Kto śledził polski wagon? Na kolei znaleziono szpiegowski sprzęt

O znalezisku natychmiast powiadomiono odpowiednie organy. Na miejsce wezwano nie tylko technika kryminalistyki, ale również specjalnie przeszkolonego psa, którego zadaniem było sprawdzenie, czy przy urządzeniu nie znajdują się materiały wybuchowe.
Obecnie poznańska policja prowadzi postępowanie w sprawie nielegalnego pozyskiwania informacji. O incydencie poinformowano także Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, co sugeruje, że śledczy biorą pod uwagę zagrożenie o charakterze wywiadowczym lub dywersyjnym.
Wagon z „przeszłością” na wschodzie
Kluczowym elementem śledztwa jest historia trasy, jaką pokonywał wagon, zanim trafił do naprawy. W sierpniu zeszłego roku skład wyjeżdżał na Białoruś, a w grudniu zeszłego roku wagon był w Ukrainie. Od lutego 2026 roku jednostka przebywała w remoncie w Poznaniu.
Nie wiadomo, jak długo nadajnik znajdował się na pojeździe ani jakie dane zdążył przesłać do zleceniodawców.
Wielka mobilizacja mundurowych: Operacja TOR
Na polskiej kolei cały czas prowadzone są działania służb mające zwiększyć bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej w Polsce. Częścią tych czynności jest operacji TOR, którą zarządzono po wcześniejszych aktach dywersji na trasie kolejowej łączącej Warszawę z Lublinem.
Skala tej operacji jest ogromna – każdego dnia w ochronę szlaków kolejowych zaangażowanych jest ponad tysiąc mundurowych. Od początku trwania akcji wzięło w niej udział już ponad 170 tysięcy funkcjonariuszy, głównie policjantów.
źr. wPolsce24 za RMF24











