Polska

Szpitale się boją, że NFZ im nie zapłaci. Cierpią pacjenci

opublikowano:
MK0_cskMSW_2021_20210511_113640
Hospitalizacje dotyczą tylko pacjentów w ciężkich stanach (wPolsce24)
Placówki medyczne wciąż nie dostały należności za świadczenia wykonane w 2024 r. Część z nich celowo wstrzymuje więc przyjęcia na zabiegi nielimitowane ze strachu, że fundusz za nie zapłaci – pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak wskazuje gazeta, NFZ spóźniał się w ubiegłym roku z zapłatą za nielimitowane i limitowane nadwykonania dla szpitali za każdy okres o kilka miesięcy. Dlatego teraz z niepokojem czekają na przelewy za ostatni kwartał 2024 r. NFZ przekonuje, że kwoty będą znane w drugiej połowie lutego.

"21 lutego planujemy w związku z tym spotkanie z resortem zdrowia. Chcemy porozmawiać o tym, jak będzie wyglądało płacenie za świadczenia nielimitowane i limitowane wykonane ponad kontrakt. W ubiegłym roku płatności za wykonane świadczenia znacznie się opóźniły. Dla nas to sygnał, że polityka w tym zakresie się zmienia" – mówi cytowany przez "DGP" Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP).

Ponieważ szpitale nie wiedzą, na jakie kwoty mogą liczyć ograniczają wykonywanie procedur. „Starają się mieścić w limicie, by nie dopuścić do nagromadzenia się niezapłaconych faktur, co może pogorszyć ich płynność finansową. A ta już teraz nie jest dobra. Jak informuje resort zdrowia, na koniec III kw. 2024 r. – bo danych za IV kw. jeszcze nie ma – wymagalne zobowiązania wykazało 241 szpitali działających w formie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (SPZOZ)" - pisze gazeta. Suma tych zobowiązań to 3 mld zł.

"Waldemar Malinowski zauważa, że jeśli resort nie zapewni regularnego płacenia za nadwykonania zrobione ponad limit, szpitale zrezygnują z wykonywania dodatkowych świadczeń. Przedstawiciele placówek w rozmowach z DGP przyznają, że sytuacja jest bardzo trudna" - zaznacza "DGP". 

źr. wPolsce24 za DGP/PAP

 

Polska

„Władza zakpiła z Polaków, konstytucję oddano na makulaturę!”. Mocne słowa wiceszefowej KRRiT o zamachu na media

opublikowano:
Jacek Karnowski i Agnieszka Glapiak
Jacek Karnowski i Agnieszka Glapiak (fot. wPolsce24)
– To nie jest legalne. To był zamach na media publiczne, na nasze dobra narodowe – mówi bez ogródek Agnieszka Glapiak, wiceprzewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w rozmowie z redaktorem naczelnym telewizji wPolsce24 podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Przedstawicielka konstytucyjnego organu zapowiada kolejne kroki prawne i bezlitośnie punktuje bezprawne działania koalicji rządzącej oraz cenzorskie zapędy Marszałka Sejmu.
Polska

Nieważne, że stare, byle było z Niemiec? Po zużytych tramwajach przyszedł czas na...

opublikowano:
Słoń afrykański żyje średnio w niewoli około 40 lat. Te, które przyjechały z Niemiec mają po 35 i 41 lat. Był sens narażać je na stres przeprowadzki w tym wieku?
Słoń afrykański żyje średnio w niewoli około 40 lat. Te, które przyjechały z Niemiec mają po 35 i 41 lat. Był sens narażać je na stres przeprowadzki w tym wieku? (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Poznań najwyraźniej bardzo ceni sobie niemieckie „nabytki”. Najpierw do miasta zaczęły przyjeżdżać używane tramwaje z Bonn, które zamiast wozić pasażerów, przez długi czas częściej trafiały do warsztatu. Teraz z Niemiec przyjechały trzy… wiekowe słonice. I choć w tym przypadku nie chodzi oczywiście o zakup używanego taboru, jedno pytanie nasuwa się samo: skoro przeprowadzka jest dla tych zwierząt tak dużym stresem, to po co było je na niego narażać?
Polska

Jak w „Vabanku”! Weszli do jubilera przez dach i ukradli cenną biżuterię. Ale nie skończyli jak Kwinto

opublikowano:
Jeden z zatrzymanych do sprawy skoku na jubilera
Jeden z zatrzymanych do sprawy skoku na jubilera (Fot. KPP Nowy Dwór Maz.)
Czyżby złodzieje naoglądali się kultowej polskiej komedii „Vabank”? Sposób, w jaki trzej mężczyźni włamali się do salonu jubilerskiego w galerii handlowej w Nowym Dworze Mazowieckim, rzeczywiście przypomina słynne wyczyny kasiarza Kwinto i jego ekipy. Zamiast drzwi czy okna wybrali dach. Wycięli w nim otwór, spuścili się po linie i po drabinie dostali się prosto do salonu. Ich łupem padła biżuteria warta blisko 400 tys. zł. Teraz cała trójka podejrzanych jest już w areszcie.
Polska

Zaatakowano Antoniego Macierewicza! Dantejskie sceny pod pomnikiem. Mocne słowa prezesa PiS: To jest po prostu dzicz, to jest barbarzyństwo

opublikowano:
Atak na Antoniego Macierewicza przez fanatyków Tuska
Atak na Antoniego Macierewicza przez fanatyków Tuska (fot. x.com)
Mimo zorganizowanych prowokacji, wycia syren i wulgarnych okrzyków ze strony grup zakłócających modlitwę, Jarosław Kaczyński wraz z delegacją Prawa i Sprawiedliwości oddał hołd ofiarom tragedii z 10 kwietnia 2010 roku. Prezes PiS w bezkompromisowym wystąpieniu obnażył bezczynność służb i moralny upadek tych, którzy bezczeszczą pamięć śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Rzecznik Prezydenta demaskuje działania rządu: Tusk jest architektem dezinformacji”

opublikowano:
Rafał Leśkiewicz w rozmowie z Marcinem Wikłą
Rafał Leśkiewicz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Mocny głos z Pałacu Prezydenckiego. Na antenie telewizji wPolsce24 w „Rozmowie Wikły” dr Rafał Leśkiewicz bez ogródek podsumował metody obecnej władzy pod wodzą Donalda Tuska. W rozmowie z Jakubem Wikłą padły oskarżenia o cyniczne sterowanie przekazem medialnym, instrumentalne traktowanie instytucji państwa oraz próbę politycznego skoku na Trybunał Konstytucyjny.
Polska

NASZ NEWS! Kolejna pokazówka rządu Tuska. Ogłaszają „ekspresowy bat” na kierowców, o którym mówili już... 14 miesięcy temu!

opublikowano:
Dariusz Klimczak i przejazdy
Dariusz Klimczak i przejazdy (fot. PAP/Maciej Kulczyński, shutterstock)
Gdy dochodzi do tragedii, koalicja rządząca natychmiast uruchamia sprawdzony mechanizm: kamery, groźne miny ministrów i rzucane w pośpiechu deklaracje o „błyskawicznym działaniu”. Nie inaczej stało się po dramatycznym wypadku w Sokolnikach Suchych, gdzie ciężarówka zderzyła się z pociągiem PKP Intercity. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak niemal z dnia na dzień ogłosił w mediach krucjatę i zapowiedział „ekspresowe” wprowadzenie sankcji: automatyczną utratę prawa jazdy na trzy miesiące za wjechanie na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle.