Tusk już planuje 2027 rok. W koalicji wrze! To ostateczny koniec siły, która miała zmienić polską politykę?
Strategia „trzech muszkieterów”?
Według informacji, do których dotarł reporter RMF FM, Tusk podczas przedświątecznych spotkań z ministrami zaczął kreślić wizję startu w 2027 roku. Plan jest ambitny: jeden blok wyborczy, który ma gwarantować zwycięstwo nad opozycją. Na pokładzie widzi Koalicję Obywatelską, Lewicę oraz PSL.
W tej układance brakuje jednak jednego elementu, który jeszcze niedawno wydawał się kluczowy: partii Szymona Hołowni, która w dużym stopniu umożliwiła Tuskowi sięgnięcie po władzę w poprzednich wyborach. Wygląda jednak na to, że Polska 2050 przestała być potrzebna i może podzielić los Nowoczesnej i innych formacji, które Tusk pomógł zbudować, a później rozgrywał według partykularnych politycznych korzyści.
Polska 2050 traci zaufanie premiera
Nie jest tajemnicą, iż współpraca wewnątrz „Koalicji 15 października” od dłuższego czasu przypomina jazdę po wybojach, ale to właśnie formacja Szymona Hołowni (obecnie reprezentowana przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz) ma być solą w oku szefa rządu.
RMF sugeruje, iż powody są dwa.
Pierwszym ma być rzekoma samowola legislacyjna. Premier ma mieć dość sytuacji, w której Polska 2050 składa projekty ustaw bez mocniejszych konsultacji z jego ludźmi. Tusk każdą formę politycznej „niezależności” odczytuje po prostu jako brak lojalności.
Poza tym dziś Polska 2050 to po prostu bardzo „niestabilny” element koalicji. Rozłam w partii, odejście kilkunastu parlamentarzystów i powstanie nowej formacji Centrum pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski sprawiło, że Polska 2050 w oczach lidera KO przestała być solidnym i potrzebnym partnerem.
Czas więc przejąć tych, którzy są bezwzględnie lojalni wobec Tuska i zostawić resztę na politycznym lodzie? Partię, którą do niedawna rządził Hołownia, dziś czeka dokładnie ten sam los, jaki spotkał zlikwidowaną w październiku ub. roku Nowoczesną.
Historia formacji Ryszarda Petru domknęła się w zaledwie dekadę. Partia powstała 31 maja 2015 roku, a jej działalność zakończyła się 24 października 2025 roku, uchwałą zarządu o samorozwiązaniu. W międzyczasie ugrupowaniem kierowali także Katarzyna Lubnauer oraz Adam Szłapka.
Kuluarowe gry Tuska
Choć z punktu widzenia Koalicji Obywatelskiej wizja premiera brzmi logicznie i spina się z punktu widzenia matematyki wyborczej, to mniejsi koalicjanci nie skaczą z radości. Piotr Zgorzelski z PSL już teraz wysyła sygnały, że wspólna lista to temat trudny, bo tożsamość poszczególnych partii jest dla nich priorytetem.
Odrobinę bardziej rozgarnięci politycy mniejszych ugrupowań mają oczywiście świadomość procesu wchłaniania przystawek i obawiają się, że zostaną po prostu połknięci przez największą partię w bloku, tracąc wpływ na własny program i wyborców.
A co to oznacza dla wyborców Polski 2050? To już oczywiście temat na inny, publicystyczny tekst o tym, dlaczego nie warto być naiwnym w swoich politycznych wyborach. Zwłaszcza, jeśli ktoś nieustannie nabiera się na ten sam manewr.
źr. wPolsce24 za RMF











