Ujawniamy! Fikcja obrony cywilnej. Polacy nie wiedzą, gdzie szukać schronienia
Rządowa fikcja: Miejsca tymczasowego ukrycia zamiast prawdziwych schronów
Opublikowane na rządowych stronach mapy i aplikacje, takie jak „Gdzie schron” czy „gdziesiukryć.pl”, w rzeczywistości nie wskazują prawdziwych schronów bombowych, których jest w kraju „tyle co na lekarstwo”. Zamiast tego jako miejsca schronienia wyznaczane są tzw. miejsca tymczasowego ukrycia, będące w większości zwykłymi garażami podziemnymi w prywatnych blokach mieszkalnych.
Jak ustalił reporter telewizji wPolsce24 Rafał Jarząbek, system ten generuje szereg poważnych problemów w praktyce:
- Brak jakichkolwiek oznaczeń: Na osiedlach i budynkach brakuje tablic czy szyldów informujących, że dany obiekt pełni funkcję miejsca ukrycia.
- Bariera zamkniętych drzwi: Wejście do wyznaczonych podziemnych garaży wymaga posiadania kodów dostępu, kluczy lub pilota, co w sytuacji nagłego ataku uniemożliwia ucieczkę osobom z zewnątrz
- Brak świadomości obywateli: Mieszkańcy czują się niedoinformowani oraz coraz mniej bezpieczni
Już teraz widać, że środki wydane na dystrybucję poradników i aplikacji nie przełożyły się na realne zwiększenie wiedzy społecznej.
Kompromitacja instytucji i bezczynność władz
Trudną perspektywę obrony cywilnej pogłębia chaos informacyjny i nieudolność organizacyjna. Doszło do kompromitującej sytuacji, w której rządowe serwisy internetowe zostały zablokowane przez ruch wygenerowany po wysłaniu przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa alertów RCB odsyłających do poradnika bezpieczeństwa.
Dodatkowo niepokój budzi postawa władz wobec naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie rakiety manewrujące, m.in. na Lubelszczyźnie. Syreny alarmowe uruchamiane są już po eksplozji pocisku, a premier Donald Tusk krytykowany jest za brak decyzji o natychmiastowym zestrzeliwaniu wlatujących rakiet. Rząd zarządza sprawami bezpieczeństwa od 2,5 roku, ograniczając się głównie do dokańczania projektów rozpoczętych przez poprzedników.
„Państwo z kartonu” – PiS proponuje konkretne reformy
Obecny stan obrony cywilnej został ostro skrytykowany przez senatora Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Bieńkowskiego, który wprost nazwał obecny stan instytucji „państwem z kartonu”. Posłowie podjęli kontrolę poselską w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, aby wymusić na rządzących obudzenie się z letargu.
Wśród kluczowych propozycji reform wskazywanych przez prawicę znajdują się:
- Edukację dla bezpieczeństwa w szkołach: Wprowadzenie nowoczesnych zajęć i praktycznych ćwiczeń w terenie na wzór rozwiązań stosowanych w Japonii czy Finlandii, zamiast wkuwania teorii czy wprowadzania kontrowersyjnych ideologii do szkół.
- Wykorzystanie aplikacji mObywatel: Postulat wysłania powiadomień i informacji o schronach za pośrednictwem aplikacji mObywatel, z której korzysta ponad 11 milionów Polaków. Pomysł ten został odrzucony przez rząd z powodów politycznych.
- Jasne oznaczenia budynków: Umieszczanie wyraźnych symboli i oznaczeń na elewacjach budynków spełniających wymogi miejsc ukrycia.
źr. wPolsce24











