Organizował przerzut nielegalnych migrantów z Białorusi. Sąd wydał ostateczny wyrok

Orzeczenie zapadło w czwartek i jest zgodne z wcześniejszym wyrokiem Sądu Okręgowego w Białymstoku. Apelacje złożyły zarówno prokuratura, domagająca się zaostrzenia kary, jak i obrona, która wnioskowała o jej złagodzenie. Sąd drugiej instancji nie uwzględnił żadnej z nich.
Z ustaleń śledztwa wynika, że mężczyzna, pochodzący z Kamerunu, przez kilka miesięcy w 2024 roku działał w strukturach grupy zajmującej się organizowaniem nielegalnego przekraczania granic – zarówno polsko-białoruskiej, jak i polsko-niemieckiej. Jego rola polegała m.in. na odbieraniu migrantów od tzw. kurierów, zapewnianiu im tymczasowego zakwaterowania i wyżywienia w Warszawie oraz organizowaniu dalszego transportu do Niemiec.
Apelacja bez skutku
Według prokuratury w ten sposób pomógł co najmniej 80 cudzoziemcom, osiągając korzyść majątkową na poziomie minimum 60 tys. zł. Miał także werbować kolejnych kurierów, posługiwać się przywłaszczonymi dokumentami, podrabiać polskie karty pobytu, a także posiadać broń palną i środki odurzające.
Sąd apelacyjny, rozpatrując sprawę, uznał apelację obrońcy za bezzasadną i nie przychylił się również do wniosku prokuratury o zaostrzenie kary.
W uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Szczurewski podkreślił, że działalność oskarżonego była elementem szerszego, zorganizowanego procederu, który wymaga współdziałania wielu osób.
– „Ocena przestępczej działalności musi się odbywać całościowo, a nie poprzez jednostkowe działania” – wskazał sędzia.
Sąd ocenił, że stopień społecznej szkodliwości czynów jest znaczny, jednak przy wymiarze kary należy brać pod uwagę nie tylko liczbę przestępstw, ale również postawę oskarżonego.
Zdaniem sądu 80 osób to "mało"
Jak zaznaczono, pomoc udzielona około 80 migrantom – w kontekście całego procederu – nie była skalą znaczącą, a osiągnięta korzyść majątkowa była relatywnie niewielka. Sąd zwrócił też uwagę na sposób traktowania migrantów przez oskarżonego.
– „Sąd okręgowy w swoim orzeczeniu podkreślał zespół humanitarnych działań oskarżonego, była to m.in. opieka w trakcie przechowywania migrantów” – wskazał sędzia Szczurewski.
Odnosząc się do argumentów prokuratury o zbyt łagodnym wymiarze kary, sąd apelacyjny uznał, że nie ma podstaw do jej zmiany.
– „Nie nosi znamion łagodności, a jednocześnie jest adekwatna do stopnia zawinienia i społecznego niebezpieczeństwa tychże czynów” – podkreślono w uzasadnieniu.
Wyrok jest prawomocny.
źr. wPolsce24 za PAP











