Polska

Szef sztabu Tuska mówi, że za PiS było lepiej. „Otrzeźwienie, grom z jasnego nieba”

opublikowano:
tusk protasiewicz
Według byłego szefa sztabu Donalda Tuska Jacka Protasiewicza za PiS było lepiej, niż teraz (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Kolejna bardzo krytyczna wobec Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej wypowiedź współtwórcy tej partii Jacka Protasiewicza. Przyznał on, że za czasów rządów PiS było lepiej, niż dzisiaj.

Jacek Protasiewicz to jeden ze współtwórców Platformy Obywatelskiej i przez lata ważna postać jej zaplecza organizacyjnego, szczególnie na Dolnym Śląsku. Karierę polityczną łączył z aktywnością w Brukseli – jako wieloletni eurodeputowany, a w latach 2012–2014 także wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego – jednak jego znaczenie w PO wynikało przede wszystkim z roli partyjnego stratega i organizatora kampanii. Kierował kampanią prezydencką Donalda Tuska w 2005 roku, a także współodpowiadał za działania wyborcze Platformy w kolejnych latach, w tym w okresie jej największej dominacji politycznej.

W tym czasie uchodził za jednego z najbardziej zaufanych ludzi Tuska. Sam po latach podkreślał skalę swojego zaangażowania, wskazując, że kierował kampaniami lidera PO i traktował to jako swój osobisty wkład w jego polityczny sukces. Bliskie relacje z Tuskiem przekładały się na silną pozycję Protasiewicza w strukturach partii – należał do grona polityków współtworzących jej strategię i zaplecze organizacyjne.

Relacje te zaczęły się jednak psuć w drugiej połowie minionej dekady, a ostateczne rozstanie z Platformą nastąpiło w 2016 roku. Protasiewicz został wówczas wykluczony z PO decyzją władz partii po serii publicznych wypowiedzi krytycznych wobec kierownictwa oraz działaniach uznanych za nielojalne wobec ugrupowania.

Dziś jest ostrym krytykiem Tuska i jego partii. Ostatnio skrytykował np. nieprzygotowanie ministra finansów Andrzeja Domańskiego i politykę rządu w sprawie cen paliw.

- Kto ich briefuje przed wyjściem na wywiad do poważnego dziennikarza? – pytał na X Protasiewicz. -  Nie jestem specem od rynku paliw, ale ten minister przyznał chyba (tak to rozumiem), że, pod okiem/na oczach rządu Donalda Tuska - krajowe koncerny łupią nas, klientów na każdym litrze – napisał.

Na uwagi internautów, że mówi to samo, co wielu krytyków Tuska i PO powtarzało od lat, Protasiewicz opowiedział, jakie wydarzenie ostatecznie zmieniło jego pogląd na obecną władzę.

- Panie Jacku, tak miło, że Panu mgła z oczu zeszła…. My to widzimy od lat – napisał jeden z komentatorów.

- A wie Pan, kiedy dokładnie zeszła? Gdy ponad 2 lata temu do gabinetu Wicewojewody Dolnośląskiego weszli Koreańczycy zarządzający LG Polska i powiedzieli kulturalnie, acz wprost: za poprzedników było lepiej…to było jak grom z jasnego nieba, olśnienie i otrzeźwienie w jednym – stwierdził Protasiewicz.

Polityk w 2019 roku wszedł do Sejmu z listy PSL. W 2023 roku został wicewojewodą dolnośląskim z ramienia Trzeciej Drogi. Stanowisko to stracił jednak w 2024 roku – został odwołany decyzją rządu po kontrowersjach medialnych i krytyce jego publicznych wypowiedzi.

źr. wPolsce24

 

Polska

ROZMOWA WIKŁY. Witold Tumanowicz: ufanie Tuskowi to skrajna głupota i wariactwo

opublikowano:
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej (fot. wPolsce24)
Mieli uzdrowić system i odciąć się od kolesiostwa, a tymczasem budują system, w którym legitymacja partyjna to przepustka do luksusu i omijania kolejek. Witold Tumanowicz, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Konfederacji, brutalnie punktuje hipokryzję Koalicji Obywatelskiej, bezlitośnie obnażając kulisy funkcjonowania tzw. "uprzywilejowanej kasty" oraz uległą politykę rządu wobec Niemiec.
Polska

Kto korzystał z Saloniku VIP w szpitalu Południowym w Warszawie? Przemysław Czarnek rzuca głośne nazwiska

opublikowano:
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP (fot. wPolsce24, PiS)
Kiedy polska ochrona zdrowia tonie w gigantycznych długach, a pacjenci są dosłownie wyrzucani z kolejek na ratujące życie badania, polityczna elita urządza sobie prywatne eldorado. W warszawskim Szpitalu Południowym funkcjonował specjalny „salonik VIP” z przyspieszoną ścieżką medyczną, z którego mieli korzystać politycy związani z obecną władzą. Przemysław Czarnek mówi, sprawdzam!
Polska

Salonik VIP dla władzy i „kolejki śmierci” dla Polaków. Porażające kulisy afery w Szpitalu Południowym

opublikowano:
Anna Krupka o Saloniku VIP dla Koalicji Obywatelskiej
(fot. wPolsce24)
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Informacje o luksusowym saloniku VIP przeznaczonym dla rządzącej elity oraz astronomicznych zarobkach młodego radnego Koalicji Obywatelskiej wywołały oburzenie opinii publicznej. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości podjęli kontrolę poselską, napotykając jednak na mur milczenia i ucieczkę kierownictwa placówki.
Polska

Trzęsienie ziemi w Warszawie! „Salonik VIP” pogrążył zarząd szpitala, wszyscy stracili stołki

opublikowano:
Zdjęcia polityków Koalicji Obywatelskiej ustawione przed Szpitalem Południowym w Warszawie
Cały zarząd Szpitala Południowego w Warszawie został odwołany. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zabrał głos w sprawie afery dotyczącej uprzywilejowanego traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej oraz astronomicznych zarobków jednego z lekarzy-radnych. Jak przekazał polityk, cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego został odwołany.
Polska

Taki przelew dostał lekarz z 26-letnim stażem! Jemu wystarczy na pizzę, a "kolega" kupił Porsche

opublikowano:
Lekarze podczas operacji i zdjęcie przelewu bankowego
Kolejny lekarz ujawnił swoje zarobki. (fot. screen z Instagram/marcinsocha1975)
W polskiej służbie zdrowia obok siebie istnieją dwa światy. W jednym doświadczony chirurg szczękowy z 26-letnim stażem otrzymuje przelew, który nazywa „kosztowną ekstrawagancją”. W drugim 29-letni lekarz w trakcie specjalizacji zarabia miliony, kupuje luksusowe Porsche i współtworzy system „uprzywilejowanej kasty” dla polityków. Afera w warszawskim Szpitalu Południowym odsłoniła głębokie nierówności, które uderzają nie tylko w kieszenie medyków, ale przede wszystkim w godność zwykłego pacjenta.
Polska

„Angielskie wyjście" Dawida Kacprzyka. Radny lekarz-milioner zapadł się pod ziemię

opublikowano:
2401098_6
Choć emocje wokół afery w warszawskim Szpitalu Południowym sięgają zenitu, główny bohater skandalu, Dawid Kacprzyk, „zapadł się pod ziemię”. Mimo trwającego posiedzenia Rady Dzielnicy Ursus, radny Koalicji Obywatelskiej nie zjawił się, by osobiście pożegnać się z funkcją, radnymi i mieszkańcami, którzy wcześniej obdarzyli go zaufaniem. Rezygnację złożył w zaskakujących okolicznościach.