Polska

Wicemarszałek Sejmu państwową limuzyną pod butik. KO znów zapomniała, kto za to płaci

opublikowano:
Fotoreporter "Fakt" przyłapał wicemarszałek na zakupach. Czy posłanka KO się wytłumaczy?
Fotoreporter "Fakt" przyłapał wicemarszałek na zakupach (fot. Fratria/screenshot/Fakt.pl)
Dziennik "Fakt" opublikował zdjęcia i nagrania, które pokazały, jak politycy znajdują sposób, by łączyć państwowe przywileje z własnymi potrzebami. Tym razem uwagę opinii publicznej przykuwa postawa wicemarszałek Sejmu Doroty Niedzieli, która - według ustaleń tabloidu - korzystała z służbowej limuzyny z kierowcą, nie tylko podczas wykonywania obowiązków publicznych, ale także przy zwykłych zakupach w centrum Warszawy.

Losy państwowej limuzyny w rękach wicemarszałek

9 lutego w ścisłym centrum stolicy fotoreporterzy uchwycili potężną sejmową limuzynę stojącą na włączonych światłach awaryjnych przed Mazowieckim Urzędem Wojewódzkim - samochód blokował pas ruchu i miejsca parkingowe. Do auta wysiadła wicemarszałek, po czym samochód zawiózł ją w kierunku jednego z butików, gdzie polityk spędziła około 30 minut, a kierowca cierpliwie czekał na nią przed sklepem.

To kolejny przykład, który przyciąga uwagę wyborców i komentatorów – publiczne środki transportu przeznaczone do służbowych obowiązków są używane w sytuacjach, które wielu ludzi uznałoby za prywatne.

Utrzymane przywileje, malejące zaufanie

Choć politykom pełniącym ważne funkcje państwowe słusznie przysługują: służbowa limuzyna, ochrona i inne formy wsparcia przy wykonywaniu funkcji publicznych, to granica między obowiązkami a prywatą powinna być wyraźna i przestrzegana z najwyższą starannością. Dla przeciętnego Polaka, który codziennie mierzy się z rosnącymi cenami, także transportu publicznego, takie obrazki mogą kojarzyć się raczej z bezrefleksyjnym nadużywaniem uprawnień dla własnej wygody. 

Warto w tym miejscu przypomnieć, że podobne przypadki nie należą do rzadkości w polskiej polityce. W przeszłości media ujawniały m.in. korzystanie przez polityków ze służbowych samochodów w sposób, który budził kontrowersje społeczne. Dość wspomnieć o pewnym wiceministrze obecnego rządu, który pojechał na wakacje służbowym autem i tankował je ze służbowej karty paliwowej. 

Elity polityczne a poczucie odpowiedzialności

Takie sytuacje rzucają cień na poczucie odpowiedzialności i świadomość polityków co do tego, jak ich decyzje i postawa są odbierane przez obywateli. O ile prawo dopuszcza korzystanie z przysługujących przywilejów, o tyle świadomość społeczna i poczucie wstydu powinny działać ostrzej niż jakikolwiek kodeks. Społeczeństwo oczekuje od swoich przedstawicieli nie tylko formalnej zgodności z prawem, ale także etyki, umiaru i zdrowego rozsądku.

Każda limuzyna stojąca godzinami z włączonym silnikiem w centrum miasta, każdy kierowca „czekający” na zakupy za państwowy pieniądz to symptom szerszego problemu: elity polityczne są oderwane od codziennych trosk obywateli, dla których taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia.

"Fakt" podjął próbę uzyskania odpowiedzi od Kancelarii Sejmu oraz samej wicemarszałek, pytając czy użycie państwowej limuzyny do prywatnych zakupów jest zgodne z jej rozumieniem obowiązków, ale jak dotąd odpowiedzi brak. Raczej nie należy spodziewać się, że do sprawy odniosą się tak aktywni w internecie partyjni koledzy wicemarszałek, na co dzień roztrząsający najdrobniejsze wpadki polityków opozycji. 

źr. wPolsce24 za "Fakt"

 

Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Tusk zaserwował nam największy teatr"

opublikowano:
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
W tym tygodniu na naszych oczach rozegrał się polityczny teatr ekipy Tuska pod nazwą SAFE – rzekomy program dozbrajania polskiej armii, oparty na zaciągnięciu gigantycznej pożyczki. - Choć niektórzy próbują nam wmówić, że to "wielka szansa" dla Polski, w kuluarach wprost mówi się o nim jako o "KPO 2.0". A to nie wróży naszej suwerenności niczego dobrego - uważa Krzysztof Mulawa z Konfederacji w rozmowie z Marcinem Wikłą.
Polska

Wielki protest we Wrocławiu. „Chcemy obalić Zielony Ład”

opublikowano:
wrocław
W piątek rolnicy przyjechali do Wrocławia, żeby zaprotestować przeciwko wysokim cenom energii oraz Zielonemu Ładowi. Ciągnikami zablokowali centrum miasta. Dołączyli do nich przedstawiciele również innych branż, m. in. hutnicy. - Chcemy obalić Zielony Ład – mówi telewizji wPolsce24 Maciej Kłosiński z NSZZ RI Solidarność.
Polska

Działacz KO miał grozić Ziobrze śmiercią. "To efekt nagonki, którą świadomie rozpętał Donald Tusk"

opublikowano:
ziobro
- To efekt nagonki, którą świadomie rozpętał Donald Tusk wraz z aparatem państwa, zarówno w obszarze prokuratury, jak i sądownictwa – tak były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro tłumaczy wPolsce24 tłumaczy groźby, jakie ma regularnie otrzymywać. Tym razem sprawa jest poważniejsza, bo – jak ujawnił – grozić mu miał działacz partii rządzącej.
Polska

Kompromitujący start nowego klubu Pauliny Hennig-Kloski! Czy to logo coś Wam przypomina?

opublikowano:
Logo Centrum i Logo Microsoft Edge
Logo Centrum i Logo Microsoft Edge (fot. wPolsce24)
Miała być polityczna rewolucja i powiew świeżości, a skończyło się na mało oryginalnym początku. Nowy klub sejmowy "Centrum", na którego czele stanęła Paulina Hennig-Kloska, zaprezentował swój znak graficzny. Zamiast jednak zachwytów nad profesjonalizmem, mamy wizerunkowy falstart.
Polska

Pożyczka SAFE służy interesom Niemiec? Bardzo ważny sondaż, który nie spodoba się władzy

opublikowano:
mid-26219150
Rządzący przekonują, że pożyczka SAFE to nie jest działanie na rzecz interesów Niemiec. Polacy się jednak tego obawiają (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Większość Polaków, którzy mają wyrobione zdanie na temat pożyczki SAFE wyraża obawę, że służy ona interesom Niemiec. Obawiają się tego zwłaszcza młodsi obywatele.