Polska

Twój domowy monitoring może Cię zrujnować. Zobacz, za co Polak dostał rekordową grzywnę

opublikowano:
Kamera do monitoringu
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Monitoring domowy może być pułapką, o czym przekonał się właściciel kamer, na którego Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył karę w wysokości ponad 26 tysięcy złotych. To pierwszy taki przypadek w naszym kraju, gdzie tak surowo ukarano osobę prywatną za naruszanie prywatności innych osób poprzez nagrywanie obrazu i dźwięku.

Sprawa miała swój początek w skargach sąsiadów, którzy poczuli się inwigilowani przez system kamer zamontowany na jednej z prywatnych posesji. Postępowanie administracyjne wykazało, że kamery rejestrowały nie tylko teren właściciela, ale również drogę publiczną i działki sąsiednie. Co szczególnie istotne, system nagrywał również dźwięk przez całą dobę.

UODO podkreśliło, że administrator monitoringu nie ma prawa do tak inwazyjnego śledzenia osób przebywających na terenach publicznych i sąsiednich każdego dnia i w każdej sytuacji.

Ignorowanie urzędu pogorszyło sytuację

Właściciel kamer otrzymał nakaz zmiany ich ustawienia lub usunięcia tych, które naruszały prywatność, na co miał siedem dni. Zamiast dostosować się do decyzji, właściciel postanowił ją zignorować. Co więcej, nie złożył skargi do sądu, przez co decyzja stała się prawomocna. Później ignorował pisma i upomnienia z urzędu (poczta była uznawana za doręczoną po dwukrotnej awizacji). Ostatecznie nie wykonał nakazu przez niemal pół roku.

To właśnie ten długotrwały i nieusprawiedliwiony stan niewykonania decyzji został uznany przez organ nadzorczy za okoliczność obciążającą, co wpłynęło na wysokość finalnej administracyjnej kary pieniężnej.

Co dalej z ukaranym?

Decyzja o karze w wysokości 26 711 zł jest ostateczna. Jeśli ukarany nie wpłaci zasądzonej kwoty, sprawa zostanie przekazana do Urzędu Skarbowego. Skarbówka ma prawo do egzekucji należności poprzez zajęcie wynagrodzenia, rachunków bankowych oraz innych części majątku dłużnika.

Eksperci przypominają, że instalując monitoring, należy zawsze upewnić się, czy zasięg obiektywów nie wykracza poza granice naszej własności, a stosowane metody nie naruszają dóbr osobistych osób trzecich.

źr. wPolsce24 za RMF24

Polska

4 września 1939 roku Niemcy rozpoczęli rzeź. O tej zbrodni wciąż mówi się za mało

opublikowano:
Zdjęcie z plakatu zapowiadającego wykład Adama Kurusa w ramach cyklu wykładów: II wojna światowa w regionie częstochowskim. Nowe fakty, nieznani bohaterowie, zapomniane epizody
Zdjęcie z plakatu zapowiadającego wykład Adama Kurusa w ramach cyklu wykładów: II wojna światowa w regionie częstochowskim. Nowe fakty, nieznani bohaterowie, zapomniane epizody (Fot. IPN Katowica - Facebook)
4 września 1939 roku przeszedł do historii Częstochowy jako „Krwawy Poniedziałek”. Dzień po zajęciu miasta przez wojska niemieckie na jego ulicach doszło do masowych egzekucji bezbronnych cywilów. Mordowano mężczyzn, kobiety i dzieci. Ofiary ginęły od strzałów w tył głowy, serii z broni maszynowej, granatów i bagnetów. Dokładnej liczby zabitych do dziś nie udało się ustalić. Ówczesne władze miasta mówiły o 671 pomordowanych.
Polska

Prezydent Nawrocki daje lekcję Donaldowi Tuskowi: „Proszę od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury”

opublikowano:
Wymiana zdań: Donald Tusk w Sejmie, a prezydent Karol Nawrocki na X
Wymiana zdań: Donald Tusk w Sejmie, a prezydent Karol Nawrocki na X (fot. PAP/Albert Zawada)
„Jeśli postacie znane zaproponują panu ułaskawienie, proszę nie wierzyć i od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury” – poradził prezydent Karol Nawrocki premierowi Donaldowi Tuskowi, nawiązując wystąpienia szefa rządu w Sejmie.
Polska

Przez dekady leżał w skrzyniach jako „zwykły gruz”. Niezwykłe odkrycie w gdańskim kościele

opublikowano:
Kościół
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W gdańskim Kościele św. Katarzyny doszło do niezwykłego odkrycia. Podczas prac inwentaryzacyjnych zidentyfikowano osiemnaście kwater oryginalnego, XIX-wiecznego witraża z Bazyliki Mariackiej. Przez dziesięciolecia badacze i konserwatorzy byli przekonani, że ten monumentalny zabytek o powierzchni około 20 metrów kwadratowych został bezpowrotnie zniszczony w pożodze II wojny światowej.
Polska

Wystarczyło kilkusekundowe nagranie. „Pierwszy ochroniarz w Polsce” zbiera żniwo spotkania z Grzegorzem Braunem

opublikowano:
Grzegorz Braun
Prezes Polskiej Izby Ochrony widziany z Grzegorzem Braunem. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Kilkusekundowe nagranie, które przypadkowo ujawniło współpracę Marcina Pyclika z kontrowersyjnym politykiem Grzegorzem Braunem, wstrząsnęło środowiskiem ochroniarskim. Pyclik jest powszechnie uznawany za jedną z najważniejszych postaci w polskim sektorze bezpieczeństwa, dlatego też jego zachowanie nie spodobało się wielu przedsiębiorcom.
Polska

"Nie chcieli nas obsłużyć, bo jesteśmy Ukraińcami". Na szczęście kelnerki wszystko nagrywały

opublikowano:
Bulwersująca sprawa z Wrocławia. Mało brakowało, a ktoś mógłby rozpętać nagonkę na właścicieli kawiarni
Bulwersująca sprawa z Wrocławia. Mało brakowało, a ktoś mógłby rozpętać nagonkę na właścicieli kawiarni (Fot. X-Marcin Torz, kolaż Fratria)
We Wrocławiu doszło do zdarzenia, które mogło łatwo zostać przedstawione zupełnie inaczej, gdyby nie nagranie wykonane przez osobę pracującą w kawiarni.
Polska

Przejęcie giełdy, siekiera w aucie i milczenie służb. Wstrząsająca relacja siostry S. Suszka. „O śmierci brata dowiedzieliśmy się z telewizji”

opublikowano:
Siostra S. Suszka na antenie wPolsce24
(fot. wPolsce24)
Cztery i pół roku po tajemniczym zniknięciu Sylwestra Suszka, twórcy giełdy BitBay (później Zondacrypto), sprawa powraca ze zdwojoną siłą. W emocjonalnej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 siostra zaginionego biznesmena, Nicole Suszek, ujawnia kulisy przejmowania imperium kryptowalutowego, zastraszania rodziny oraz rażących zaniechań organów ścigania. W tle pojawiają się nazwiska wpływowych mecenasów, polityków i ludzi z półświatka.