Polska

Włoskie służby zatrzymały Polkę na lotnisku. Powodem było to, co znaleźli w plecaku jej synka

opublikowano:
Funkcjonariusz włoskiej służby bezpieczeństwa kontrolujący bagaż pasażerów na lotnisku w Wenecji po zatrzymaniu turystki z Polski, w której plecaku znaleziono nabój.
Plecak jej ośmioletniego synka został skierowany do kontroli (fot. ilustracyjna Pixabay)
Turystka z Polski została zatrzymana przez służby na lotnisku we Włoszech. Powodem była zawartość plecaka jej synka.

O niecodziennym incydencie poinformował portal O2.pl, do którego zgłosiła się turystka, pani Anna. Powiedziała dziennikarzom, że ten incydent miał miejsce w październiku, kiedy poleciała ze swoimi dziećmi do Wenecji. Wyleciała bez problemu z warszawskiego lotniska Chopina.

Gdy wracała, na włoskim lotnisku służby zatrzymały plecak jej 8-letniego syna do kontroli. - Przez myśl przelatywały mi wszystkie możliwe powody - przyznała w rozmowie z dziennikarzami. Strażnik Graniczny powiedział jej, że zauważono w nim coś, co przypomina metalowy pocisk. Kobieta nie mogła w to uwierzyć. Niemożliwe, przecież zawsze sprawdzam plecaki przed odlotem – powiedziała.

Polka, pod czujnym okiem włoskiego strażnika, zaczęła przeszukiwać plecak syna. W kieszonce spodni, pod zgniecioną czekoladą, faktycznie znalazła pocisk, o długości ok. 10 cm. Moje serce zamarło – przyznała. Nie miała pojęcia, skąd się tam wziął, ale jej syn przyznał, że przyniósł go z wycieczki szkolnej. Szukali w lesie przedmiotów wykrywaczem metali. Pozwolono mu go zabrać, bo był całkowicie bezpieczny. To nie była zabawka przypominająca broń. To była prawdziwa amunicja, tylko pozbawiona prochu – relacjonuje kobieta. Na szczęście ta niecodzienna przygoda skończyła się dobrze – strażnik zabrał pocisk, ale najwyraźniej uwierzył w to wytłumaczenie, bo nie robił im dalszych problemów.

Dziennikarze O2 chcieli sprawdzić, jak to się stało, że pocisk zauważono dopiero we Włoszech, a nie na lotnisku w Warszawie. Pragniemy zapewnić, iż kwestie bezpieczeństwa i ochrony stanowią fundament naszej działalności operacyjnej. W związku z tym wdrożone procedury podlegają nieustannym, rygorystycznym i wielopoziomowym audytom wewnętrznym – powiedział im rzecznik lotniska Chopina Daniel Majowski, dodając, że ten incydent został już zgłoszony do właściwych jednostek organizacyjnych odpowiedzialnych za analizę i bezpieczeństwo.

Zapytany o to, czy ten pocisk odkryto dopiero we Włoszech, bo włoskie służby mają lepszy sprzęt, Albert Szczepaniak, szef Służby Zarządzania Ochroną, uniknął odpowiedzi. W związku z brakiem niezbędnych danych dotyczących przedmiotowego zdarzenia, na obecnym etapie nie jest możliwe przeprowadzenie pełnej i wiarygodnej analizy – powiedział. Dodał, że proces kontroli bezpieczeństwa, w tym stosowany w nim sprzęt, to informacja o charakterze wrażliwym.

źr. wPolsce24 za O2.pl

Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To przekracza granice wyobraźni”. Kukiz ostro o serii afer w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Paweł Kukiz o szpitalu południowym, Ukrainie i przyszłości Polski
- Mój ojciec, który był świetnym specjalistą, przez całe życie zarobił tyle, ile ten szczyl w ciągu pół roku - mówi w telewizji wPolsce24 Paweł Kukiz, porównując zarobki swojego ojca lekarza pracującego jeszcze w PRL i Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zrobił karierę finansową dzięki aktywności w Koalicji Obywatelskiej.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.