Lubelski SOR za 427 mln zł stoi pusty. Ministerstwo dopiero się o nim dowiedziało

Rozbudowa szpitala przy ul. Staszica w Lublinie była jedną z największych inwestycji w służbie zdrowia w regionie, a jej łączny koszt przekroczył 427 mln zł. Większość funduszy pochodziła z budżetu państwa oraz środków unijnych. Choć prace budowlane oficjalnie zakończyły się w czerwcu 2024 roku, raport Najwyższej Izby Kontroli z 2025 roku obnażył poważne nieprawidłowości.
NIK wystawił inwestycji ocenę negatywną, wskazując, że mimo wybudowania obiektu z lądowiskiem, nie podjęto skutecznych działań, aby faktycznie uruchomić tam SOR. Kontrolerzy wytknęli również niegospodarność przy zakupie innej nieruchomości przy ul. Staszica 18, na którą wydano blisko 2,5 mln zł, a która ostatecznie trafiła do rozbiórki.
Dlaczego SOR nie działa? Szpital mówi o pieniądzach
Dyrekcja placówki tłumaczy patową sytuację rachunkiem ekonomicznym. Według szacunków szpitala, uruchomienie oddziału zamiast obecnej izby przyjęć byłoby nieopłacalne. Samo zatrudnienie personelu na SOR to dodatkowe 400 tys. zł miesięcznie. Dyrekcja twierdzi, że na pełne wyposażenie oddziału brakuje około 13 mln zł.
Przychody z SOR szacuje się na 750 tys. zł, ale jednocześnie szpital straciłby 675 tys. zł z tytułu likwidacji izby przyjęć, co przy wzroście kosztów generowałoby straty. W związku z problemami szpital poprosił o przesunięcie terminu otwarcia oddziału na 1 stycznia 2026 roku.
Resort zdrowia żąda wyjaśnień i milionów złotych
Ministerstwo Zdrowia o tym, że lubelski SOR istnieje, ale nie funkcjonuje dowiedziało się z raportu NIK w maju 2025 roku. Od tego czasu resort regularnie słał zapytania o termin uruchomienia jednostki, jednak – jak wynika z informacji ministerstwa – szpital, mimo zapotrzebowania, nie złożył żadnego konkretnego wniosku o dofinansowanie zakupu sprzętu w ostatnich latach.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk poinformowała, że trwają analizy dotyczące możliwości odzyskania od szpitala blisko 23 mln zł wraz z odsetkami. Kwota ta stanowi równowartość środków przeznaczonych bezpośrednio na budowę nieużywanego oddziału i lądowiska.
Pacjenci czekają w kolejkach
Podczas gdy nowoczesny budynek przy ul. Staszica stoi pusty, inne lubelskie oddziały ratunkowe pękają w szwach. Pacjenci o niskim priorytecie w innych szpitalach (np. przy al. Kraśnickiej) muszą czekać na pomoc nawet 173 minuty. Ministerstwo stoi jednak na stanowisku, że liczba SOR-ów w województwie lubelskim jest wystarczająca, a problemem nie jest brak nowych placówek, lecz organizacja pracy i brak lekarzy w już istniejących jednostkach.
źr. wPolsce24 za jawnylublin.pl











