Tusk chce umierać za Grenlandię? „Zagraża naszemu bezpieczeństwu”

Jaka będzie przyszłość Grenlandii? Dzisiaj leżąca w Ameryce Północnej wyspa jest autonomicznym terytorium zależnym Danii. Prezydent USA Donald Trump znowu powrócił jednak do pomysłu przejęcia kontroli nad tym obszarem przez Stany Zjednoczone. Choć Trump sugeruje nawet użycie siły, to sekretarz stanu Marco Rubio miał zapewnić członków Kongresu, że w rzeczywistości Waszyngton chce odkupić wyspę od Danii (taka koncepcja była zresztą przez Amerykanów formułowana już w XIX wieku).
Grenlandia jest ważna dla bezpieczeństwa Zachodu
Po co Trumpowi Grenlandia? Z polskiego punktu widzenia najważniejsze są kwestie bezpieczeństwa. Wyspa ma kluczowe znaczenie strategiczne, bo leży na trasie potencjalnego ataku Rosji. Od II wojny światowej Grenlandia odgrywa ważną rolę w amerykańskim systemie obronnym a znajdująca się tam amerykańska baza amerykańska baza Pituffik (dawniej Thule) jest kluczowa dla monitoringu, radarów i łączności satelitarnej USA.
Według prezydenta USA ale też wielu ekspertów od wojskowości ogromna linia brzegowa i trudne warunki sprawiają, że Dania nie jest w stanie skutecznie jej chronić wyspy. To z kolei ma narażać na niebezpieczeństwo nie tylko Stany Zjednoczone, ale także Europę.
Tusk na pierwszej linii?
Zapowiedzi Donalda Trumpa budzą sprzeciw państw Unii Europejskiej. Zdaniem polityków opozycji a także konserwatywnych komentatorów liderzy UE w tej sprawie znowu wystawili polskiego premiera na pierwszą linię ognia. To Donald Tusk należy bowiem do najgłośniejszych krytyków amerykańskich planów wobec Grenlandii.
- Żaden członek Paktu Północnoatlantyckiego nie powinien atakować czy grozić drugiemu członkowi Paktu Północnoatlantyckiego – mówił Tusk przed środowym spotkaniu „koalicji chętnych” w sprawie pomocy dla Ukrainy. I choć już po spotkaniu, być może upomniany przez innych liderów, twierdził, że temat w ogóle nie był poruszany a relacje polsko-amerykańskie są kluczowe, złe wrażenie pozostało.
Najpierw mówił o "prorosyjskim" Trumpie, teraz krytykuje politykę na Atlantyku
Czy sprawa Grenlandii może być kolejnym punktem zapalnym pomiędzy Polską a administracją Trumpa? Nie można tego wykluczyć. Pamiętajmy, że Tusk ma już na swoim koncie oskarżenia prezydenta USA o prorosyjskość czy nawet uzależnienie od kremlowskich służb specjalnych.
Opozycja uważa, że uwagi premiera są szkodliwe dla Polski.
- Na czele polskiego rządu stoi polityk niesamodzielny i stoi polityk antyamerykański. Donald Tusk takim politykiem jest. Atakowanie Stanów Zjednoczonych, atakowanie prezydenta Trumpa zagraża naszemu bezpieczeństwu – powiedział na antenie telewizji wPolsce24 szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak.
Więcej w materiale Wiadomości wPolsce24, który znajdą Państwo u góry artykułu.
źr. wPolsce24











