Polska

Więcej szczurów niż mieszkańców. Polskie miasta zmagają się z poważnym problemem. W jednym jest szczególnie źle

opublikowano:
Szczur i karmnik deratyzacyjny na tle mapy Wrocławia
Szczurza ulica we Wrocławiu (fot. Fratria/Pixabay/Google)
W ostatnim czasie w mediach pojawiła się informacja, że w jednym z polskich miast pojawiła się „ulica szczurów” – mieszkańcy twierdzą, że problem gryzoni wymyka się spod kontroli. To jednak nie jednostkowy przypadek. Jak pokazują raporty, plaga szczurów dotyka wiele dużych polskich miast, a skala zjawiska może być znacznie poważniejsza, niż się wydaje.

Według danych podawanych przez sanepid i cytowanych przez media, w Polsce żyje aż około 19 milionów szczurów, czyli statystycznie na każdych dwóch Polaków przypada jeden szczur. 

Co zrozumiałe, największe ich populacje notuje się w największych miastach, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań czy Trójmiasto - w Gdańsku i Gdyni głównie w okolicach portowych. 

We Wrocławiu sytuacja jest szczególnie alarmująca – niektóre opracowania mówią o co najmniej milionie gryzoni w mieście. 

Według radia tok.fm, jeden z deratyzatorów szacuje, że na mieszkańca Wrocławia może przypadać od jednego do siedmiu szczurów. 

"Ulica szczurów”? Wrocław i jego problem

Media określają ulicę Igielną we Wrocławiu mianem „Rat Street” („ulicy szczurów”). Nazwa ta została nawet wprowadzona do map Google. Mieszkańcy skarżą się, że niezależnie od pory dnia gryzonie biegają między śmietnikami, a nawet pojawiają się w klatkach schodowych czy piwnicach. 

Choć władze Wrocławia informują, że rocznie miasto przeznacza na deratyzację ponad 2,5 miliona złotych - problem nie znika. Miasto stawia także na innowacje – instalowane są „szczuroodporne” pojemniki na śmieci, by ograniczyć dostęp gryzoni do źródeł pożywienia. 

Mimo to, jak przyznają eksperci, szczury szybko adaptują się do działań urzędników i uczą się omijać pułapki i zagrożenia.

Inne miasta z problemem szczurów

Choć Wrocław wydaje się być epicentrum medialnych doniesień, jak już pisaliśmy wyżej, problem nie ogranicza się tylko do niego, a występuje w innych miastach. W Warszawie największy problem ze szczurami jest na Starówce i Starej Pradze. Miasto wprowadziło obowiązkową deratyzację w określonych miesiącach (m.in. kwiecień, maj, listopad, grudzień). Z kolei kilka miesięcy temu lokalne media w Poznaniu pisały, że na tamtejsze szczury miały wdziewać się do mieszkań na Jeżycach przez toalety i systemy kanalizacyjne. Od gryzoni roi się na targowiskach, a nawet w szkołach. Obowiązkowa deratyzacja przeprowadzana jest w kwietniu i październiku. W Krakowie od szczurów roi się przede wszystkim na południu miasta w okolicach Bieżanowa, a w Gdańsku, oprócz terenów portowych, we Wrzeszczu i na Siedlnacach. 

Dlaczego szczurów jest tak dużo?

Eksperci wskazują na kilka przyczyn rosnącej populacji gryzoni. Po pierwsze brak skutecznego systemu zarządzania deratyzacją – choć deratyzacja jest prowadzona, nie ma jednolitego, kompleksowego programu dla większych miast. Namnażaniu insektów sprzyja też infrastruktura miejska – sieci kanalizacyjne, stare budynki i kontenery na śmieci stanowią idealne siedliska i źródła pożywienia dla szczurów, co z kolei wpływa na dużą rozrodczość gryzoni. 

Problemem jest też nieodpowiedzialność mieszkańców. Lokatorzy bloków i kamienic często nie dbają o porządek i czystość wokół wiat śmietnikowych, co sprawia, że gryzonie mają ułatwiony dostęp do pożywienia. Marnujemy ogromne ilości jedzenia, które trafia na śmietnik, gdzie staję się pokarmem dla gryzoni.

Ryzyko dla zdrowia

Obecność szczurów to nie tylko problem estetyczny, lecz także zdrowotny. Gryzonie mogą przenosić choroby, takie jak leptospiroza, czyli krętkowica, która prowadzi do uszkodzenia wątroby czy nerek. W badaniach epidemiologicznych odnotowano, że odsetek  szczur zakażonych krętkami z rodzaju Leptospira, w niektórych miastach sięga kilkudziesięciu procent. Szczury mogą przenosić też inne bakterie i pasożyty.

Co mogą zrobić mieszkańcy i władze?

Regularna deratyzacja – zarówno mieszkańcy, jak i wspólnoty mieszkaniowe muszą bardziej systematycznie przeprowadzać zabiegi deratyzacyjne.

Zabezpieczanie odpadów – zamykanie pojemników na śmieci, stosowanie szczelnych kontenerów, unikanie wyrzucania resztek jedzenia w sposób, który przyciąga gryzonie. 

Edukacja – uświadamianie mieszkańców, że szczury to problem nie tylko sąsiadów, lecz całego osiedla czy dzielnicy. Wspólne działania mogą przynieść lepszy efekt niż działania pojedynczych osób.

Wsparcie instytucjonalne – miasta mogą inwestować w nowoczesne kontenery, częstsze kontrole Sanepidu czy lepsze regulacje prawne, by zmusić wspólnoty do działania.

To, co na pierwszy rzut oka może brzmieć jak sensacyjny nagłówek („ulica szczurów”) – we Wrocławiu – jest symptomem znacznie poważniejszego problemu, który dotyka wiele polskich miast. Miliony gryzoni, trudności w ich kontroli oraz ryzyko zdrowotne wymagają skoordynowanych działań samych mieszkańców, zarządców nieruchomości na  władzach lokalnych kończąc. 

źr. wPolsce24 za fakt.pl, epibaza.pzh.gov.pl, wp.pl, głoswielkopolski.pl

Polska

Nagła zmiana u Tuska. Prośba o pilne spotkanie, jest odpowiedź z Pałacu

opublikowano:
mid-25c30151
Premier Donald Tusk zapragnął pilnego spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Donald Tusk jednak chce współpracować z prezydentem? A może to tylko kolejna gra premiera? Szef rządu zadeklarował, że „będzie liczył na pilne spotkanie” z prezydentem Karolem Nawrockim.
Polska

Groza! Woda wdarła się do miasta, alarm dla północnej Polski

opublikowano:
cofka frombork
Cofka na Zalewie Wiślanym. Woda wdarła się do Fromborka (Fot. wPolsce24)
Alarmy pogodowe w całej Polsce! Służby walczą z tzw. cofką we Fromborku. W Elblągu ogłoszono stan zagrożenia powodzią.
Polska

S7 w kierunku Warszawy: po nocnych utrudnieniach kierowcy ruszyli. Warunki wciąż są arcytrudne, policja monitoruje drogę

opublikowano:
Opady śniegu we Fromborku, 30 bm. Woda z Zalewu Wiślanego wlewa się do miasta. Na Zalewie Wiślanym są wysokie fale. Dodatkowo woda jest wpychana w ląd przez północny wiatr kanałem Kopernika – to pozostałość średniowiecznego systemu doprowadzającego wodę do Fromborka. Trwa ostry atak zimy w woj. warmińsko-mazurskim. Auta stoją w zaspach, ciężarówki blokują m.in. drogę S7 między Ostródą a Olsztynkiem. Elbląg i Frombork walczą ze skutkami cofki. (sko) PAP/Andrzej Jackowski
(fot. PAP / Andrzej Jackowski)
Na drodze ekspresowej S7 w powiecie ostródzkim sytuacja po paraliżu spowodowanym intensywnymi opadami śniegu zaczyna wracać do normy. Ruch w kierunku Warszawy odbywa się powoli, ale jest możliwy;– poinformowała w środę rano Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie.
Polska

Sztab kryzysowy u Tuska w Warszawie, chaos w terenie. Karambol na A4 i Sylwester w nieogrzewanym pociągu

opublikowano:
Premier Donald Tusk z poważną miną wysłuchał meldunków ministrów i przedstawicieli służb w świetle kamer. Niestety, od tego na drogach i na torach nie zrobiło się bezpieczniej
Premier Donald Tusk z poważną miną wysłuchał meldunków ministrów i przedstawicieli służb w świetle kamer. Niestety, od tego na drogach i na torach nie zrobiło się bezpieczniej (Fot. PAP/Marcin Obara)
W środę po południu premier Donald Tusk zwołuje kolejne posiedzenie sztabu kryzysowego w związku z trudnymi warunkami pogodowymi. Rząd zapewnia, że „czuwa”, a premier na bieżąco odbiera meldunki od służb i ministrów. Tymczasem w terenie rzeczywistość wygląda znacznie gorzej: autostrada A4 została całkowicie zablokowana po karambolu, a pasażerowie pociągu PKP Intercity spędzają godziny w unieruchomionym, nieogrzewanym składzie.
Polska

Silne państwo zaczyna się przy stole polskiej rodziny. Mocne orędzie noworoczne prezydenta Karola Nawrockiego

opublikowano:
Zrzut ekranu (144)
Prezydent Karol Nawrocki w noworocznym orędziu podkreślił, że rok 2026 ma być czasem rozwoju, bezpieczeństwa i lepszego życia Polaków. – „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy – to nie jest zdanie, to jest zadanie” – mówił, zapowiadając konsekwentną pracę na rzecz zmiany i wzmocnienia państwa.
Polska

Tusk chce zamknąć Bąkiewicza. Akt oskarżenia przesłany do sądu

opublikowano:
Bąkiewicz
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Robertowi Bąkiewiczowi, liderowi Ruchu Obrony Granic. Zarzuca mu się "znieważenie na terenie przejścia granicznego w Słubicach czworga funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej”. Bąkiewicz miał ich nazwać zdrajcami.