Kanapa w bagażniku to za mało? Nietypowy transport w Kędzierzynie-Koźlu zakończony mandatem. WIDEO
Do niecodziennego zdarzenia doszło na jednej z ulic Kędzierzyna-Koźla. Mieszkańcy miasta przecierali oczy ze zdumienia, widząc osobówkę, z której tylnych drzwi wystawał sporych rozmiarów mebel. I to nie był zwykły bagaż – kanapa, bo o niej mowa, nie mieściła się w samochodzie, więc kierująca postanowiła zastosować starą, ludową metodę „jakoś się to upchnie”.
Niestety, ale „jakoś” w tym przypadku oznaczało otwarte tylne drzwi, nieprzytwierdzony ładunek i jazdę, która bardziej przypominała wyścig z przeszkodami niż zwykły przewóz mebla. Całe to cyrkowe przedstawienie zostało nagrane przez jednego ze świadków, a filmik szybko trafił do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu.
Funkcjonariusze, widząc nagranie, od razu wiedzieli, że mają do czynienia z majstersztykiem nieodpowiedzialności. Przewożony mebel nie był bowiem ani odpowiednio umieszczony, ani zabezpieczony. Mundurowi szybko ustalili właściciela pojazdu, a następnie osobę, która w tym czasie siedziała za kierownicą. Okazało się, że sprawczynią całego zamieszania jest 56-letnia mieszkanka województwa mazowieckiego. Kobieta została ukarana mandatem karnym za niewłaściwy przewóz ładunku.
Mebel, który mógł siać spustoszenie
Choć sytuacja z kanapą wystającą z samochodu może na pierwszy rzut oka wydawać się zabawna lub nietypowa, w rzeczywistości taki sposób transportu to proszenie się o katastrofę. Wyobraźmy sobie, co by się stało, gdyby kanapa wypadła na środku drogi? Albo zahaczyła o rowerzystę? Służby przypominają, że niezabezpieczony przedmiot podczas hamowania, gwałtownego manewru czy pokonywania zakrętu może przesunąć się lub wypaść z pojazdu, stwarzając śmiertelne zagrożenie.
Kierujący pojazdem jest w 100% odpowiedzialny za to, co wiezie i jak to zabezpiecza. A w tym przypadku – no cóż, wyobraźnia dopisała, ale zdrowy rozsądek już niekoniecznie.
źr. wPolsce24 za Policja Opolska











