Polska

"Francuzi są w stanie zmonetyzować wszystko". Ile Polska zapłaci za francuski parasol atomowy?

opublikowano:
Francja na razie nie zadeklarowała, że jej myśliwce z pociskami atomowymi będą stacjonować w Polsce
(fot. Capt. Jason Smith)
Premier Donald Tusk chwalił się, że Francja chce objąć Polskę swoim parasolem atomowym. Wirtualna Polska ujawniła, że Francuzi nie zrobią tego za darmo.

Z tego tekstu dowiesz się: 

  • Francja zaprosiła Polskę do udziału w swoim programie odstraszania nuklearnego, co premier Donald Tusk przyjął jako ważną propozycję wzmocnienia bezpieczeństwa.

  • Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział, że współpraca zacznie się od wspólnych ćwiczeń, ale nie przesądził jeszcze o rozmieszczeniu francuskiej broni atomowej w innych państwach.

  • Według ustaleń Wirtualnej Polski francuski parasol nuklearny nie byłby dla Polski darmowy – Paryż oczekuje w zamian większego otwarcia na francuskie firmy.

  • Francuzi liczą przede wszystkim na udział swoich koncernów, m.in. EDF, w budowie drugiej elektrowni jądrowej w Polsce.

  • Pierwsza polska elektrownia atomowa powstanie z wykorzystaniem amerykańskiej technologii Westinghouse AP1000 i ma ruszyć z budową w 2028 roku.

  • Francuskie firmy atomowe przegrywają obecnie rywalizację w regionie z amerykańskimi koncernami, dlatego inwestycja w Polsce mogłaby wzmocnić ich pozycję w Europie Środkowo-Wschodniej.

  • W Pałacu Prezydenckim pojawiły się wątpliwości dotyczące francuskiej propozycji, m.in. czy Francja ma wystarczający arsenał, by realnie objąć Polskę parasolem nuklearnym.

  • Część współpracowników prezydenta obawia się także, że rozmowy z Francją mogą pogorszyć relacje Polski z USA, które pozostają kluczowym sojusznikiem w kwestiach bezpieczeństwa.

Francja jest jednym z dziewięciu państw, które mają broń atomową. Na początku marca Paryż zaprosił ośmiu europejskich sojuszników – w tym Polskę – do udziału w ich programie odstraszania nuklearnego.

Prezydent Emmanuel Macron przekazał, że będzie to stopniowy proces, który rozpocznie się od udziału we wspólnych ćwiczeniach. Nie chciał jednak zdradzić, czy docelowo Paryż zgodzi się na umieszczenie głowic atomowych w innych państwach, na wzór amerykańskiego programu Nuclear Sharing.

Nic za darmo

Premier Donald Tusk przyjął już francuską propozycję. Dziennikarze Wirtualnej Polski dowiedzieli się, że Francja nie będzie chronić nas za darmo. W zamian za objęcie parasolem atomowym, Francuzi spodziewają się otwarcia na ich firmy – zwłaszcza te z sektora atomowego. - Jeśli dyskusja o francuskim odstraszaniu ma być poważna, Francja będzie chciała, aby druga elektrownia jądrowa w Polsce została zbudowana przez jej firmy – powiedziało WP źródło w polskim rządzie.

Pod koniec kwietnia zeszłego roku Tusk spotkał się z amerykańskim sekretarzem energii Chrisem Wrightem i podpisał umowę pomostową z konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Pierwsza polska elektrownia atomowa, oparta o amerykańską technologię AP1000, zacznie być budowana w gminie Choczewo w 2028 roku, a prąd z niej ma popłynąć do sieci w 2036. Jak informuje WP, Francuzi chcą, by przy budowie ewentualnej drugiej elektrowni atomowej w Polsce został wzięty pod uwagę koncern EDF i inne francuskie firmy.

Jak zauważa źródło portalu, francuskie koncerny atomowe w całym regionie przegrywają rywalizację z Amerykanami. Amerykańskie firmy rozbudowują elektrownię Cernavoda w Rumunii, a jej rząd chce oprzeć dalsze inwestycje o amerykańskie SMRy. Amerykanie zbudują też najprawdopodobniej elektrownię w słowackich Bohunicach, a o amerykańskich SMRach myślą też Litwini i Bułgarzy. Dużym potencjalnym rynkiem może też zostać powojenna Ukraina, której energetyka jądrowa opiera się na przestarzałej rosyjskiej technologii.

Jak zauważają źródła WP, inwestycja w Polsce radykalnie poprawiłaby pozycję francuskich koncernów. - Jeśli dyskusja o francuskim odstraszaniu ma być poważna, Francja będzie chciała, aby druga elektrownia jądrowa w Polsce została zbudowana przez jej firmy – powiedziało WP źródło w rządzie.

Potrafią zarobić na wszystkim

WP informuje, że dyskusje o tym pojawiły się już podczas rozmów o ubiegłorocznym traktacie z Nancy, którego najważniejszym elementem jest klauzula o wzajemnej obronie. Już miesiąc po podpisaniu tego traktatu Polskie Linie Lotnicze LOT poinformowały o kupnie 40 samolotów Airbus A220, z możliwością kupna 44 kolejnych. 

Jak informuje WP, podobna transakcja ma się powtórzyć po ewentualnym dopięciu współpracy przy włączeniu Polski w francuski parasol nuklearny. - Przywykliśmy do postrzegania Donalda Trumpa jako polityka transakcyjnego. Powiem tak: Trump przy Macronie jest jak właściciel zieleniaka przy globalnym sprzedawcy aut. Francuzi są w stanie zmonetyzować wszystko – powiedziało portalowi źródło w polskiej dyplomacji.

Warto przypomnieć, że propozycja objęcia Polski francuskim parasolem ochronnym wywołała mieszane uczucia w Pałacu Prezydenckim. Szef Biura Bezpieczeństwa Międzynarodowego Marcin Przydacz przyznał, że prezydent Nawrocki nie był informowany o rozmowach z Francuzami. - Podstawowe pytanie w tym kontekście polega na tym, czy strona francuska ma odpowiedni arsenał nuklearny, aby w sposób rzeczywisty zapewnić parasol ochronny – powiedział. Dodał, że dla Polski priorytetem powinno być dołączenie do amerykańskiego programu Nuclear Sharing.

Jak informowała Interia, zdaniem współpracowników prezydenta Nawrockiego rozmowy z Francuzami mają drugie dno. - To kolejna próba bardzo poważnego poróżnienia nas z amerykańskim sojusznikiem. Donald Tusk konsekwentnie prowadzi swoją politykę w kontrze do USA i robi to całkiem otwarcie. Nie konsultując swoich tak ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski decyzji z prezydentem popełnia przestępstwo konstytucyjne – powiedział rozmówca w pałacu. Dodał, że wszystko to toczy się w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie i ważnych dla Polski negocjacji, które prowadzi minister obrony Władysław Kosiniak Kamysz. - I w momencie, gdy on od miesięcy prowadzi rozmowy z Amerykanami w sprawie budowy Fort Trump w Polsce, to ciągle dostaje ciosy od własnego zaplecza. Najpierw musiał łagodzić sytuację po akcji Czarzastego, teraz gdy jest w Waszyngtonie dostaje kolejny cios. Katastrofa dyplomatyczna – podkreśla źródło portalu.

źr. wPolsce24 za WP, Interia

Polska

Oburzające słowa Niesiołowskiego w TVP Info! „Komuniści to byli dżentelmeni”. W sieci wrze

opublikowano:
Oburzające słowa Niesiołowskiego
(fot. wPolsce24)
Stefan Niesiołowski, były poseł i wciąż jeden z najbardziej wyrazistych polityków obozu liberalno-lewicowego, ponownie zszokował opinię publiczną. W programie na żywo na antenie TVP Info podjął próbę bezprecedensowego wybielania dygnitarzy komunistycznego reżimu PRL. Padły słowa, które wywołały potężną burzę w mediach społecznościowych. „Komuniści to byli dżentelmeni” – przekonywał Niesiołowski na wizji.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „Naszym krajem rządzą ludzie, którzy nie kochają Polski i nie czują polskości”

opublikowano:
Marek Suski podczas wywiadu komentuje sytuację polityczną w Polsce i referendum w Radomiu.
– Będziemy namawiać do udziału i zbierać podpisy. Uważamy, że Radom zasługuje na dobrego gospodarza – zapowiedział Marek Suski w programie Rozmowa Wikły. Poseł PiS zdradził, że jego ugrupowanie aktywnie włączy się  w akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o organizację referendum ws. odwołania prezydenta miasta.
Polska

Drzewa z Niemiec, siano z Niemiec – tak zarządza stolicą Trzaskowski

opublikowano:
Prezydent Rafał Trzaskowski podczas konferencji, w tle tłum ludzi z transparentami, informuje o zakupie zagranicznej paszy dla warszawskiego zoo – materiał ilustrujący kontrowersje wokół importu zamiast korzystania z polskich dostawców.
Trzaskowski kupuje Niemieckie siano dla warszawskiego zoo – to brak wsparcia dla polskich rolników i hipokryzja (fot. wPolsce24)
Rafał Trzaskowski, który zarządza stolicą, zalicza kolejną wpadkę. Choć może to świadomy wybór, towary sprowadzane są z Niemiec – wcześniej były to przecież drzewa zza zachodniej granicy, teraz – siano dla miejskiego zoo z tego samego kierunku. Polscy rolnicy patrzą z niedowierzaniem, a krytycy wytykają hipokryzję i brak gospodarności
Polska

Cała naga prawda o "ministrze" Cienkowskiej. Czy to dziś najsłabsze ogniwo w rządzie Donalda Tuska?

opublikowano:
Marta Cienkowska w ostatnich dniach znalazła się na ustach wielu Polaków
Marta Cienkowska w ostatnich dniach znalazła się na ustach wielu Polaków
W najnowszym odcinku programu „Naga prawda” Marianna Schreiber rozbiera na części pierwsze Martę Cienkowską – minister kultury i dziedzictwa narodowego, która od miesięcy regularnie dostarcza kolejnych powodów do zażenowania.
Polska

Tusk i jego ministrowie miotają się w sprawie Ukrainy. Poszedł nowy przekaz, ale nie do wszystkich dotarł

opublikowano:
Donald Tusk zaskoczył wszystkich, gdy nagle zaczął mówić iż rozumie i popiera reakcję prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełeńskiemu
Donald Tusk zaskoczył wszystkich, gdy nagle zaczął mówić iż rozumie i popiera reakcję prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełeńskiemu (Fot. PAP/Marcin Obara)
Sprawa uhonorowania przez stronę ukraińską zbrodniarzy UPA wywołała poważne napięcia w relacjach polsko-ukraińskich i stała się źródłem ostrej debaty politycznej w Polsce. Do Warszawy przyjechał szef administracji prezydenta Ukrainy, Kyryło Budanow, który miał usłyszeć jednoznaczne oczekiwania strony polskiej dotyczące szacunku dla wrażliwości historycznej. Ale czy usłyszał?
Polska

Niemieckie siano w warszawskim zoo. Trzaskowski zasłonił się szyderstwem i nikogo nie przekonał

opublikowano:
Część zwierząt w zoo pewnie wolałaby polskie siano..
Część zwierząt w zoo pewnie wolałaby polskie siano... (Fot. AI)
Warszawskie ZOO znalazło się w centrum zaskakującej afery, która szybko wywołała polityczną burzę. Jak ujawniła telewizja wPolsce24, do stolicy trafiło siano sprowadzane z zagranicy – choć Polska jest jednym z największych producentów rolnych w regionie.