Polska

Zbigniew Ziobro może trafić za kraty. Były minister: „Nielegalna i łajdacka próba”

opublikowano:
mid-25220524
Sejm zgodził się, by Zbigniew Ziobro trafił do aresztu (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Sejm wyraził zgodę na aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Chodzi o rzekome niestawiennictwo na komisję ds. Pegasusa. Posłów Platformy, PSL, Polski 2050, Lewicy i Razem nie przekonały argumenty, że Ziobro chciał zostać przesłuchany, a komisja odwrotnie: nie chciała go przesłuchać.

Za uchyleniem immunitetu i zastosowaniem do 30 dni aresztu wobec Zbigniewa Ziobry byli wszyscy posłowie koalicji. Wsparli ich przedstawiciele Partii Razem. Przeciwko głosowali wszyscy obecni w Sejmie parlamentarzyści PiS i Konfederacji, a także koła Republikanie.

Bo nie mogli przesłuchać

Warto podkreślić, że to nie jest tymczasowe aresztowanie, jak dzieje się w przypadku osób z zarzutami prokuratorskimi. Zbigniewowi Ziobrze żadnych zarzutów nie przedstawiono. Areszt ma teoretycznie służyć temu, by komisja ds. Pegasusa mogła przesłuchać byłego ministra.

Jak było naprawdę? Zbigniew Ziobro oddał się w ręce policji, która miała nakaz doprowadzenia go przed oblicze Magdaleny Sroki, Witolda Zembaczyńskiego i innych „śledczych”. Mundurowi przywieźli polityka PiS do Sejmu. Na wieść o tym komisja skończyła pracę i złożyła wniosek o areszt dla Ziobry. 

W czwartek, jeszcze przed posiedzeniem parlamentu, Ziobro opublikował filmik, w którym pokazano rzeczywistą kolejność zdarzeń. - Wobec nielegalnej i łajdackiej próby aresztowania mnie – niech przemówią fakty - napisał na X były prokurator generalny. 

Nielegalna komisja i pułapka na polityka

Były minister tłumaczył, że nie stawiał się na wezwania komisji, bo Trybunał Konstytucyjny uznał, iż jej działania są nielegalne.

- Jako prawnik, jako były prokurator generalny, jako był minister sprawiedliwości nie mogłem przejść do porządku dziennego nad tym, że ta komisja przestała być legalna – mówił w Sejmie.

Kiedy jednak sąd wydał zgodę na siłowe doprowadzenie, Ziobro nie uciekał, nie chował się i nie przeszkadzał policjantom w dostarczeniu go do Sejmu.

- Celowo zastawili na mnie pułapkę – powiedział były minister sprawiedliwości. Nie dlatego, że uporczywie uchylałem się od dostarczenia przez właściwe służby do Sejmu, bo nie uchylałem się, wręcz przeciwnie, tylko dlatego, żeby znaleźć pretekst, żeby mnie zamknąć, jako przeciwnika politycznego – podkreślał.

O tym, czy chory na nowotwór były minister sprawiedliwości trafi za kraty zadecyduje teraz sąd.

Źr. wPolsce24

 

Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Bałtyk na lekach przeciwbólowych. Tony farmaceutyków zatruwają Bałtyk

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający dno Morza Bałtyckiego. W toni wodnej pływa ławica ryb. Na piaszczystym dnie, obok kamieni i omułków, leżą liczne blistry z różowymi tabletkami , porozrzucane luźne pigułki oraz puste opakowania po lekach. Woda jest lekko mętna, a światło słoneczne z trudem przebija się z góry.
Wizualizacja problemu zanieczyszczenia Bałtyku farmaceutykami. Tony leków przeciwbólowych i psychotropowych trafiają rocznie do morza, zagrażając rybom i kluczowym dla ekosystemu omułkom. (graf. AI)
Paracetamol, ibuprofen, diklofenak czy leki psychotropowe – wody Morza Bałtyckiego są nasycone pozostałościami farmaceutyków, które zagrażają morskiemu ekosystemowi. Międzynarodowy zespół badaczy bije na alarm: aby powstrzymać degradację akwenu, musimy zmienić nie tylko technologię filtracji ścieków, ale cały model przepisywania, dawkowania i utylizacji leków.