Sabotażysta? Na Okęciu zatrzymano Ukraińca z zagłuszarką fal radiowych

Incydent miał miejsce 26 grudnia, ale dopiero teraz informują o nim media. 23-letni Illia S. zwrócił na siebie uwagę służb ochrony lotniska, bo godzinami przesiadywał w jednym z lokali gastronomicznych w hali odlotów. Jak się okazało, miał przy sobie urządzenie do zagłuszania fal radiowych. Działało w pasmach częstotliwości zarezerwowanych dla łączności i nawigacji lotniczej.
Jak poinformował portal rp.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba, zatrzymany usłyszał zarzut z art. 13 par. 1 w zw. Z art. 212 ust. 1 pkt 4 Prawa Lotniczego – usiłowanie działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu lotniczego. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o umieszczenie go w areszcie tymczasowym.
Chciał wypić kawę?
Skiba poinformował, że zatrzymany zadeklarował, że na stałe mieszka w Kanadzie. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, ale te na wstępnym etapie śledztwa nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Śledczy sprawdzają, czy bywał wcześniej w hali odpraw i jak długo obserwował teren, chcą też zbadać telefon i laptop, który miał przy sobie, i samą zagłuszarkę. Na razie nie wiadomo, czy był sabotażystą, ale zdaniem Skiby jego nietypowe zachowanie wymaga wyjaśnienia. Jeśli ktoś chce wypić kawę, to nie jedzie na lotnisko, by przesiadywać tam godzinami, tylko na Starówkę czy do Bliklego. Zachowanie podejrzanego wymaga wnikliwego zbadania – powiedział.
źr. wPolsce24 za WP.pl











