Skandal w TVP. Urzędnik od bezpieczeństwa drogowego namawia, by nie zgłaszać łamania przepisów policji

Internet obiega nagranie z niedawnego występu w TVP Marka Konkolewskiego, wiceszefa Inspekcji Transportu Drogowego.
- Nie ma świętych w ruchu drogowym. Każdemu czasami może zdarzyć się błąd, tak? Czasami są takie błahe naruszenia, które nie skutkują realnym zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu drogowego. Tak jak powiedziałem, nie nagrywajmy wszystkiego i wszystkich. Nie przekazujmy tych materiałów na policję żądając ścigania, bo policja jest od tego, żeby ścigać bandziorów – wypalił Marek Konkolewski.
Tego typu wypowiedź w wykonaniu ważnego urzędnika państwowego, wiceszefa służby odpowiedzialnej m.in. za bezpieczeństwo na drogach musi dziwić. Tym bardziej, że insp. Konkolewski przez wiele lat pracował w drogówce a milionom Polaków znany był z telewizyjnych apeli o bezpieczną jazdę i przestrzeganie przepisów drogowych.
- Jestem zdumiony wypowiedzią Marka Konkolewskiego, Zastępcy Głównego Inspektora Transportu Drogowego, a wcześniej wieloletniego funkcjonariusza policji. Czy braki kadrowe w Policji są aż tak ogromne, że brakuje funkcjonariuszy, którzy dbają o szeroko rozumiane BRD (bezpieczeństwo ruchu drogowego)? Quo vadis, Policjo? – skomentował słowa Konkolewskiego Alvin Gajadhur, w przeszłości szef GITD a dziś doradca prezydenta Karola Nawrockiego.
źr. wPolsce24 za TVP w likwidacji











