Gospodarka

Masz działkę ROD? Możesz mocno się zdziwić. Ruszyły masowe kontrole i nowe opłaty

opublikowano:
Ogródek ROD w Polsce coraz droższy
Ogródek ROD w Polsce coraz droższy (fot. shutterstock)
Zamiast odpoczynku na świeżym powietrzu, uprawy własnych warzyw i zasłużonego relaksu – gigantyczne rachunki sięgające nawet kilku tysięcy złotych rocznie. W polskich miastach ruszyła fala naliczania maksymalnych stawek podatku od nieruchomości użytkownikom Rodzinnych Ogródków Działkowych (ROD). Urzędnicy bez mrugnięcia okiem sięgają do kieszeni emerytów i rodzin, traktując ich tak samo jak komercyjnych przedsiębiorców.

Polacy użytkują działki od blisko 130 lat. Dla blisko 4 milionów naszych rodaków – przede wszystkim seniorów, rodzin z dziećmi i ludzi pracy – przydomowy lub podmiejski ogródek to nie tylko tradycja, ale często jedyna dostępna forma wypoczynku, a także sposób na podreperowanie domowego budżetu własnymi plonami. Niestety, w czasach rosnących kosztów życia i ucisku fiskalnego, nawet ten skromny azyl stanął pod znakiem zapytania.

Drakońskie stawki jak dla korporacji

Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, lokalne władze m.in. w Grudziądzu, Toruniu czy Wołominie zaczęły naliczać działkowcom podatek od nieruchomości przy zastosowaniu najwyższej możliwej stawki wynoszącej aż 3%.

To przepis stworzony z myślą o działalności gospodarczej i komercyjnych budynkach komercyjnych. Zastosowanie go wobec ogródków działkowych położonych w atrakcyjnych punktach dużych miast oznacza jedno: rachunki opiewające na kilka tysięcy złotych rocznie dla pojedynczego użytkownika.

Dla wielu emerytów, którzy każdy grosz oglądają dwa razy przed wydaniem, kwota ta jest barierą nie do przejścia. Oznacza to w praktyce wywłaszczenie z owoców wieloletniej ciężkiej pracy.

To absurd i czysty fiskalizm. Jak można stawiać znak równości między starszym człowiekiem uprawiającym pomidory a rentowną firmą komercyjną? – oburzają się działkowcy.

PZD bije na alarm. 4 miliony Polaków zagrożonych

W sprawę włączył się Polski Związek Działkowców (PZD), który wystosował apel do rządu i parlamentarzystów o pilną interwencję legislacyjną. Problem nie jest bowiem marginalny. W Polsce funkcjonuje niemal 5 tysięcy Rodzinnych Ogródków Działkowych o łącznej powierzchni ok. 44 tysięcy hektarów (co stanowi aż 0,14% powierzchni całego kraju). Z działek korzysta blisko 10% populacji Polski.

Związkowcy domagają się uregulowania kwestii podatkowych na poziomie ustawowym poprzez wprowadzenie sztywnego limitu stawki podatku na poziomie maksymalnie 0,3%. Taki zapis uniemożliwiłby lokalnym samorządom samowolne wyciąganie rąk po pieniądze obywateli.

Urzędniczy apetyt nie zna granic

Sprawa ogródków działkowych pokazuje szerszy problem: rosnącą presję podatkową ze strony lokalnych i państwowych biurokratów, którzy w poszukiwaniu dodatkowych dochodów nie wahają się uderzać w najsłabsze grupy społeczne. Ogródki działkowe, będące ostoją tradycyjnego polskiego stylu życia, spokoju i samowystarczalności, stają się kolejnym celem urzędniczej nadgorliwości.

Jeśli rząd i parlament szybko nie ukrócą tego procederu i nie wprowadzą jednoznacznych przepisów chroniących działkowców przed samowolą finansową samorządów, dla milionów Polaków ulubione miejsce letniego wypoczynku stanie się luksusem, na który po prostu nie będzie ich stać.

źr. wPolsce24 za "Rzeczpospolita"

Gospodarka

Rolnicy łapią się za głowy! Według GUS powinni zarabiać krocie

opublikowano:
GUS wyliczył dochód z hektara przeliczeniowego na blisko 5,5 tys. zł, jednak rolnicy kwestionują te dane i wskazują, że znacząco odbiegają od ich rzeczywistych zarobków.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
GUS wyliczył, że przeciętny dochód z hektara przeliczeniowego wyniósł w 2025 roku blisko 5,5 tys. zł. Rolnicy nie kryją oburzenia i przekonują, że urzędowe statystyki mocno rozmijają się z rzeczywistością.
Gospodarka

Klimatyczna histeria zza Odry. W Hamburgu znowu straszą pogodową apokalipsą

opublikowano:
Rüdersdorf Niemcy 20 czerwca 2022 r.: Opuszczony zakład chemiczny wykorzystywany do produkcji pasz dla zwierząt i fosforanów paszowych.
Rüdersdorf Niemcy 20 czerwca 2022 r.: Opuszczony zakład chemiczny wykorzystywany do produkcji pasz dla zwierząt i fosforanów paszowych (fot. shutterstock)
Gdy gospodarka u naszych zachodnich sąsiadów przeżywa zadyszkę wywołaną ideologiczną transformacją energetyczną, niemiecki mainstream medialno-ekspercki wraca do sprawdzonej metody: wzniecania strachu przed rzekomą nieuchronną katastrofą klimatyczną. Podczas kolejnej edycji hamburskiego Kongresu Pogody Ekstremalnej znane twarze niemieckiej telewizji znów biły na alarm.
Gospodarka

Masz to auto? Wadliwa śruba grozi wypadkiem. Prawie 3 miliony VW i Audi pod lupą

opublikowano:
Volkswagen i Audi zbliżenia emblematów oraz uszkodzony element układu kierowniczego symbolizujący potencjalną awarię mocowania przekładni kierowniczej
Prawie 3 miliony aut Volkswagena i Audi pod lupą niemieckiego urzędu KBA z powodu możliwej wady układu kierowniczego (fot. Fratria/graf. AI)
Poważne problemy techniczne u niemieckiego giganta motoryzacyjnego. Federalny Urząd ds. Ruchu Drogowego w Niemczech (KBA) prowadzi dochodzenie w sprawie potencjalnie wadliwego połączenia śrubowego w układzie kierowniczym. Sprawa może dotyczyć nawet 2,86 miliona samochodów marek Volkswagen i Audi na całym świecie. Pęknięcie skorodowanej śruby grozi utratą panowania nad pojazdem.
Gospodarka

Wydaliśmy 402 mln euro na żywność z Mercosur. Polskę zalewa fala żywności z Ameryki Południowej

opublikowano:
Mięso w sklepie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Od 1 maja 2026 roku tymczasowo obowiązuje umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur. Do Polski trafiła już żywność o wartości ponad 402 mln euro, czyli prawie 1,8 mld zł. Oto jak w praktyce wygląda napływ artykułów rolno-spożywczych z Ameryki Południowej i co oznacza on dla polskich rolników.
Gospodarka

Koniec zakazu handlu w niedziele? Nieoczekiwany zwrot. Tego nikt się nie spodziewał

opublikowano:
Supermarkety otwarte w niedziele?
Supermarkety otwarte w niedziele? (fot. Schutterstock/ Erman Gunes)
Jedna z wielu niezrealizowanych przez Donalda Tuska obietnic wraca do resortu pracy z najmniej spodziewanej strony. Tym razem za pomysłem zakupów przez siedem dni w tygodniu opowiadają się tym nie konsumenci, właściciele sieci handlowych czy organizacje przedsiębiorców, lecz... sami pracownicy zrzeszeni w związku zawodowym. Mają jednak bardzo konkretne warunki.
Gospodarka

Wydajesz więcej niż zarabiasz? Urzędnicy nakładają drastyczny podatek

opublikowano:
Pieniądze leżące na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Polscy urzędnicy skarbowi coraz wnikliwiej prześwietlają wydatki obywateli. Pod lupę trafiają nie tylko milionerzy, ale i zwykli podatnicy, którzy kupują auta czy mieszkania bez pokrycia w oficjalnych dochodach. Brak wiarygodnego wytłumaczenia źródła pochodzenia pieniędzy oznacza konieczność zapłaty drastycznego, 75-procentowego podatku sankcyjnego.