Polska

Tusk straszy Polexitem. Spór o SAFE zamienia w polityczną histerię

opublikowano:
Premier Donald Tusk na sali obrad Sejmu. Śmieje się jak głupi do sera, nie wiadomo w sumie z czego, bo jego rządy są fatalne dla Polski i służa interesom Niemiec i Niemców.
Donald Tusk zadowolony, bo zrealizował niemiecki plan? (fot PAP/Radek Pietruszka)
Premier Donald Tusk po raz kolejny sięga po dobrze znaną retorykę straszenia Polexitem. W sobotę na platformie X szef rządu stwierdził, że „w wojnie o SAFE wszystkie maski opadły”, a najbliższe wybory mają zdecydować o tym, czy Polska pozostanie w Europie. Tymczasem spór wokół mechanizmu SAFE dotyczy przede wszystkim kwestii suwerenności i kompetencji państwa – a nie członkostwa w Unii.

Kilka dni wcześniej prezydent Karol Nawrocki ogłosił weto wobec ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE, czyli instrument finansowania obronności o wartości 150 mld euro. Według zapowiedzi rządu Polska mogłaby z tego programu otrzymać nawet 43,7 mld euro, z czego – jak deklarowano – 89 proc. środków miałoby trafić do krajowych firm zbrojeniowych.

Decyzja prezydenta nie oznacza jednak rezygnacji z finansowania modernizacji armii. Weto dotyczyło sposobu wdrożenia mechanizmu i możliwych konsekwencji ustrojowych. W uzasadnieniu wskazano m.in., że ustawa oraz rozporządzenie SAFE mogą ingerować w konstytucyjną zasadę zwierzchnictwa narodu, kompetencje głowy państwa jako zwierzchnika sił zbrojnych oraz w cywilną kontrolę nad armią.

Mimo to premier Tusk zdecydował się nadać sprawie wymiar politycznej konfrontacji. „Dziś już nikt nie może mieć wątpliwości, że najbliższe wybory zdecydują o tym, czy Polska pozostanie w Europie” – napisał w mediach społecznościowych.

Podobną narrację przedstawił także w wywiadzie dla TVP Info, sugerując, że działania przeciwników ustawy mogą prowadzić do wyjścia Polski z Unii Europejskiej.

Premier znowu manipuluje. Kto mu jeszcze wierzy?

Krytycy premiera wskazują jednak, że takie stawianie sprawy jest polityczną manipulacją - doskonale przedstawił to w swoim felietonie nasz publicysta Olgierd Jarosz. Spór dotyczy bowiem technicznych i ustrojowych aspektów wdrażania unijnego instrumentu finansowego, a nie kierunku strategicznego Polski w Europie. Straszenie Polexitem ma – ich zdaniem – przykryć realną debatę o tym, w jaki sposób środki na obronność powinny być pozyskiwane i kto powinien kontrolować ich wydatkowanie.

Co więcej, sam rząd przyznaje, że weto nie blokuje udziału Polski w programie. Rada Ministrów przyjęła już uchwałę umożliwiającą realizację SAFE poprzez działający w Bank Gospodarstwa Krajowego Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Zgodnie z ustawą o obronie ojczyzny BGK może na potrzeby tego funduszu zaciągać pożyczki i emitować obligacje.

To oznacza, że mimo ostrej retoryki premiera mechanizm finansowania obronności może być wdrażany inną ścieżką. Tym bardziej pojawiają się pytania, czy dramatyczne ostrzeżenia o „wyprowadzaniu Polski z Europy” nie są przede wszystkim elementem politycznej mobilizacji elektoratu przed nadchodzącymi wyborami i kolejnym dramatycznym sposobem na polaryzację Polaków i wypełnienia obietnic wobec Niemców. 

źr. wPolce24

Polska

Wiadomości wPolsce24 sprawdziły co ze śledztwem w sprawie "polskich wątków" afery Epsteina

opublikowano:
Zrzut ekranu (533)
Donald Tusk nieustannie szuka tematu, który pozwoliłby mu zdyskredytować politycznych przeciwników. Aktualnie próbuje przykleić prawicy aferę Zondacrypto, ale to coraz bardziej wymyka mu się z rąk. Pół roku postanowił zbadać, czy takiego potencjału nie ma słynna na cały świat ohydna afera Epsteina. W tym celu powołano nawet specjalny zespół w prokuraturze. Jakie są efekty jego pracy sprawdziły Wiadomości wPolsce24.
Polska

Kacprzyk ma już DRUGI etat? Kontrowersyjny medyk zaktualizował swój profil

opublikowano:
Dawid Kacprzyk miał ujawnić na swoim profilu w serwisie ZnanyLekarz kolejne miejsce zatrudnienia po głośnej aferze związanej z jego działalnością.
Dawid Kacprzyk miał ujawnić na swoim profilu w serwisie ZnanyLekarz kolejne miejsce zatrudnienia po głośnej aferze związanej z jego działalnością.
Dawid Kacprzyk odświeżył swój profil na portalu Znany Lekarz. Jak się okazuje, kontrowersyjny medyk ma pracować obecnie w dwóch szpitalach.
Polska

Gronkiewicz-Waltz potwierdza scenariusz „zamachu stanu”?! Wymowna sugestia

opublikowano:
Hanna Gronkiewicz-Waltz odniosła się do dyskusji o możliwości wykorzystania policji wobec prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego.
Hanna Gronkiewicz-Waltz (fot.Fratria)
Czy rząd Donalda Tuska wyśle policję, aby zablokować obecnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego? Tę teorię zdaje się potwierdzać jedna z najbardziej zaufanych osób w gronie obecnego lidera Koalicji Obywatelskiej – Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Publicystyka

Pieniądze są. Ale nie dla was, Polacy

opublikowano:
mid-26913290
Donald Tusk (Fot. PAP/Piotr Nowak)
W natłoku codziennych afer bez większego echa przeszło, że strażacy z OSP Żabce zbierają butelki, bo potrzebują pieniędzy na nowy wóz strażacki. A nic, tak jak to, nie pokazuje, czym stała się Polska pod rządami Donalda Tuska.
Tygodnik Sieci

Operacja likwidacja! Tusk niszczy „Pamięć i Tożsamość”. Rząd Tuska dąży do finansowego zagłodzenia placówki

opublikowano:
oper
Zero uchybień w wieloletnim audycie, ani jednego niedociągnięcia w procedurach, umowach czy płatnościach i nagły zarzut „całkowitej nierzetelności ksiąg”, bez wskazania choćby jednej wadliwej faktury. Tak w praktyce wygląda polityczna próba likwidacji Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Donald Tusk zapowiedział w 100 konkretach „rozliczenie” o. Tadeusza Rydzyka i właśnie uruchomił opcję atomową. Cel jest jasny. Bezprawny atak może zniszczyć nie tylko muzeum, lecz także Radio Maryja, Telewizję Trwam i Akademię. To jawny zamach, którego nie wolno pozostawić bez odpowiedzi.
Tygodnik Sieci

Piramida kłamstw. Tusk, Żurek i Giertych kopią dołek pod prawicą i prezydentem. Nie chcą dostrzec, że do niego wpadają

opublikowano:
zondakrypto
Tusk, Żurek i Giertych w asyście medialnych wojów z zapałem kopią dołek pod prawicą i prezydentem. Lecz nie chcą dostrzec, że sami do niego wpadają.