„To specyfika obiektów”. Wiceminister potwierdza, że dziennikarz śledczy trafił do celi z pluskwami

- Leszek nie miał nawet skarpetek, dopiero teraz współwięzień mu je pożyczył. Jest dotkliwie pogryziony przez pluskwy, pokazywał mi ślady na całym ciele - relacjonował prawnik, w któremu w piątek, po wielu godzinach oczekiwania, udało się w końcu zobaczyć z klientem przetrzymywanym w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka.
Mecenas zwrócił również uwagę na zastosowanie wobec Kraskowskiego rygorystycznych środków, charakterystycznych dla tzw. „więźniów niebezpiecznych”.
Ejchart: To specyfika takich obiektów
Wiceminister swoją odpowiedź zamieściła na platformie X. Potwierdziła, że problem pluskiew faktycznie wystąpił. "Administracja otrzymała zgłoszenie o pojawieniu się pluskiew w czteroosobowej celi, w której przebywał podejrzany" – napisała.
Jej zdaniem pojawianie się pluskiew w zakładach karnych nie jest wynikiem zaniedbań, lecz "specyfiki takich obiektów".
"Pluskwy w jednostkach penitencjarnych – podobnie jak w innych miejscach zbiorowego pobytu – pojawiają się najczęściej poprzez przenoszenie ich na odzieży czy w rzeczach osobistych. Rotacja osadzonych sprzyja ich rozprzestrzenianiu" – stwierdziła Maria Ejchart.
Według wiceminister wszyscy osadzeni w tej celi zostali przebadani przez lekarza i pielęgniarkę, skierowani do łaźni, dostali też nową odzież oraz świeżą pościel. Następnie przeniesiono ich do innej celi.
Nie zgodziła się natomiast ze stwierdzeniem, że wobec dziennikarza stosowane są środki, charakterystyczne dla tzw. więźniów niebezpiecznych. „Leszek K. nie jest osobą o statusie N. tj: „stwarzającą poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zakładu karnego” – napisała Ejchart.
Czyli wina aresztowanych?
Tłumaczenia pani minister nie wszystkich przekonały. "W skrócie: wsadzili Kraskowskiego do pluskiew, ale ich występowanie w areszcie śledczym jest naturalne i jest winą aresztowanych" - ironizował dziennikarz portalu Zero Patryk Słowik.
Wywody Marii Ejchart skomentował też adwokat Kraskowskiego Łukasz Pawelski, który wypunktował liczne nieścisłości.
Sprawa Kraskowskiego?
Leszek Kraskowski jest znanym dziennikarzem śledczym. Rozpoznawalność przyniosły mu teksty i materiały dotyczące spraw gospodarczo-politycznych. Ostatnio zajmował się m.in. sprawą spółki Polnord oraz wątkami dotyczącymi mec. Romana Giertycha, prominentnej postaci KO.
Kraskowski został zatrzymany w związku z incydentem, w którym dziennikarz pierwotnie był ofiarą, jednak z niezrozumiałych przyczyn został ujęty przez policję. Prokuratura Rejonowa w Piasecznie postawiła mu zarzuty i wystąpiła o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.
Jego sprawa oburzyła całe środowisko dziennikarskie, bez względu na sympatie ideowo-polityczne. Uznano to za skandal, a metody stosowane przez rząd Donalda Tuska zaczęto porównywać do standardów panujących w dyktaturach.
źr. wPolsce24











