Polska

Spektakularna klęska programu „Orka”. Okręty podwodne odpływają rządowi Tuska

opublikowano:
submarine-170463_1280 ok
Został nam tylko jeden okręt podwodny (fot. zdjęcie ilustracyjne/pixabay)
Wbrew deklaracjom rządu nie ma szans, żeby do końca roku Polska podpisała umowę na zakup okrętów podwodnych. Jak pisze „Rzeczpospolita” nie ma już nawet gwarancji, że w tym roku dojdzie do wybrania państwa, od którego chcielibyśmy je kupić.

Pod koniec listopada ubiegłego roku podczas Święta Marynarki Wojennej wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz mówił: "Uczynimy wszystko, aby w przyszłym roku podpisać umowę na dostawy nowoczesnych okrętów podwodnych. Program >Orka< to dla nas sprawa honoru".

Nawet umowy nie będzie

Program "Orka" miał być jednym z kluczowych projektów modernizacji polskiej Marynarki Wojennej. Tymczasem napotyka na przeszkody.

"Już wówczas ten plan wydawał się bardzo ambitny, ale realny był przynajmniej wybór wykonawcy i rozpoczęcie szczegółowych negocjacji. Teraz jest oczywiste, że do końca tego roku umowy nie będzie – trudno rozpocząć negocjacje, jeśli nie wiadomo, z kim je prowadzić. Co więcej, dziś nawet wstępny wybór wykonawcy do końca roku stoi pod znakiem zapytania" – ujawnia „Rz”.

Za wybór dostawcy odpowiedzialne jest Ministerstwo Obrony Narodowej, Kancelaria Prezesa Rady Ministrowa i Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Decyzja zostanie podjęta na podstawie oceny dokonanej przez Agencję Uzbrojenia (AU).

Według „Rz” "po zsumowaniu punktów najlepiej wypadły oferty z Niemiec, Szwecji i z Włoch". Ale najbardziej prawdopodobny wydaje się zakup okrętów z Francji i Hiszpanii. Oferta włoska byłaby uzależniona od zgody niemieckiego producenta, a szwedzka wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem opóźnienia.

Tylko jeden okręt w służbie

Dziennik przypomina, że "pierwsze przymiarki do zakupu trzech nowych okrętów podwodnych robiliśmy już na początku poprzedniej dekady". 

"W międzyczasie w służbie został już tylko jeden okręt podwodny, którego zdolności bojowe budzą wątpliwości, a my wciąż z tymi okrętami jesteśmy w lesie" – ocenia „Rz”.

4 czerwca 2025 r. była załoga ORP Sokół, czyli jednego z okrętów podwodnych wycofanych w ostatnich latach ze służby, wystosowała w tej sprawie list otwarty do premiera i ministra obrony. "Czas honorowych decyzji minął, nadszedł moment decyzji" - alarmowali byli wojskowi. 

Zdaniem „Rz” "w ostatnich miesiącach zainteresowanie polityków tym tematem mocno zmalało", co może przekładać się na problemy ze sfinansowaniem zakupu w ramach unijnego instrumentu SAFE. Pożyczki te wymagają finalizacji transakcji do 2030 roku, a "nawet gdybyśmy podpisali umowę dziś, to nie ma na to szans, ponieważ produkcja takiego okrętu zajmuje ok. sześciu lat". 

Lista wstydu

Informacje "Rzeczpospolitej" skomentował na platformie X były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. "Lista wstydu stale się powiększa" - napisał polityk PiS i wyliczył niezrealizowane projekty.

źr. wPolsce24 za PAP/Interia/X

 

Polska

Wynik tego sondażu wielu się nie spodoba! Premier Tusk kontra prezydent Nawrocki

opublikowano:
Prezydent RP Karol Nawrocki bierze udział w 11. Nocnym Misterium Krzyża – wielkopiątkowej procesji pokutnej, która zakończyła się w Bazylice Mariackiej w Gdańsku, 3 bm. Organizatorem uroczystości, inspirowanej andaluzyjską tradycją procesji Semana Santa, jest Bractwo Świętego Pawła. (aldg) PAP/Andrzej Jackowski
(fot. PAP/Andrzej Jackowski)
Połowa Polaków dobrze ocenia działalność prezydenta Karola Nawrockiego – wynika z marcowego sondażu IBRiS dla Polskiej Agencji Prasowej. Lepsze notowania Głowy Państwa i coraz większy dystans od premiera Donalda Tuska i marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego utrzymuje się już trzeci miesiąc z rzędu.
Polska

Ujawniamy. Ciemna kasa Sikorskich. Ponad milion złotych od wielkiego biznesu na fundację syna wicepremiera

opublikowano:
_MIL_DSC02770_20250402.webp
Radosław Sikorski (fot.Fratria/Liudmyla Skwarczynska)
Do budującej zaplecze polityczne Radosława Sikorskiego, prowadzonej przez jego syna fundacji „Zryw” trafiło ponad milion złotych z Fundacji Polskiej Rady Biznesu. Pojawia się pytanie o przejrzystość operacji. Skupione w organizacji przedsiębiorstwa zabiegają bowiem o dobre relacje z rządem.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Cyniczna gra Tuska stacjami benzynowymi! Jak premier próbował przykryć skandal obyczajowy kosztem dwóch milionów kierowców

opublikowano:
Michał Urbaniak w rozmowie z Marcinem WIkłą
Michał Urbaniak w rozmowie z Marcinem WIkłą (fot. wPolsce24)
Donald Tusk i jego ekipa próbują mydlić oczy Polakom, ale fakty są bezlitosne. Jak zauważył w Rozmowie Wikły na antenie Telewizji wPolsce24 Michał Urbaniak, polityk Konfederacji, obecny rząd mierzy się z potężnym kryzysem wizerunkowym, który próbuje nieudolnie przykryć. Rzeczywistość polityczna obecnej koalicji to tak naprawdę ignorowanie obywateli, wstrząsające afery obyczajowe i uderzanie w kluczowe polskie inwestycje
Polska

Tusk już planuje 2027 rok. W koalicji wrze! To ostateczny koniec siły, która miała zmienić polską politykę?

opublikowano:
Donald Tusk kończy proces wchłaniania przystawek
(fot. Fratria)
W politycznych kuluarach znów zrobiło się gorąco. Choć do kolejnych wyborów parlamentarnych pozostało jeszcze sporo czasu, Donald Tusk już kombinuje, jak utrzymać władzę poprzez polityczne przetasowania. Jak wynika z nieoficjalnych doniesień, premier marzy o wielkiej, wspólnej liście, ale... nie wszystkich chce do niej zaprosić. Wiadomo, kto wypadnie z gry i kto przestał być potrzebny.
Polska

Szpital dla swojaków? Lekarz opuścił pacjentów, by zająć się rodziną senatora z KO

opublikowano:
Dla zwykłych ludzi nie ma miejsc, ale dla polityków z KO się znajdą. Wstrzymane zabiegi i diagnostyka
Dla zwykłych ludzi nie ma miejsc, ale dla polityków z KO się znajdą (fot. Fratria/Liudmyla Skwarczynska)
To historia, która budzi ogromne emocje i rodzi poważne pytania o to, czy członkostwo w partii rządzącej gwarantuje lepszą ochronę zdrowia . W szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do sytuacji, którą sami medycy określają jako „patologiczną”. Pacjent – powiązany z rodziną polityka Koalicji Obywatelskiej – miał zostać przyjęty poza wszelkimi procedurami. I… formalnie nigdy nie trafił do systemu.
Polska

Ciemna kasa z Ameryki, fundacja Giertycha i syn Sikorskiego. Ujawniamy kulisy szokującej kampanii. Już dziś na antenie wPolsce24!

opublikowano:
Odsłaniamy polityczne i finansowe tajemnice Sikorskich
(fot. screen za wPolsce24)
Równolegle z kampanią wyborczą kandydatki KO Aleksandry Wiśniewskiej trwała finansowana z zagranicy „kampania profrekwencyjna”, której Wiśniewska była twarzą. Pieniądze szły z fundacji, z którą związana była Anne Applebaum-Sikorska. Szefem obu kampanii – tej oficjalnej i tej „prokfrekwencyjnej” był syn Radosława, Alexander Sikorski.