Polska

Policjanci zapowiadają protest. Siemoniak: na podwyżki nie ma pieniędzy

opublikowano:
AWIK1324 ok
Sierpień 2024, plac Zamkowy w Warszawie ( fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Na pewno nie ma środków na 15-proc. podwyżki dla policjantów – oznajmił szef MSWiA Tomasz Siemoniak. Minister uważa akcję protestacyjną funkcjonariuszy za „niewłaściwą”.

W piątek Zarząd Główny NSZZ Policjantów ogłosił ogólnokrajową akcję protestacyjną w związku z brakiem porozumienia z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji. Związkowcom  chodzi m. in.  o waloryzację pensji o 15 proc. oraz o powszechne świadczenia mieszkaniowe na wzór tych, do jakich mają prawo żołnierze.

Jak podał RMF na razie organizatorzy protestu utrzymują w tajemnicy szczegóły planowanej akcji. Ma być ona jednak uciążliwa dla władz, ale skuteczna. Nie wykluczają jednak powtórki z 2018 roku, gdy funkcjonariusze masowo przechodzili na zwolnienia 

Siemoniak: siedzimy przy stole

Pytany o ten protest w Programie Pierwszym Polskiego Radia szef MSWiA Tomasz Siemoniak odpowiedział, że "przyjmuje to ze smutkiem". 

Siedzimy przy stole, rozmawiamy, składamy stronie związkowej bardzo poważne propozycje w takich obszarach, które zostały nam wskazane - podkreślił. 

Dodał, że chodzi o kwestie dodatków mieszkaniowych dla funkcjonariuszy podległych MSWiA.

Na pewno nie ma środków na 15-proc. podwyżki dla policjantów, natomiast pracujemy nad tym, żeby były środki na kwestie mieszkaniowe, które i przez samych funkcjonariuszy, komendantów czy związki zawodowe są podnoszone jako absolutnie temat numer jeden – zaznaczył.

„Niewłaściwe” żądania

Skrytykował też żądania funkcjonariuszy. Przypomniał, że w Radzie Dialogu Społecznego jest rozpatrywany postulat, by dla całej sfery budżetowej podwyżki wyniosły 15 proc. Do tego, na początku roku w sferze budżetowej, a więc także dla funkcjonariuszy MSWiA, w tym policjantów, były podwyżki o 20 proc. 

Więc wydaje mi się, że tutaj taka akcja jest niewłaściwa - dodał.

Podkreślił, że stara się rozwiązywać różne problemy czy dotyczące podwyżek czy np. kwestii mieszkaniowych policjantów, ale możliwości budżetowe są ograniczone. Jego zdaniem liderzy związkowi wiedzą, ile jest pieniędzy w budżecie.

Policjanci winią rząd

W piątek Zarząd Główny NSZZ Policjantów ogłosił ogólnokrajową akcję protestacyjną. 

"Od wielu miesięcy staraliśmy się prowadzić rozmowy z rządem, apelując o poprawę warunków pracy policjantów, o zapewnienie adekwatnych wynagrodzeń, a także o zwiększenie środków na rozwój i modernizację służb mundurowych, które stanowią fundament bezpieczeństwa obywateli. (...). Niestety, pomimo wielokrotnych spotkań, prób negocjacji oraz gotowości do kompromisu, MSWiA nie wykazało żadnej chęci do faktycznego rozwiązania naszych problemów. Zamiast prowadzić dialog, konsekwentnie odrzucano nasze postulaty, ignorując potrzeby i oczekiwania funkcjonariuszy policji" – piszą funkcjonariusze w oświadczeniu zamieszczonym na oficjalnej stronie NSZZP.

Zapowiadają, że protest będzie trwał tak długo aż rządzący „wykażą wolę do poważnych negocjacji i podjęcia realnych działań”.

 „To MSWiA ponosi pełną odpowiedzialność za to, że sytuacja doprowadziła do eskalacji napięcia i zmusiła nas do podjęcia tej decyzji" - dodają.

źr. wPolsce24 za polskieradio24.pl/nszzp.pl

 

Polska

Kaczyński znowu zaskoczył wszystkich! Tyle spekulacji do śmietnika

opublikowano:
Jarosław Kaczyński podczas konferencji posłów PiS
Jarosław Kaczyński podczas konferencji posłów PiS (fot. wPolsce24)
Posłowie PiS podczas wspólnej konferencji prasowej zaapelowali do zwolenników partii o wpłacanie pieniędzy na kampanię wyborczą. Z osobistą prośbą zwrócił się o to sam prezes Jarosław Kaczyński.
Polska

Wojna w koalicji 13 grudnia. Tusk miał postawić ultimatum

opublikowano:
Jedno głosowanie mogło rozbić rząd
Skonfliktowane minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska (fot. PAP/Paweł Supernak)
Czy Donald Tusk ugasił pożar w koalicji 13 grudnia? Jak podaje portal Onet w trakcie spotkania z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz premier zagroził końcem koalicji w obecnym kształcie, jeśli Polska 2050 zagłosuje za wnioskiem o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministra klimatu.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Dziwne słowa Morawieckiego o partyjnych kolegach

opublikowano:
Mateusz Morawiecki w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Mateusz Morawiecki w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Powoływanie przez Mateusza Morawieckiego nowego stowarzyszenia ujawniły pewne podziały wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Były premier w rozmowie z Marcinem Wikłą odpowiada swoim partyjnym krytykom, apelując, by uderzyli się we własne piersi.
Polska

Awantura w Sejmie. Posłowie PiS wykluczeni z obrad po pokazaniu niewygodnych faktów

opublikowano:
Czarzasty wyrzuca posłów
Włodzimierz Czarzasty wyrzuca posłów (fot. wPolsce24)
Do poważnego incydentu doszło podczas piątkowego posiedzenia Sejmu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości – Dariusz Matecki oraz Michał Woś – zostali wykluczeni z obrad decyzją marszałka Włodzimierza Czarzastego.
Polska

To koniec? Jarosław Kaczyński zdradza, co dalej z Mateuszem Morawieckim! Padła jasna deklaracja

opublikowano:
Jarosław Kaczyński jasno określił co dalej z członkami stowarzyszenia Morawieckiego (fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński jasno określił co dalej z członkami stowarzyszenia Morawieckiego (fot. wPolsce24)
- Statut jest równy dla wszystkich. [...] Tutaj ten art. 6 jest zupełnie jasny i w związku z tym, jeżeli ta działalność będzie kontynuowana w tych formach, bo te formy można zmienić oczywiście, właśnie w tym kierunku OdNowy i wtedy jest wszystko w porządku - powiedział Jarosław Kaczyński podczas specjalnej konferencji prasowej, pytany o dalsze losy partyjnych kolegów, którzy poparli inicjatywę Mateusza Morawieckiego
Polska

Wściekły Tusk wali na oślep. Desperacko próbuje zmienić narrację, by odrzucić zarzuty wobec KO!

opublikowano:
Donald Tusk wściekły na polance przed Sejemem
Donald Tusk podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Donald Tusk się wściekł. Kolejny raz, ale tym razem ma prawdziwe powody do niepokoju, bo opinia publiczna wciąż drąży niewygodną dla niego i niezwykle skandaliczną tzw. aferę kłodzką. Widząc, że sprawy nie da się zamieść pod dywan, próbuje innej wypróbowanej już wielokrotnie sztuczki, czyli zmienić narrację i znaleźć temat zastępczy.