Skrajna głupota. Przewodnik pokazał, co się dzieje na tatrzańskim szlaku. „Pies zapierał się łapami. Skomlał cicho ze strachu”

Kijowski nie po raz pierwszy zwraca uwagę na niefrasobliwe zachowania w Tatrach. We wrześniu przed rokiem opublikował filmik z turystą wspinającym się na Rysy z… yorkiem. Tym razem pokazał trzy przypadki podobnej skrajnej ludzkiej głupoty. Zarejestrował je jednego dnia: w wakacyjną sobotę w tłumie ludzi ciągnących na Rysy.
Dlaczego pies skomle?
Jeden z turystów szedł z psem, który wyraźnie się bał. Jego opiekuna to jednak kompletnie nie wzruszało. „Twierdził, że pies się nie boi, bo… >był już w Dolomitach<, a skomle dlatego, bo >chce już iść.< Pan nie wiedział, że na Rysach jest stromo. Właściwie to niczego nie wiedział - gdzie jest ani dlaczego nie wolno i nie powinien wchodzić na Rysy ze zwierzakiem, jak wygląda zestresowany pies i co w tym miejscu, w tłumie ludzi, może spowodować spanikowany, silny zwierzak. Ważniejsze było zdobycie Rysów” – relacjonuje przewodnik.
Nic nie wiedzą, niczego nie widzą
Właściciele kolejnego psa też „niewiele wiedzieli, a gdy już się dowiedzieli, udawali, że to ich nie dotyczy”.
Opiekunka trzeciego zwierzaka „nie widziała ani tablic informujących o zakazie wprowadzania psów ani tym bardziej problemu. Bo napotkany po drodze ratownik nic jej nie powiedział”.
Tylko psy się nie zachwycają
Na dodatek także większość turystów nie widzi w tym nic złego. Więcej, zdają się być całą sytuacją zachwycenia, a opiekunowie „zachwyceni zachwytem. Tylko psy jakoś nie bardzo…”
„Rysy to nie miejsce dla psów” – przypomina Kijowski w swoim wpisie i tłumaczy, dlaczego, choć zdawałoby się, że to oczywistość: „Tłum ludzi, stromo, ekspozycja, latające kamienie. Żaden pies w tych warunkach nie czuje się komfortowo”.
Na dodatek zgodnie z przepisami Tatrzańskiego Parku Narodowego psy wprowadzać można jedynie na Drogę Pod Reglami oraz na dno Doliny Chochołowskiej. W pozostałych miejscach jest to surowo wzbronione i grozi mandatem od 50 do 500 zł.
„Za swoim opiekunem, nawet jeśli jest idiotą, pies wskoczy w ogień. Niestety” – konkluduje gorzko przewodnik.
źr. wPolsce24/Facebook











