Polska

Senator Bierecki demaskuje działania władzy: "wschodni ślad" atakuje wPolsce24 i Republikę, ale jakoś omija TVP Info

opublikowano:
W Senacie padły mocne słowa, których nie da się zignorować. Senator Grzegorz Bierecki jasno pokazał, że policyjne wejścia do mieszkania Tomasza Sakiewicza i redakcji wPolsce24 nie są przypadkowymi incydentami. To element szerszego zjawiska – systematycznego zastraszania niezależnych i opozycyjnych mediów.

„Ta ryba gnije od głowy” – podkreślił senator. Najwyżsi przedstawiciele koalicji rządzącej swoim zachowaniem wobec dziennikarzy z Republiki i wPolsce24 tworzą atmosferę, w której ataki stają się normą. Zamiast ochrony czwartej władzy dostajemy anonimowe donosy, policyjne akcje i milczenie albo usprawiedliwianie władzy.

Ochrona dziennikarzy to ochrona polskiej wolności!

Bierecki przypomniał fundamentalną rolę wolnych mediów: „To oni są tymi, którzy stoją na straży najważniejszych kwestii. Jeśli oni będą milczeć, to skorumpowani, rządni władzy politycy będą mieli szansę sięgnięcia po władzę nad tym narodem. Ochrona tych dziennikarzy jest ochroną naszej wolności.”

Dziennikarze niezależni nie pracują dla partii – pracują dla obywateli, dostarczając informacji potrzebnych do oceny działań rządu. Zamiast tego spotykają się z falą nienawiści, groźbami wobec siebie i rodzin, nawoływaniem do fizycznych napaści.

Senator wskazał wprost: „Istnieją w Polsce zorganizowane grupy, które nawołują do nienawiści, które nawołują do fizycznych napaści na dziennikarzy. Głównie też dziennikarzy mediów niezależnych, opozycyjnych.”

Te grupy, powiązane i wspierane przez środowiska bliskie obecnej władzy, tworzą klimat strachu. Efekt jest zamierzony – żeby dziennikarze bali się szukać prawdy.

Wschodni ślad i niewygodne pytanie

Władza sugeruje „rosyjski ślad” ataków. Jeśli tak, wypowiedź senatora Biereckiego wbija szpilę głęboko: „Jeśli jest to atak ze wschodu, to znaczy, że zagrożenie dla tej wschodniej satrapii widziane jest w wolnych mediach, w niezależnych mediach. Nie jest widziane w TVP Info.”

To zdanie powinno wybrzmieć głośno w całym kraju. Dlaczego procedury policyjne wykorzystano przeciwko Republice i wPolsce24, a nie przeciwko mediom, które są dziś znacznie bliższe linii narracyjnej rządu? Czy „wschodni ślad” jest wygodnym pretekstem, czy realnym zagrożeniem, które celowo omija media lojalne wobec koalicji?

Bierecki poszedł dalej, nawiązując do słów marszałka Borusewicza: trzeba zadać pytanie o zakres kontroli państwa nad byłymi funkcjonariuszami służb specjalnych. Media od lat informują o ich udziale w różnego rodzaju ciemnych interesach. Kto dziś naprawdę pociąga za sznurki?

Czas na godne traktowanie i odpowiedzialność

Senator wezwał całą salę do refleksji: „Wielu ludzi na tej sali powinno się uderzyć w piersi… Ile zniewag, ile gróźb kierowanych jest do dziennikarzy.” Politycy koalicji rządzącej mają obowiązek udzielać informacji, a nie tworzyć klimat pogardy. „Jesteście zobowiązani do udzielania im informacji, bo oni pytają was dla dobra naszych obywateli.”

Wolne media to fundament demokracji

Ataki na dziennikarzy Republiki i wPolsce24 nie są „drobiazgami proceduralnymi”. To test dla polskiej demokracji. Jeśli państwo pozwala na wykorzystywanie policji do zastraszania niewygodnych redakcji na podstawie anonimowych donosów, to wolność słowa staje się pustym sloganem. Grzegorz Bierecki pokazał odwagę, broniąc nie tylko konkretnych mediów, ale samej zasady – że bez niezależnych dziennikarzy naród traci oczy i uszy. Władza, która tłumi krytykę, prędzej czy później sięgnie po pełną kontrolę nad społeczeństwem. Czas, by obywatele i pozostali politycy powiedzieli głośno: dość zastraszania wolnych mediów. Ochrona dziennikarzy walczących o prawdę to ochrona Polski.

źr. wPolsce24

Polska

Bunt w „obozie praworządności”. Helsińska Fundacja apeluje do Berka: Zrezygnuj z Trybunału Konstytucyjnego!

opublikowano:
Tabliczka z godłem RP i tablicą "trybunał konstytucyjny"
(fot. Fratria)
Forsowana przez rząd Donalda Tuska kandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego spotkała się z bezprecedensowym sprzeciwem środowisk, które przez ostatnie lata głośno deklarowały walkę o rzekomą „naprawę wymiaru sprawiedliwości”. Do grona krytyków dołączyła właśnie Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
Polska

Zamordowano mu matkę. Teraz sam jest oskarżony o próbę morderstwa babci

opublikowano:
pexels-shox-37867697
(fot. ilustracyjna Pexels)
W Lubartowie 23-letni mężczyzna zaatakował własną, 93-letnią babcię kastetem. Seniorka walczy teraz o życie.
Polska

Działaczka od afery powodziowej została wyrzucona z KO. Wiadomości wPolsce 24

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-08-20 201823
(fot. zrzut ekranu z wPolsce24)
Bohaterka afery powodziowej Anna Konieczyńska została wyrzucona z Koalicji Obywatelskiej. Wcześniej media odkryły, że Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego, której była wiceprezes, przyznała preferencyjną pożyczkę dla powodzian firmie prowadzonej przez jej męża.
Polska

Zapłaciliśmy za to 200 tys. złotych. Pełnomocniczka rządu przyznała, że używała AI do stworzenia "raportu"

opublikowano:
Pełnomocniczka rządu ds. promocji marki Polska Barbara Mróz-Gorgoń przyznała, że przy tworzeniu raportu, na który przeznaczono blisko 200 tys. zł, korzystano ze sztucznej inteligencji.
Mróz-Gorgoń (fot.Screenshot - X/@jachcy)
Niedawno powołana pełnomocniczka rządu ds. promocji marki Polska Barbara Mróz-Gorgoń może mieć nie lada problem. Wszystko z powodu ujawnienia informacji, zgodnie z którymi raport, na którego przygotowanie Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznaczyło blisko 200 tysięcy złotych, miał zostać stworzony przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji.
Polska

Tragedia w Rybniku. Senior utopił się w oczku wodnym

opublikowano:
W Rybniku senior utopił się w oczku wodnym
(fot. ilustracyjna Pexels)
W Rybniku doszło do wstrząsającego wypadku. Senior utopił się we własnym oczku wodnym.
Polska

Kto niszczy ule w Podlesiu? Leśnicy opublikowali zaskakujące nagranie

opublikowano:
Fotopułapka zarejestrowała, że w leśnictwie Polesie ule niszczy niedźwiedź
(fot. zrzut ekranu z FB)
Niedawno zrobiło się w Polsce głośno o zniszczeniu uli w leśnictwie Podlesie (woj. podkarpackie). Teraz leśnicy zdobyli dowód, że stoi za tym niedźwiedź.