Polska

UKRAIŃSKA ŻYWNOŚĆ ZALEWA POLSKĘ! Przemysław Czarnek alarmuje z granicy: „Nasz rynek nie wytrzyma nieuczciwej konkurencji!”

opublikowano:
Podczas gdy polscy rolnicy i producenci żywności zmagają się z rosnącymi kosztami produkcji oraz restrykcyjnymi wymogami Unii Europejskiej, za naszą wschodnią granicą wyrastają potężne agroholdingi, które zalewają polski rynek niedrogimi produktami przetworzonymi. Na przejściu granicznym Dorohusk-Jagodzin konferencję prasową zorganizował poseł Prawa i Sprawiedliwości, prof. Przemysław Czarnek. Przedstawił porażające dane dotyczące napływu żywności z Ukrainy i ostrzegł przed destrukcją kolejnych gałęzi polskiej gospodarki.

Dramatyczny bilans handlowy i czarna seria dla polskiego rolnictwa

Jak podkreślił prof. Czarnek, choć embargo na surowe ziarno z Ukrainy (m.in. rzepak, kukurydzę czy słonecznik) wprowadzone jeszcze przez rząd PiS wciąż obowiązuje, problem nie zniknął – jedynie zmienił swoją postać. Do Polski zamiast czystego surowca masowo trafiają produkty przetworzone, co doprowadziło do ogromnego, ujemnego bilansu handlowego w relacjach z Ukrainą.

Za 2025 rok produkty, które trafiły z Ukrainy na polski rynek, to wartość 6 mld 700 mln zł. Tymczasem Polska wyeksportowała na Ukrainę towary o wartości 5 mld zł. Mamy więc ujemny bilans handlowy na kwotę aż 1,7 mld zł" – wyliczał były minister edukacji.

Olej rzepakowy, owoce miękkie, jaja i masło – dramatyczne wzrosty importu

Problem dotyka niemal każdego kluczowego sektora polskiej żywności:

  • Olej rzepakowy: Choć sam rzepak jest objęty blokadą, import gotowego oleju rzepakowego z Ukrainy drastycznie wzrósł. Jeszcze w 2022 roku było to 26 tys. ton, podczas gdy w latach 2024–2025 import ten skoczył do 70 tys. ton rocznie.

  • Owoce miękkie (maliny): Sektor szczególnie ważny dla Lubelszczyzny odnotowuje potężne uderzenie. Import mrożonych malin i owoców miękkich wzrósł o 70% (sprowadzono 36,5 tys. ton o wartości 125 mln euro).

  • Rynek jaj: Import jaj z Ukrainy wzrósł w 2025 roku o blisko 90% (sprowadzono 15 tys. ton), co wartościowo przekłada się na wzrost o 162%. Prof. Czarnek zwrócił uwagę, że tuż przy polskiej granicy, w okolicach Lwowa, powstaje gigantyczna ferma na 2,3 mln kur niosek, która ma produkować 1,7 mln jaj dziennie – z myślą o ekspansji na polski rynek.

  • Mleczarstwo i masło: Najbardziej niepokojące dane dotyczą branży mleczarskiej. Import ukraińskiego masła do Polski skoczył rok do roku o niewiarygodne 371%, a jego wartość wzrosła pięciokrotnie.

Nieuczciwa konkurencja i milczenie rządzących

Przemysław Czarnek przypomniał również o porozumieniu z czerwca 2024 roku podpisanym w Białymstoku w obecności ówczesnego ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego (PSL), które miało dotyczyć wsparcia ukraińskiego sektora mleczarskiego.

Jak dziś rządzący odnoszą się do sytuacji, w której następuje tak radykalny wzrost importu przetworzonego mleka i masła? Jak mają się czuć polscy hodowcy i polskie spółdzielnie mleczarskie w konfrontacji z nieuczciwą konkurencją? Warunki wytwarzania żywności na Ukrainie i w Polsce są zupełnie inne – tam nie obowiązują wyśrubowane normy unijne, które narzuca się polskim gospodarzom" – przekonywał polityk PiS.

Polski rolnik pozostawiony sam sobie?

Sytuacja na polskiej granicy pokazuje jednoznacznie: bez twardej, asertywnej polityki handlowej i bezwzględnej ochrony rodzimego rynku, polskie gospodarstwa rodzinne oraz zakłady przetwórcze przegrają nierówną walkę z zagranicznymi gigantami. Politycy opozycji apelują do rządu o natychmiastowe podjęcie działań i rozszerzenie embarga również na produkty przetworzone, zanim polskie rolnictwo zostanie doprowadzone na skraj bankructwa.

źr. wPolsce24

Polska

Była nerwowa jak odwiedzili ją policjanci. Prosto z pracy trafiła do więzienia

opublikowano:
40-latka zachowywała się nerwowo na widok policji - okazało się, że jest poszukiwana
(fot. KPP w Piasecznie\Pexels)
40-letnia mieszkanka Nowej Iwicznej (woj. mazowieckie) zaczęła zachowywać się nerwowo, gdy policjanci odwiedzili ją w pracy. Okazało się, że miała ku temu powody.
Polska

Potężna fala deportacji z Polski! Liczby MSWiA obnażają skalę zagrożenia

opublikowano:
Polska, listopad 2021 rok Policjanci broniacy granicy polsko bialoruskiej. Fot materialy prasowe policji
Polska, listopad 2021 rok Policjanci broniacy granicy polsko bialoruskiej. Fot materialy prasowe policji
Najnowsze dane zaprezentowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wywołały ogromne poruszenie. Statystyki pokazują drastyczny, ponad 300-procentowy wzrost liczby deportacji obcokrajowców z terytorium Polski. Te porażające liczby dobitnie obnażają skalę narastającego problemu nielegalnej migracji oraz przestępczości z udziałem cudzoziemców.
Polska

Niezwykle nerwowo w TVN24! Prowadzący stracił cierpliwość i groził przerwaniem wywiadu

opublikowano:
27.07.2023 Warszawa  Mikrofon tvn 24 fot. Liudmyla Kazakova
27.07.2023 Warszawa Mikrofon tvn 24 fot. Liudmyla Kazakova
Kolejna odsłona kryzysu w mediach lewicowo-liberalnych? Na antenie TVN24 w programie "Tak Jest" doszło do wyjątkowo ostrej wymiany zdań, podczas której prowadzący Rafał Wojda zupełnie stracił panowanie nad sobą. Gdy w rozmowie z posłem Konfederacji Bartłomiejem Peją zabrakło chłodnych argumentów, dziennikarz zaczął otwarcie grozić natychmiastowym zakończeniem wywiadu na żywo.
Polska

Jest. Odnalazł się! Dwa miesiące po wybuchu afery media znalazły milionera z SOR-u. Zrobili mu foty, gdy opuszczał swoje piękne i luksusowe Porsche

opublikowano:
Dawid Kacprzyk
Dawid Kacprzyk (fot. Fratria)
Dwa miesiące po tym, jak o 28-letnim lekarzu i byłym radnym zrobiło się głośno w całej Polsce, nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Dawid Kacprzyk - nazywany „milionerem ze Szpitala Południowego” - po raz pierwszy od wybuchu skandalu został przyłapany w centrum Warszawy. Zniknął z mediów, nie był przesłuchany, choćby w charakterze świadka, ale - jak ustalili dziennikarze - z luksusowego stylu życia nie zrezygnował ani na chwilę.
Polska

Drogówka zatrzymała 48-latkę. W kilka sekund zarobiła 35 punktów karnych

opublikowano:
35 punktów karnych i kilka tysięcy mandatu w kilka sekund
(fot. policja Opole)
Policja zatrzymała 48-latkę z Kędzierzyna-Koźla. W kilka sekund dała radę zdobyć aż 35 punktów karnych.
Polska

Niezwykłe powitanie Tuska i Nawrockiego w Gdyni i kolejne dziwne zachowanie premiera. Fala komentarzy w sieci

opublikowano:
 Premier Donald Tusk podczas wypowiedzi dla mediów w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni, 12 bm. Premier Donald Tusk spotkał się z pracownikami, którzy brali udział przy budowie fregaty Wicher. (sko) PAP/Andrzej Jackowski
(fot. PAP/Andrzej Jackowski)
Spotkanie premiera Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni wywołało potężną falę dyskusji w sieci. Nietypowa oprawa powitania, wyraziste gesty i nawiązania do trójmiejskich realiów błyskawicznie stały się tematem numer jeden na platformie X oraz w mediach społecznościowych. Niektórzy pytają nawet, skąd taka niespodziewana i dość niezwykła dynamika ze strony szefa rządu?