Tajemniczy pożar maszyn w Choczewie przy budowie elektrowni atomowej. Policja: "Nie wykluczamy udziału osób trzecich"

Jak czytamy w mediach społecznościowych lokalnego portalu Choczewo24, wśród spalonych sprzętów znalazły się m.in. rozściełacz do asfaltu, koparka, ładowarka oraz dwa walce. Straty są ogromne – wartość samych maszyn sięga kilkuset tysięcy złotych.
Według asp. sztab. Anetty Potrykus, rzecznik policji w Wejherowie, aktualnie trwają intensywne czynności śledcze mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia. W najbliższym czasie do działań zostanie włączony biegły z zakresu pożarnictwa.
- Na tym etapie nie wyklucza się jednak, że do pożaru mogły przyczynić się osoby trzecie - słyszymy od asp. sztab. Potrykus.
Na miejscu cały czas pracują przedstawiciele policji oraz Polskiej Elektrowni Jądrowej (PEJ). Jak przekazują lokalne źródła, pożar miał miejsce w bezpośrednim sąsiedztwie obszaru przeznaczonego pod inwestycję w przyszłą elektrownię jądrową.
Obawy mieszkańców i podejrzenia o sabotaż
Rozmawiając z mieszkańcami, reporterzy portalu Choczewo24 piszą o silnych emocjach, od niepokoju po otwarty strach. Niektórzy, choć niechętnie, wspominają o możliwym sabotażu inwestycji.
- Nie wiadomo, co będzie dalej. Boimy się o nasze domy i posesje – relacjonują zaniepokojeni mieszkańcy, którzy czują, że lokalne bezpieczeństwo wymaga natychmiastowych działań.
Warto dodać, iż kilka dni wcześniej, podczas spotkania w Wejherowie, omawiano projekt utworzenia specjalistycznego centrum zarządzania kryzysowego w Choczewie.
W obliczu ostatnich wydarzeń temat ten nabrał jednak nowego znaczenia, lokalna społeczność wzywa władze do wzmocnienia ochrony strategicznych terenów inwestycyjnych.
Wcześniejsze incydenty
To nie pierwszy niepokojący przypadek w okolicy. W sobotni wieczór doszło bowiem do pożaru przenośnej toalety oraz szpuli kabli znajdujących się kilkaset metrów od stanowiska ochrony. Świadkowie twierdzą, że tuż przed pojawieniem się ognia w rejonie widziano mężczyznę w kominiarce, który miał obrzucić budkę ochroniarza kamieniami, po czym szybko odjechał rowerem w nieznanym kierunku.
Czy oba zdarzenia mogą mieć wspólne tło? Policja nie wyklucza takiej możliwości. Dochodzenie ma wyjaśnić, czy za serią pożarów stoi przypadek, czy celowe działanie.
Służby apelują do mieszkańców o zachowanie czujności i zgłaszanie wszelkich niepokojących sygnałów. Śledztwo prowadzone jest z pełnym zaangażowaniem – jak podkreślają funkcjonariusze, bezpieczeństwo terenu przyszłej elektrowni jądrowej stanowi obecnie jeden z priorytetów.
źr. wPolsce24 za Choczewo24











