Polska

Smutna historia frankowicza z banku Czarneckiego. „Wygraliśmy… i dalej jesteśmy w pułapce”

opublikowano:
frankigoestogetin
Rodzina pana Michała cierpi z powodu pecha jakim było związania się umową kredytowa z Getin Bankiem wiele lat temu (Fot. Fratria/Pixabay)
Sprawa kontrowersji wokół kancelarii powiązanej z Romanem Giertychem wywołała ogromne emocje. Ale za medialnymi doniesieniami kryją się konkretni ludzie i ich dramaty. Jednym z nich jest pan Michał z Gdańska (pełne dane do wiadomości redakcji), który od lat walczy w sądzie o unieważnienie kredytu frankowego zaciągniętego w Getin Noble Banku należącym do Leszka Czarneckiego. Jego historia pokazuje, że nawet wygrana w sądzie nie oznacza końca problemów.

Pozew o unieważnienie kredytu został złożony przez pełnomocnika pana Michała we wrześniu 2020 roku. Na wyrok pierwszej instancji Michał czekał niemal sześć lat. – „Wygraliśmy w pierwszej instancji, ale to niczego nie kończy. Teraz sprawa trafiła do apelacji i słyszę, że mogę czekać kolejne 3–4 lata” – mówi.

Apelację złożył syndyk banku, bo Getin Nobel Bank w międzyczasie upadł. To oznacza, że cała procedura zaczyna się na nowo, a finał wciąż pozostaje odległy.

Zawieszenie spłaty? Za późno

W toku procesu gdańszczanin starał się o decyzję sądu, by zabezpieczyć swoje roszczenia i uzyskać zgodę na zawieszenie spłacania rat do czasu zakończenia sprawy. Choć w tego typu przypadkach jest to powszechna praktyka, sąd aż cztery razy odrzucał jego wniosek. Wreszcie, kiedy bank Czarneckiego oficjalnie upadł, a jego majątkiem zaczął zarządzać syndyk, pan Michał postanowił przestać spłacać raty.

- Pewien biegły we frankowych sprawach człowiek doradził mi, żeby nie karmić już upadłego banku, bo był pewien, że tych pieniędzy już nigdy nie odzyskam. Tak też zrobiłem i choć sąd wreszcie przychylił się do zasądzenia zabezpieczenia na majątku banku i zawieszenia moich rat, trafiłem na listę dłużników do BIK-u – opowiada gdańszczanin.

BIK jak wyrok. „Jestem spalony”

Wpis do Biura Informacji Kredytowej okazał się dla niego jednym z najdotkliwszych skutków całej sytuacji. – „Nie mogę dostać nawet rat na sprzęt AGD. Jestem na czerwono i nic z tym nie da się zrobić, dopóki sprawa się prawomocnie nie zakończy” – mówi.

Co więcej, wpisu nie można cofnąć decyzją administracyjną. Może to zrobić wyłącznie sąd – i to dopiero po zakończeniu całego postępowania.

Absurdalna  propozycje ugody

Co na pozór wydaje się dziwne, jednocześnie ze złożeniem apelacji przez syndyka przed sądem w Warszawie, wystąpił on także do sądu w Gdańsku z... propozycją ugody.  Jak twierdzi pan Michał – oferta była kuriozalna.

– „Zaproponowali, żebym oddał im dwukrotność wartości kapitału. To nie była żadna realna ugoda, tylko działanie na zwłokę” – ocenia. – Zwłaszcza, że ja wartość kapitału spłaciłem lata temu, a suma spłat, jakie wniosłem do banku zdecydowanie przewyższa wartość udzielonej pożyczki.

Jego zdaniem takie działania – jak wystąpienie z propozycją nierealnej ugody - służą głównie wydłużaniu postępowań i zabezpieczaniu interesów banku, a nie rozwiązaniu sporu.

Dwa procesy, dwa problemy

Sprawa Michała toczy się dwutorowo: o unieważnienie umowy kredytowej oraz o rozliczenie finansowe z bankiem. Ten drugi etap może potrwać jeszcze dłużej – i wcale nie gwarantuje odzyskania pieniędzy.

– „W przypadku upadłości banku szanse na odzyskanie środków są minimalne. Najpierw zaspokajani są inni wierzyciele” – tłumaczy.

Życie w zawieszeniu

Najbardziej uderzający w tej historii jest jednak wymiar ludzki. Michał mieszka z rodziną w niewielkim mieszkaniu, które już dawno stało się zbyt małe dla powiększonej o dzieci rodziny. Niestety, nie może sprzedać lokalu, bo nie sposób wykreślić z księgi wieczystej hipotekę do czasu zakończenia sprawy.

– „Śpimy praktycznie w kuchni. Jedyne, co możemy zrobić, to stawiać jakieś ścianki działowe, żeby jakoś oddzielić przestrzeń” – mówi. Brzmi jak prowizorka – ale dla niego to codzienność od lat.

 „Może zdążę powiedzieć tacie, że wygraliśmy”

W całej historii pojawia się też poruszający wątek rodzinny. – „Mam nadzieję, że mój tata dożyje momentu, kiedy sprawa się skończy. Bardzo się tym zawsze przejmował” – mówi Michał. Po chwili dodaje: – „Może jeszcze zdążę mu powiedzieć: wygraliśmy. Prawomocnie.”

Michał może jedynie z zazdrością patrzeć na swoich sąsiadów, którzy już dawno podpisali ugody  w sprawie kredytów frankowych ze swoimi bankami. Nie tylko uwolnili swoje mieszkania od obciążeń hipotecznych, ale w wielu przypadkach dostali sowite zwroty nadpłaconych odsetek.

- Ja miałem tego pecha, że trafiłem na Getin Noble Bank. Moim planem minimum, ale też najpilniejszym marzeniem związanym z tą sprawą jest wykreślenie banku z hipoteki i wykreślenie moich danych z BIK-u. O odszkodowaniach, jakie dostali moi sąsiedzi na razie nie myślę. Słyszałem, że jedynym majątkiem, jakim dysponuje obecnie syndyk masy upadłościowej po Getin Noble Banku, jest tylko to… co zostało w toksycznych produktach frankowych. Pozostałe aktywa zostały podobno przeniesione do innego banku, który niedawno rozpoczął w Polsce działalności. I tak to się kręci – podsumowuje Michał.

źr. wPolsce24

Polska

Cisza po wystąpieniu Wandy Buk, która doradza prezydentowi Nawrockiemu. Dziennikarze aż zaniemówili

opublikowano:
Mecenas Wanda Buk i minister Karol Rabenda przedstawili rekomendacje wypracowane w Kancelarii Prezydenta RP na temat zmian w systemie ETS
Mecenas Wanda Buk i minister Karol Rabenda przedstawili rekomendacje wypracowane w Kancelarii Prezydenta RP na temat zmian w systemie ETS (Fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP)
Podczas konferencji prasowej przedstawiciele zaplecza eksperckiego prezydenta Karola Nawrockiego zaprezentowali stanowisko Polski wobec systemu Emissions Trading System (ETS) przed posiedzeniem Rady Europejskiej. Pierwsze skrzypce grała mecenas Wanda Buk, której jakość wystąpienia i merytoryka wypowiedzi są niestety czymś już niemal niespotykanym w polskiej polityce, zwłaszcza po stronie koalicji 13 grudnia.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Wanda Buk: Ten system zrobił bardzo wiele złego. To nawet 30% ceny

opublikowano:
Buk2
Wanda Buk
To nie Polska powinna wychodzić z ETS, tylko Unia Europejska powinna z tego systemu zrezygnować. Przynajmniej na kilka najbliższych lat, dopóki nie staniemy na nogi, ponieważ ten system zrobił bardzo wiele złego Unii Europejskiej – przekonuje Wanda Buk, doradca prezydenta Karola Nawrockiego w programie Rozmowa Wikły.
Polska

Ależ bezczelność Czarzastego. Zobacz, jak zachowuje się „Zimny Włodek”

opublikowano:
czarzasty bezczelny
Włodzimierz Czarzasty nie szanuje setek tysięcy widzów wPolsce24 (Fot. wPolsce24)
Telewizję wPolsce24 ogląda coraz więcej widzów. A to oznacza, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie szanuje coraz większej liczby Polaków. Dlaczego? Bo mimo obowiązku rozmawiania z mediami odmawia jakichkolwiek wypowiedzi dla naszej stacji.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Wielka kapitulacja rządu! Tusk oddaje polski przemysł walkowerem, a jego ludzie mszczą się za ujawnienie prorosyjskich kontraktów gazowych"

opublikowano:
Minister w Kancelarii Prezydenta Karol Rabenda, podczas rozmowy z Marcinem Wikłą
Minister w Kancelarii Prezydenta Karol Rabenda, podczas rozmowy z Marcinem Wikłą (fot. wPosce24)
Unijna polityka klimatyczna prowadzi Europę do dezindustrializacji, a rząd Donalda Tuska nie ma woli walki o polski biznes. Zamiast tego, koalicja rządowa woli mrozić prospołeczne ustawy w Sejmie, atakować prezydenta Karola Nawrockiego i mścić się na tych, którzy obnażyli prorosyjski reset.
Polska

Bezczelność i arogancja Czarzastego nie znają granic. Brutalnie atakuje niezależnych dziennikarzy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty drwi z dziennikarzy telewizji wPolsce24
Włodzimierz Czarzasty drwi z dziennikarzy telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Włodzimierz Czarzasty po raz kolejny udowadnia, jak w praktyce wyglądają mityczne "europejskie wartości", "tolerancja" i "wolność słowa" w wykonaniu obecnej władzy. Gdy podczas spotkania z dziennikarzami padły niewygodne dla niego pytania, wicemarszałek Sejmu natychmiast zrzucił maskę uśmiechniętego polityka. Zamiast merytorycznych odpowiedzi uciekł się do politycznej spychologii, a w odpowiedzi na apel o szacunek do dziennikarzy, odpowiedział agresją i sarkazmem.
Polska

Marta Nawrocka leci do USA! Spotkanie z Melanią Trump już zaplanowane

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-03-19 170241
Na początku przyszłego tygodnia Marta Nawrocka uda się z oficjalną wizytą do Stanów Zjednoczonych. W programie pobytu w Waszyngtonie znalazło się m.in. spotkanie z Melanią Trump, które odbędzie się w formule okrągłego stołu.