Polska

Mazury droższe niż Sycylia i Turcja. Tani urlop w Polsce to już tylko mrzonka!

opublikowano:
Wakacje za granicą tańsze niż w Polsce
Wakacje za granicą tańsze niż w Polsce (fot. shutterstock)
Polskie kurorty od lat słynęły z tego, że potrafią uderzyć po kieszeni. Jednak najnowsze dane dotyczące cen noclegów na nadchodzący sezon wakacyjny wprawiają w osłupienie. Okazuje się, że mit „tanich wczasów nad polskim jeziorem lub morzem” właśnie ostatecznie pękł. Za kilkudniowy pobyt na Mazurach zapłacimy znacznie więcej niż za urlop na słonecznej Sycylii czy w egipskim kurorcie. Turyści przecierają oczy ze zdumienia i pytają wprost: czy rodzimi hotelarze nie przesadzili?

Wielu z nas planując letni wypoczynek, automatycznie zakłada, że rezygnacja z zagranicznych lotów i wybór Polski pomoże podreperować domowy budżet. Nic bardziej mylnego. Analiza ekspertów portalu Rankomat.pl, bazująca na realnych ofertach z systemu Booking.com, obnażyła bezwzględną prawdę o tegorocznych wakacjach.

Mazury droższe niż Sycylia i Turcja. Liczby nie kłamią

Największym zaskoczeniem zestawienia okazały się Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. To właśnie tam ceny noclegów osiągnęły pułap, który dla wielu przeciętnych rodzin będzie barierą nie do przejścia.

Jeśli para zechce wynająć apartament na 6 noclegów ze śniadaniem w Mrągowie, zapłaci średnio 2421 zł. W sąsiednich Mikołajkach koszt ten wynosi 2402 zł.

Jak to wygląda na tle zagranicy?

  • W egipskim Marsa Alam za dokładnie ten sam standard (6 noclegów ze śniadaniem dla pary) zapłacimy zaledwie 1165 zł – czyli o połowę mniej!

  • W popularnej tureckiej Alanyi koszt to 1414 zł.

  • Na włoskiej, pełnej słońca Sycylii para wyda 1729 zł.

To oznacza, że odpoczynek w Mrągowie jest o blisko 700 zł droższy niż urlop we Włoszech i ponad dwa razy droższy niż w Egipcie!

Rodziny 2+2 mają najgorzej. Hotelarze dyktują kosmiczne warunki

Prawdziwy dramat budżetowy przeżywają jednak rodziny z dwójką dzieci. Polski standard hotelowy w niektórych miejscach zaczyna przypominać luksusowe kurorty w Dubaju, przynajmniej pod względem finansowym.

Za 6 noclegów w trzygwiazdkowym hotelu w Mikołajkach rodzina 2+2 musi zapłacić rekordowe 6266 zł. Dla porównania, analogiczny pobyt w hotelu 3* na włoskiej Sycylii wyceniono na 4814 zł. Z kolei w Egipcie koszt trzygwiazdkowego hotelu dla całej rodziny to 3119 zł – ponownie o połowę mniej niż na Mazurach.

Nawet w wariancie z apartamentami, mazurskie miejscowości (Mrągowo: 4962 zł, Mikołajki: 4914 zł) zostawiają daleko w tyle nie tylko Egipt (2330 zł) i Sycylię (2453 zł), ale też grecką Kretę czy chorwacką Dalmację.

Czy polscy właściciele hoteli naciągają turystów?

W sieci wrze, a turyści w komentarzach nie zostawiają na rodzimej branży suchej nitki. Pojawiają się głosy, że polscy przedsiębiorcy, próbując „odrobić” straty z gorszych miesięcy lub przerzucić rosnące koszty energii i inflacji na klientów, zwyczajnie zaczęli naciągać urlopowiczów.

Sytuacji nie poprawia fakt, że w cenie polskiego hotelu często nie ma gwarancji pogody, a infrastruktura nadbałtyckich czy mazurskich kurortów bywa daleka od standardów oferowanych przez zagraniczne kurorty. Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jedno: o ile ceny samych noclegów w Polsce potrafią zszokować, o tyle zagranica wciąż broni się głównie kosztami logistyki (np. biletów lotniczych dla całej rodziny). Jeśli jednak ktoś potrafi polować na tanie loty, wakacje w Polsce stają się ekonomicznie zupełnie nieopłacalne.

Gdzie w Polsce jest jeszcze w miarę tanio?

Jeśli mimo wszystko - tak jak my - kochacie spędzać urlop w Polsce, ale nie chcecie zbankrutować, zestawienie daje małą wskazówkę.

Najkorzystniej w zestawieniu dla rodzin wypadła nadmorska Ustka, gdzie apartament można znaleźć za 2316 zł (cena zbliżona do Egiptu). Stosunkowo tanio dla par wypadł też niektóre hotele i apartamenty w... Bieszczadach.

Jedno jest pewne: tegoroczny sezon wakacyjny brutalnie zweryfikuje portfele Polaków. Planując urlop, warto dokładnie "przeklikać" portale rezerwacyjne. Może się okazać, że zamiast spaceru wokół mazurskiego jeziora, w tej samej (lub znacznie niższej) cenie zafundujemy sobie pizzę pod sycylijskim słońcem. 

źr. wPolsce24 za Rankomat/RadioZet

 

Polska

Po 27 latach przerwy. Całkowite zaćmienie Słońca nad Europą, w Polsce głęboka faza częściowa

opublikowano:
Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej, 12 bm. Zaćmienie całkowite będzie można oglądać z Hiszpanii i Islandii. Maksymalna faza w Polsce wyniesie 88 proc. w Dolinie Kłodzkiej, a na Mazurach będzie to maksymalnie 85 proc.
Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej,(fot. PAP/Andrzej Jackowski)
12 sierpnia 2026 roku na niebie nad Europą rozegra się jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń astronomicznych ostatnich dekad. Tego dnia cień Księżyca przetnie kontynent, dając szansę na podziwianie całkowitego zaćmienia Słońca po raz pierwszy od 27 lat. Choć pas całkowitej fazy przebiegnie przez Islandię i północną Hiszpanię, także mieszkańcy Polski będą mogli być świadkami niezwykłego spektaklu – bardzo głębokiego zaćmienia częściowego.
Polska

Rząd obiecuje, strona upada. Po wielkim wycieku danych Polacy nie mogą sprawdzić, czy grozi im niebezpieczeństwo

opublikowano:
Rządowa strona Bezpieczne Dane niedostępna po wycieku danych – błąd 503 na ekranie serwisu gov.pl
Rząd obiecuje, strona upada. Bezpieczne Dane niedostępne (graf. AI)
Wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował w środę o największym w historii Polski wycieku danych – z systemu MyDr wykradziono dane blisko 19 milionów obywateli. Podczas konferencji prasowej apelował do Polaków, by korzystali z rządowej bazy Bezpieczne Dane pod adresem bezpiecznedane.gov.pl, gdzie każdy będzie mógł sprawdzić, czy jego dane znalazły się w wykradzionej bazie. Efekt? Polacy posłuchali ministra i ruszyli do serwisu. Serwis nie wytrzymał.
Polska

Sikorski nie zapłaci Muskowi? Tak szef MSZ zareagował na decyzję ws. Starlinków

opublikowano:
Radosław Sikorski zwrócił się do Elona Muska w sprawie ograniczeń w korzystaniu ze Starlinka dla polskich użytkowników.
Radosław Sikorski (fot. PAP/Paweł Supernak)
Radosław Sikorski postanowił zaczepić Elona Muska za pośrednictwem mediów społecznościowych, domagając się przywrócenia pełnego działania systemu Starlink dla polskich użytkowników. Szef MSZ postanowił w tym celu użyć swoistej groźby ekonomicznej.
Polska

O krok od tragedii w Siedlcach. Pijany 65-latek z zapalniczką przy odkręconej butli z gazem WIDEO

opublikowano:
Wybuch gazu w bloku był o krok. Nietrzeźwy 65-latek z zapalniczką w dłoni
Sekundy od katastrofy. Policyjna interwencja, która uratowała życie 38 mieszkańcom Siedlec (fot. KMP w Siedlcach)
Szybka reakcja, zdecydowanie i profesjonalizm siedleckich policjantów zapobiegły tragedii, do której mogło dojść w jednym z budynków wielorodzinnych w Siedlcach. Nietrzeźwy 65-latek odkręcił zawór butli z gazem, a następnie – trzymając w ręku zapalniczkę – próbował doprowadzić do wybuchu. Policjanci z KMP w Siedlcach, działając w warunkach bezpośredniego zagrożenia również dla własnego życia i zdrowia, błyskawicznie obezwładnili mężczyznę. Z budynku ewakuowano 38 osób.
Polska

Państwo umywa ręce po wycieku danych medycznych. Obywatele słyszą tylko o zastrzeżeniu PESEL

opublikowano:
Katastrofa bezpieczeństwa cyfrowego. 19 milionów Polaków bez realnej ochrony po wycieku danych
Gawkowski ogłasza największy wyciek w historii, ale odpowiedzialność pozostawia ofiarom(fot. Fratria/graf AI)
Wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował o największym w historii Polski incydencie w zakresie cyberbezpieczeństwa – doszło do wycieku danych blisko 19 milionów obywateli, którzy korzystali ze wsparcia medycznego. Wykradziona baza z systemu MyDr ma ponad 2 terabajty i zawiera niezwykle wrażliwe informacje, w tym numery PESEL oraz dane o stanie zdrowia. Choć komunikat ministra miał uspokoić opinię publiczną i przedstawić skoordynowane działania państwa, to w rzeczywistości uwypukla on głębokie zaniedbania systemowe, chaos informacyjny oraz niepokojącą tendencję do przerzucania ciężaru odpowiedzialności na same ofiary.
Polska

Profesor Matczak wreszcie poznał prawdę o Tusku. "Jak krew w piach"

opublikowano:
Prof. Matczak chyba szczerze wierzył w to, że koalicja 13 grudnia "odpolityczni" sądy. Dziś prysły jego złudzenia
Prof. Matczak chyba szczerze wierzył w to, że koalicja 13 grudnia "odpolityczni" sądy. Dziś prysły jego złudzenia (Fot. Fratria)
Prof. Marcin Matczak, wieloletni krytyk PiS i obrońca niezależności sądów, właśnie przeżył szok. Znany prawnik ostro skomentował doniesienia, że kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego ma zostać Maciej Berek – najbliższy polityczny współpracownik Donalda Tuska, powszechnie uważany za jego „prawą rękę”.