Wiózł sześciu Etiopczyków w bagażniku i na tylnej kanapie. Teraz grozi mu 8 lat więzienia

Do zdarzenia doszło podczas wieczornej służby policjantów z Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku. Funkcjonariusze otrzymali od dyżurnego Placówki Straży Granicznej w Sejnach informację o samochodzie marki Kia, który prawdopodobnie przewoził nielegalnych migrantów. Policjanci zauważyli wskazany pojazd na jednej z ulic Grajewa i natychmiast podjęli próbę zatrzymania go do kontroli. Kierujący zignorował jednak sygnały świetlne i dźwiękowe, gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę w kierunku Szczuczyna.
Uciekający stwarzał ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu – korzystał z telefonu komórkowego podczas jazdy i łamał przepisy drogowe. W pewnym momencie skręcił w boczną ulicę, a następnie wjechał w pole kukurydzy. Tam zatrzymał pojazd i próbował uciec pieszo, ale gęsta roślinność uniemożliwiła mu sprawne oddalenie się. Policjanci natychmiast go zatrzymali.
Sześciu obywateli Etiopii w bagażniku i na tylnej kanapie
Podczas sprawdzania pojazdu funkcjonariusze ujawnili sześciu cudzoziemców – czterech znajdowało się na tylnej kanapie, a dwóch w przestrzeni bagażowej. Wszyscy okazali się obywatelami Etiopii. 19-letni kierujący przyznał, że odebrał migrantów z okolic granicy litewskiej i miał pomóc im dotrzeć do Niemiec. Za przewóz miał otrzymać 15 tysięcy złotych. Kierujący samochodem wraz z sześcioma cudzoziemcami oraz pojazdem zostali przekazani funkcjonariuszom Straży Granicznej, którzy prowadzą dalsze czynności w sprawie.
19-latek odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz pomoc w organizowaniu niezgodnego z prawem przekroczenia granicy państwowej i przewożenie cudzoziemców przebywających na terytorium Polski wbrew przepisom. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
źr. wPolsce24 za KMP Białystok











