Wałęsa i fałszywe zeznania. ABW wkracza do gry, co ukrywają śledczy?

Sprawa, która miała trafić do sądu
Historia sięga tzw. „szafy Kiszczaka” i ujawnienia w 2016 roku dokumentów dotyczące tajnego współpracownika SB o pseudonimie „Bolek”. Materiały zabezpieczone przez IPN zawierały m.in. zobowiązania do współpracy i pokwitowania pieniędzy.
Kluczowe znaczenie miały opinie biegłych. Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie uznał, że podpisy znajdujące się na dokumentach zostały złożone ręką Lecha Wałęsy. To właśnie na tej podstawie prokuratura postawiła byłemu prezydentowi zarzut złożenia fałszywych zeznań – ponieważ wcześniej wielokrotnie zaprzeczał jakiejkolwiek współpracy z SB.
Wycofany akt oskarżenia i zmiana kursu
Akt oskarżenia został skierowany do sądu w czasach rządów Zbigniewa Ziobry. Jednak po zmianie kierownictwa prokuratury decyzją nowych władz został wycofany.
Oficjalny powód: „niekompletność materiału dowodowego”.
Nieoficjalnie – zdaniem części komentatorów – była to decyzja, która całkowicie zmieniła kierunek sprawy i wywołała spór o jej dalszy bieg.
ABW wkracza do sprawy Wałęsy
Jak wynika z najnowszych informacji, Prokuratura Okręgowa w Warszawie zamierza przekazać materiały do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
ABW ma dokonać „wstępnej oceny materiału porównawczego pisma”.
Decyzja o włączeniu ABW do sprawy wywołuje pytania o zasadność takiego kroku. Agencja ta odpowiada przede wszystkim za:
- kontrwywiad,
- zwalczanie terroryzmu,
- ochronę bezpieczeństwa państwa,
- przeciwdziałanie cyberzagrożeniom.
W tym kontekście udział tej służby w sprawie dotyczącej potencjalnych fałszywych zeznań – nawet byłego prezydenta – może budzić zdziwienie.
Eksperci już się wypowiedzieli
Warto przypomnieć, że kluczowe ekspertyzy grafologiczne zostały już wykonane. Instytut im. Sehna – uznawany za najważniejszy ośrodek badań kryminalistycznych w Polsce – stwierdził zgodność pisma z ręką Wałęsy.
Podobne wnioski pojawiały się także w analizach IPN oraz w opiniach części historyków zajmujących się archiwami SB.
Sam Lech Wałęsa konsekwentnie od lat podważa te ustalenia, twierdząc, że dokumenty zostały sfałszowane przez służby PRL.
W debacie publicznej od lat ścierają się w tej sprawie dwa stanowiska – od uznania dokumentów za autentyczne po tezy o ich możliwej manipulacji przez służby PRL.
Fałszywe zeznania – o co dokładnie chodzi?
Zarzut dotyczy art. 233 Kodeksu karnego, czyli składania fałszywych zeznań. W tym przypadku chodzi o wypowiedzi Wałęsy przed organami ścigania, w których zaprzeczał współpracy z SB.
Jeśli dokumenty z „szafy Kiszczaka” są autentyczne – a na to wskazywały ekspertyzy – pojawia się pytanie, czy były prezydent świadomie wprowadzał organy ścigania w błąd.
Przewlekłość postępowania pod lupą
Od wycofania aktu oskarżenia minęło już około 20 miesięcy. W tym czasie – jak wynika z informacji prokuratury – trwało „uzupełnianie materiału dowodowego”.
Krytycy wskazują, że sprawa jest przykładem przewlekłości postępowań, z którą sama prokuratura deklarowała walkę jeszcze kilka lat temu.
Co więcej, nie ma żadnych jasnych ram czasowych dla analizy prowadzonej przez ABW. Może ona potrwać miesiące – lub lata.
Polityka czy prawo?
Nie brakuje opinii, że sprawa Wałęsy od lat balansuje na styku prawa i polityki.
- najpierw akt oskarżenia,
- potem jego wycofanie,
- teraz zaangażowanie ABW.
Każdy z tych kroków budzi kontrowersje i rodzi pytania o rzeczywiste motywacje stojące za decyzjami śledczych.
Co dalej ze sprawą Wałęsy?
Na dziś nie wiadomo:
- kiedy ABW zakończy analizę,
- czy sprawa wróci do sądu,
- czy też zostanie definitywnie wygaszona.
Niezależnie od dalszego biegu postępowania, sprawa Wałęsy, fałszywych zeznań i dokumentów „Bolka” pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów III RP.
Jedno jest pewne – temat Wałęsy, fałszywych zeznania i dokumentów „Bolka” wciąż pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych spraw III RP. Nawet mimo tego, że dla zdecydowanej większości naukowców kwestia współpracy byłego prezydenta z komunistycznymi służbami jest udowodnionym i bezdyskusyjnym faktem.
źr. wPolsce24 za Radio Wnet











