Sędzia nie wytrzymał na procesie Brauna. Tak polityk zwrócił się do prokuratora

W poniedziałek, 13 kwietnia, przed budynkiem sądu w Warszawie zgromadziła się grupa zwolenników Grzegorza Brauna. Uwagę przykuwały zwłaszcza osoby ubrane w tradycyjne stroje ludowe, które towarzyszyły europosłowi podczas jego wejścia do gmachu. Proces, który jest kontynuacją sprawy rozpoczętej w grudniu ubiegłego roku, dotyczy m.in. głośnego zgaszenia świecznika chanukowego w Sejmie oraz incydentu w Narodowym Instytucie Kardiologii, gdzie polityk miał naruszyć nietykalność prof. Łukasza Szumowskiego.
„Kto ciebie wybrał, człowieku?”. Braun uderza w prokuraturę
Rozprawa od samego początku pulsowała napięciem, a Grzegorz Braun złożył wniosek o wyłączenie prokuratora. Powoływał się przy tym na fragmenty audycji radiowej, zarzucając oskarżycielowi wprowadzanie w błąd i poświadczanie nieprawdy.
W pewnym momencie polityk użył wyjątkowo ostrych sformułowań pod adresem przedstawiciela prokuratury.
- Kto ciebie wybrał, człowieku? Ciebie wybrała sitwa, mafie, służby i loże do nękania polskich patriotów. Banderowcu w todze polskiego prokuratora – grzmiał na sali sądowej Braun.
Europoseł przekonywał, że działania organów ścigania mają charakter personalny i są wymierzone bezpośrednio w niego jako przedstawiciela wyborców.
Prokurator odpiera zarzuty, sędzia stawia ultimatum
Prokurator nie pozostał dłużny, tłumacząc, że cytowana przez Brauna wypowiedź medialna została zniekształcona przez redakcję. Wyjaśnił, że błędy mogły wynikać z automatycznej transkrypcji i skrótów dokonanych przez dziennikarzy. Jednocześnie złożył wniosek o pouczenie oskarżonego w związku z jego zachowaniem naruszającym powagę sądu.
Na reakcję sędziego nie trzeba było długo czekać. Padły twarde słowa, które ucięły dalszą dyskusję.
- Jeżeli ponownie przekroczy pan granice dobrych obyczajów, zostanie pan wydalony z sali sądowej – ostrzegł sędzia.
Spór o obecność mediów
Kolejnym punktem zapalnym była próba wyłączenia możliwości nagrywania rozprawy przez media. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych argumentował, że wypowiedzi Brauna, które określił jako „rasistowskie i antysemickie”, nie powinny być rozpowszechniane w kraju. Sąd jednak odrzucił ten wniosek, uznając, że obecność kamer jest dopuszczalna.
źr. wPolsce24 za Fakt











