Szokujący incydent na Okęciu. Dlaczego Straż Graniczna zatrzymała młodą Ukrainkę?

Incydent miał miejsce w niedzielę 11 stycznia. Placówka Straży Granicznej Warszawa-Okęcie dostała zgłoszenie, że po pirsie pasażerskim chodzi kobieta z widocznym na czole napisem „bomba”. Informacje o tym przekazała SG lotniskowa ochrona.
Strażnicy niezwłocznie podjęli działania. Kobieta została zatrzymana.
Okazało się, że była to 29-letnia obywatelka Ukrainy, która czekała na lot do Zurychu. Jak informuje portal O2, zatrzymana zachowywała się spokojnie, nie była agresywna i stosowała się do wydawanych jej poleceń. Wyjaśniła, że wykonała ten napis szminką dla żartu.
I drogo ją to kosztowało. Aby zapewnić bezpieczeństwo innym pasażerom, została odizolowana przez SG i poddana szczegółowej kontroli osobistej pod kątem posiadania niebezpiecznych przedmiotów. Kontrola wykazała, że nie stanowi ona zagrożenia. Ukarano ją jednak mandatem w wysokości 500 zł, a przewoźnik zdecydował, że nie wpuści jej na pokład samolotu.
Straż Graniczna podkreśla, że takie zachowanie stanowi poważne naruszenie przepisów prawa i procedur bezpieczeństwa lotnisk, nawet jeśli ma być tylko żartem. Każda sugestia, że bezpieczeństwo pasażerów może być zagrożone, wywołuje natychmiastową reakcję służb. Apelujemy o odpowiedzialne i rozsądne zachowanie na terenie lotnisk – bezpieczeństwo to wspólna sprawa – podkreśliła SG.
źr. wPolsce24 za O2











