Trzęsienie ziemi w PE! Politycy PiS tracą immunitety. Ziobro nie wytrzymał: „Lewacki parlament!”

Decyzja Parlamentu Europejskiego dotyczy postaci polskiej sceny politycznej związanych z prawicą. Uchylenie immunitetu zastosowano wobec Daniela Obajtka, Patryka Jakiego, Grzegorza Brauna oraz Tomasza Buczka. Każda z tych decyzji jest powiązana z inną, konkretną sprawą karną, która toczy się obecnie w kraju.
Sprawa tygodnika „Nie” i zarzuty dla Daniela Obajtka
Najwięcej emocji budzi sprawa byłego szefa Orlenu. Prokuratura chce postawić Danielowi Obajtkowi zarzut złamania prawa prasowego. Sprawa ma swój początek w działaniach podjętych jeszcze w czasie, gdy Obajtek zarządzał Orlenem.
Chodzi o wycofanie dystrybucji tygodnika „Nie” ze stacji należących do koncernu. Powodem miała być kontrowersyjna okładka pisma, na której przedstawiono papieża Jana Pawła II trzymającego krzyż z umieszczoną na nim lalką.
Zbigniew Ziobro wściekły: „Lewacki Parlament”
Na decyzję Brukseli błyskawicznie zareagował Zbigniew Ziobro. W swoim wpisie na platformie X nie szczędził krytyki pod adresem europejskich instytucji, nazywając PE „lewackim”.
Ziobro argumentuje, że uchylenie immunitetu to atak na osoby broniące patriotyzmu i wiary.
- Prokuratura Tuska zamiast ścigać autorów obrzydliwego tekstu - bo Kodeks karny uznaje za przestępstwo znieważanie uczuć religijnych osób wierzących - chce ukarać Obajtka za… złamanie prawa prasowego – napisał na platformie X były minister sprawiedliwości.
- Ten sam Parlament Europejski zaciekle broni muzułmanów nawet przed byle słowną krytyką, ale profanowanie chrześcijańskich symboli religijnych nazywa wolnością artystyczną. Ta sama prokuratura Tuska broni urbanowskiego szlamu, który hańbi pamięć papieża Jana Pawła II, ale pozwala publicznie wzywać do nienawiści i pogardy wobec katolików – dodał polityk PiS.
"Prześladowanie politycznej konkurencji"
Wtorkową decyzję PE skomentował również jeden z głównych zainteresowanych. Patryk Jaki stwierdził, że „pokazowe ściąganie mi immunitetu przez koalicję 13 grudnia w PE to kolejny element prześladowania konkurencji politycznej”.
- Dziś ściągnięto mi immunitet za kolejną czystą „nienawiść”. Mianowicie stwierdziłem, że sędzia Igor Tuleya zgadzał się na używanie systemu Pegasus. On sam przyznaje, że się zgadzał, ale nie wiedział, że chodziło akurat o ten system – przypomina europoseł PiS, dodając, że „wolność słowa wyraźnie przeszkadza obecnie rządzącym”.
Zielone światło
Z kolei Daniel Obajtek ocenił, że PE kolejny raz „daje uśmiechniętej Koalicji ziole światło do prowadzenia dalszych represji wobec przeciwników politycznych”. Podkreślił, że odebrano mu immunitet, ponieważ odważył się bronić uczuć religijnych i św. Jana Pawła II.
- Będę walczył, choć walka z całym aparatem państwa jak zwykle będzie nierówna. W kwestii wycofania tygodnika: podjąłbym tę decyzję jeszcze raz i jestem z niej dumny – przyznał były szef Orlenu.
Uchylenie immunitetów w Parlamencie Europejskim oznacza, że polscy śledczy mogą teraz wykonać kolejne kroki procesowe wobec europosłów.
źr. wPolsce24 za X.com











