Czego boją się ludzie Tuska? Szokujący projekt „lex Bogucki”

O sprawie informuje „Rzeczpospolita”, nazywając kombinacje rządzących „lex Bogucki”. Chodzi o zmianę art. 186 regulaminu Sejmu. Szef Kancelarii Prezydenta – który dzisiaj może zgodnie z przepisami zabierać głos „poza kolejnością mówców zapisanych do głosu”, niejako „na żądanie”, zostanie tego prawa pozbawiony. Podobnie przedstawiciele innych instytucji, np. prezes NIK. Bez zmian pozostanie tylko pozycja premiera – on będzie mógł wejść na mównicę kiedy chce.
- Nowa zasada, uwzględniona w projekcie i złożonej do niego poprawce, brzmi: „nie więcej niż raz w danym punkcie porządku dziennego” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Przedstawicielka wnioskodawców, posłanka KO Dorota Niedziela, nawet nie ukrywa, że chodzi o zablokowanie wystąpień szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego, który regularnie obnaża w Sejmie nieudolność i zakłamanie władzy.
– Zgodnie z obecnymi przepisami pan minister może teoretycznie zabierać głos nawet dziesięciokrotnie w czasie jednego punktu posiedzenia, za każdym razem otrzymując od marszałka 15 minut na wystąpienie. Doprecyzujemy zasady udzielania głosu szefowi Kancelarii Prezydenta, członkom Rady Ministrów oraz przedstawicielom innych instytucji państwa – mówi „Rz” Niedziela.
Aż tak się boją?
źr. wPolsce24 za "Rz"











