Polska

Obywatelskie zatrzymanie Ukraińca. Tragedii udało się zapobiec

opublikowano:
Badanie alkomatem dało bardzo wysoki wynik. To istny "cud", że pijak dojechał do warsztatu nie rozbijając się po drodze
Badanie alkomatem dało bardzo wysoki wynik. To istny "cud", że pijak dojechał do warsztatu nie rozbijając się po drodze (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Do potencjalnie groźnej sytuacji doszło w warszawskiej dzielnicy Włochy.

W czwartek, około godziny 18., 50-letni obywatel Ukrainy przyjechał Toyotą do punktu obsługi klimatyzacji samochodowej. Już po chwili stało się jasne, że coś jest nie tak. Mężczyzna miał wyraźne problemy z utrzymaniem równowagi.

Pracownik serwisu nie zignorował sytuacji. Widząc stan kierowcy, postanowił działać natychmiast — uniemożliwił mu dalszą jazdę, zastawiając jego samochód sprzętem warsztatowym i zabierając kluczyki. Następnie powiadomił policję.

2,35 promila i sądowy zakaz

Na miejsce przyjechał patrol drogówki, który potwierdził przypuszczenia. Badanie alkomatem wykazało aż 2,35 promila alkoholu w organizmie kierowcy. To jednak nie wszystko. Podczas kontroli wyszło na jaw, że mężczyzna ma aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

50-latek został zatrzymany i przewieziony do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych, gdzie miał wytrzeźwieć. Po tym policjanci przeprowadzą z nim dalsze czynności i przygotują dokumentację do postawienia zarzutów. Samochód, którym przyjechał do serwisu, został odholowany na policyjny parking.

Obywatelskie zatrzymanie zapobiegło tragedii

Cała sytuacja pokazuje, jak ważna jest szybka i zdecydowana reakcja świadków. Dzięki postawie pracownika warsztatu udało się wyeliminować z ruchu kierowcę, który w takim stanie stanowił poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. 

Wyjaśnienie dla wyborców koalicji 13 grudnia

Czy istotny jest fakt, że pijanym kierowcą okazał się być obywatel Ukrainy? Zapewne nie bardziej, niż gdyby zdarzenie to dotyczyło innego cudzoziemca lub Polaka.

Tak, wiemy, że wśród Polaków również jest mnóstwo pijaków, którzy wsiadają za kółko mimo zasądzonych zakazów. Zapewniamy też, że jeżeli następnym razem to obywatel Ukrainy zapobiegnie dalszej jeździe pijanego polskiego kierowcy, nie zapomnimy o tym fakcie poinformować. 

źr. wPolsce24 za miejskireporter.pl

Polska

4 września 1939 roku Niemcy rozpoczęli rzeź. O tej zbrodni wciąż mówi się za mało

opublikowano:
Zdjęcie z plakatu zapowiadającego wykład Adama Kurusa w ramach cyklu wykładów: II wojna światowa w regionie częstochowskim. Nowe fakty, nieznani bohaterowie, zapomniane epizody
Zdjęcie z plakatu zapowiadającego wykład Adama Kurusa w ramach cyklu wykładów: II wojna światowa w regionie częstochowskim. Nowe fakty, nieznani bohaterowie, zapomniane epizody (Fot. IPN Katowica - Facebook)
4 września 1939 roku przeszedł do historii Częstochowy jako „Krwawy Poniedziałek”. Dzień po zajęciu miasta przez wojska niemieckie na jego ulicach doszło do masowych egzekucji bezbronnych cywilów. Mordowano mężczyzn, kobiety i dzieci. Ofiary ginęły od strzałów w tył głowy, serii z broni maszynowej, granatów i bagnetów. Dokładnej liczby zabitych do dziś nie udało się ustalić. Ówczesne władze miasta mówiły o 671 pomordowanych.
Polska

Prezydent Nawrocki daje lekcję Donaldowi Tuskowi: „Proszę od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury”

opublikowano:
Wymiana zdań: Donald Tusk w Sejmie, a prezydent Karol Nawrocki na X
Wymiana zdań: Donald Tusk w Sejmie, a prezydent Karol Nawrocki na X (fot. PAP/Albert Zawada)
„Jeśli postacie znane zaproponują panu ułaskawienie, proszę nie wierzyć i od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury” – poradził prezydent Karol Nawrocki premierowi Donaldowi Tuskowi, nawiązując wystąpienia szefa rządu w Sejmie.
Polska

Przez dekady leżał w skrzyniach jako „zwykły gruz”. Niezwykłe odkrycie w gdańskim kościele

opublikowano:
Kościół
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W gdańskim Kościele św. Katarzyny doszło do niezwykłego odkrycia. Podczas prac inwentaryzacyjnych zidentyfikowano osiemnaście kwater oryginalnego, XIX-wiecznego witraża z Bazyliki Mariackiej. Przez dziesięciolecia badacze i konserwatorzy byli przekonani, że ten monumentalny zabytek o powierzchni około 20 metrów kwadratowych został bezpowrotnie zniszczony w pożodze II wojny światowej.
Polska

Wystarczyło kilkusekundowe nagranie. „Pierwszy ochroniarz w Polsce” zbiera żniwo spotkania z Grzegorzem Braunem

opublikowano:
Grzegorz Braun
Prezes Polskiej Izby Ochrony widziany z Grzegorzem Braunem. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Kilkusekundowe nagranie, które przypadkowo ujawniło współpracę Marcina Pyclika z kontrowersyjnym politykiem Grzegorzem Braunem, wstrząsnęło środowiskiem ochroniarskim. Pyclik jest powszechnie uznawany za jedną z najważniejszych postaci w polskim sektorze bezpieczeństwa, dlatego też jego zachowanie nie spodobało się wielu przedsiębiorcom.
Polska

"Nie chcieli nas obsłużyć, bo jesteśmy Ukraińcami". Na szczęście kelnerki wszystko nagrywały

opublikowano:
Bulwersująca sprawa z Wrocławia. Mało brakowało, a ktoś mógłby rozpętać nagonkę na właścicieli kawiarni
Bulwersująca sprawa z Wrocławia. Mało brakowało, a ktoś mógłby rozpętać nagonkę na właścicieli kawiarni (Fot. X-Marcin Torz, kolaż Fratria)
We Wrocławiu doszło do zdarzenia, które mogło łatwo zostać przedstawione zupełnie inaczej, gdyby nie nagranie wykonane przez osobę pracującą w kawiarni.
Polska

Przejęcie giełdy, siekiera w aucie i milczenie służb. Wstrząsająca relacja siostry S. Suszka. „O śmierci brata dowiedzieliśmy się z telewizji”

opublikowano:
Siostra S. Suszka na antenie wPolsce24
(fot. wPolsce24)
Cztery i pół roku po tajemniczym zniknięciu Sylwestra Suszka, twórcy giełdy BitBay (później Zondacrypto), sprawa powraca ze zdwojoną siłą. W emocjonalnej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 siostra zaginionego biznesmena, Nicole Suszek, ujawnia kulisy przejmowania imperium kryptowalutowego, zastraszania rodziny oraz rażących zaniechań organów ścigania. W tle pojawiają się nazwiska wpływowych mecenasów, polityków i ludzi z półświatka.