżet państwa udźwignie tak duże zmniejszenie wpływów z podatków.
Obietnice wyborcze wracają
Podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł było jedną z głośnych zapowiedzi z kampanii wyborczej 2023 roku – tzw. 100 konkretów na 100 dni. Teraz temat wraca w bardziej rozpisanej na etapy formie. Na razie to jednak propozycja. Jej przyszłość zależy zarówno od decyzji politycznych, jak i kondycji finansów publicznych.
źr. wPolsce24 za wnp.pl











