Polska

Nie powiesisz prania, nie postawisz kwiatków, nie zapalisz papierosa. Rząd zabiera nam balkony

opublikowano:
Sąsiedzkie balkony z praniem, kwiatami i śladami palenia – przestrzeń, którą rząd chce odebrać właścicielom
Rewolucja na balkonach. Rząd chce, by wspólnoty decydowały o praniu, papierosach i kwiatkach (fot. Fratria)
Rząd pracuje nad rewolucyjną zmianą w ustawie o własności lokali. Ministerstwo Sprawiedliwości chce, aby balkony, loggie i tarasy w całości stały się własnością wspólną, a mieszkańcom przysługiwało do nich jedynie prawo użytkowania. Oznaczałoby to, że wspólnoty mieszkaniowe mogłyby zakazać palenia papierosów, wieszania prania, a nawet ustawiania doniczek. Na razie jednak pomysł spotkał się z oporem – ale czy to koniec dyskusji?

W rządzie trwają zaawansowane prace nad projektem ustawy o zmianie ustawy o własności lokali, który ma raz na zawsze rozwiązać spory między właścicielami mieszkań a wspólnotami o to, kto odpowiada za remonty balkonów. Obecnie przepisy są niejasne, a orzecznictwo sądów niejednolite – jedne sądy uznają, że za elementy konstrukcyjne odpowiada wspólnota, inne, że właściciel. Efekt? Latami ciągnące się konflikty o to, kto ma zapłacić za naprawę balustrady czy izolacji.

Ministerstwo Sprawiedliwości chce postawić sprawę jasno

Resort sprawiedliwości zaproponował radykalne rozwiązanie: balkony, loggie i tarasy miałyby w całości zostać zaliczone do nieruchomości wspólnej. Właścicielom mieszkań przysługiwałaby jedynie służebność, czyli prawo do wyłącznego korzystania z tej przestrzeni. – "Zaliczenie balkonów, logii i tarasów w całości do nieruchomości wspólnej usunie wszelkie wątpliwości interpretacyjne" – argumentowało ministerstwo. Taki zapis dałby wspólnotom mieszkaniowym realny wpływ na stan zachowania tych elementów budynków.

Strach przed wspólnotową dyktaturą

I tu jest pies pogrzebany. Gdyby balkony stały się częścią wspólną, wspólnoty mieszkaniowe mogłyby ustanawiać zakazy dotyczące sposobu korzystania z nich. W mediach zawrzało – czy wkrótce nie będzie można palić papierosów na własnym balkonie? Czy wieszanie prania stanie się wykroczeniem? A może wspólnota zabroni ustawiania doniczek z kwiatami?

Spekulacje nie są bezpodstawne. Obecnie palenie na balkonie jest co do zasady dozwolone, o ile nie stwarza zagrożenia pożarowego. Jednak już dziś sąsiedzi mogą powoływać się na art. 144 kodeksu cywilnego, który zabrania działań zakłócających korzystanie z sąsiednich nieruchomości ponad przeciętną miarę. A ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu przyznaje osobom niepalącym prawo do życia w środowisku wolnym od dymu. Gdyby balkon stał się częścią wspólną, wspólnota mogłaby te przepisy egzekwować w sposób bezwzględny – zakazując palenia pod rygorem kar finansowych.

Rząd mówi "nie" – na razie

Ministerstwo Rozwoju i Technologii, autor projektu, nie uwzględniło jednak propozycji resortu sprawiedliwości. W uzasadnieniu podkreślono, że uznanie całości balkonów za nieruchomość wspólną jest nieuzasadnione – w większości przypadków służą one wyłącznie do użytku właściciela mieszkania. Przyjęcie takiej konstrukcji oznaczałoby, że każdy z pozostałych właścicieli mógłby żądać dostępu do cudzego balkonu.

Zgodnie z projektowanymi przepisami, nieruchomość wspólną stanowić będą wyłącznie elementy konstrukcyjne balkonów – dźwigary, płyta balkonowa, izolacja, balustrada i inne elementy elewacji. Reszta – w tym wewnętrzna przestrzeń balkonu – pozostanie składową lokalu. Projektodawcy wyraźnie zaznaczyli, że nowelizacja "nie odbiera właścicielowi lokalu prawa korzystania z tych części wspólnych budynku, o ile następuje to zgodnie z ich przeznaczeniem". Oznacza to, że wspólnoty nie zyskają uprawnień do ustanawiania zakazów palenia czy wieszania prania.

Cisza przed burzą?

Należy jednak pamiętać, że projekt jest dopiero na początku drogi legislacyjnej – nie został jeszcze przyjęty przez Radę Ministrów. Pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości może jeszcze powrócić na dalszym etapie prac. I choć dziś rząd mówi "nie" dla zamiany balkonów w przestrzeń wspólną, to w polityce, jak w życiu – nic nie jest przesądzone.

Pytanie, które warto sobie postawić, brzmi: czy chcemy mieszkać w bloku, gdzie o tym, co możemy robić na własnym balkonie, decyduje wspólnota? Czy może wolelibyśmy, żeby państwo wreszcie precyzyjnie określiło, co jest czyje, ale zostawiło nam choć odrobinę swobody? Póki co, możemy oddychać z ulgą – papieros na balkonie i mokre skarpetki na suszarce pozostają w sferze naszej decyzji. Ale czy na pewno na długo?

źr. wPolsce24 za Infor.pl

 

Polska

Dlaczego kandydatka Koalicji Obywatelskiej unika debaty telewizji wPolsce24?

opublikowano:
piątkowska ok
Czyżby kandydatka Koalicji Obywatelskiej w wyborach na prezydenta Krakowa obawiała się niewygodnych pytań, jakie mogą paść podczas debaty organizowanej przez telewizję wPolsce24? - Tego dnia mam duże wydarzenie w Krakowie i fizycznie nie będę w stanie uczestniczyć w spotkaniu – tłumaczy się Monika Piątkowska. Ale czy to przypadkiem nie wymówka?
Polska

Bardzo drogie błędy rodziców. 14-latek pędził hulajnogą, a matka będzie płacić

opublikowano:
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym. Minister nazwał je szajsem (
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym (fot. shutterstock)
Policjanci z ostrołęckiej drogówki po pościgu zatrzymali 14-latka, który pędził drogą krajową nr 53 na hulajnodze elektrycznej. W pamięci prędkościomierza zarejestrowano aż 56 km/h. Nastolatek próbował uciec przed kontrolą; w konsekwencji jego matka została ukarana mandatem w wysokości 3 tys. zł.
Polska

Sprawiedliwość po latach! "Wyborcza" rzuciła potworne oskarżenia wobec ks. Jankowskiego, teraz musi przepraszać

opublikowano:
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej"
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej" (fot. Fratria/pixabay)
Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosił prawomocny wyrok w sprawie zniesławienia ks. Henryka Jankowskiego: "Gazeta Wyborcza" i jej wydawca, spółka Agora zostały zobowiązane do opublikowania przeprosin rodziny księdza oraz wypłaty na ich rzecz symbolicznych odszkodowań. Sąd uznał, że ani autorka zniesławiającego gdańskiego kapłana tekstu, ani jej zwierzchnicy nie dochowali rzetelności dziennikarskiej.
Polska

Prawie 300 tysięcy za portret idola Lewicy. Kulisy inwestycji marszałka Czarzastego

opublikowano:
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego (fot. Liudmyla Skwarczyńska/Fratria/Desa Unicum)
Około 276 tys. zł – to suma, jaką Kancelaria Sejmu wydała na portret Ignacego Daszyńskiego, idola współczesnej Lewicy. Zakupem obrazu autorstwa Witkacego chwalił się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Portret ma być udostępniony publiczności, ale dopiero za kilka lat. Za to kontrowersje inwestycja budzi już dziś.
Polska

Ależ emocje u Czarzastego! Wyraźnie pobudzony marszałek uderzył w krytyków UE: „Jeśli ktoś tego nie widzi, to jest idiotą”

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu Nowej Lewicy w emocjonalnym wystąpieniu chwalił Unię Europejską i nazwał idiotami osoby, które nie dostrzegają korzyści z członkostwa Polski we Wspólnocie.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Marcin Obara)
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu „1000 dni Nowej Lewicy w rządzie” z dużym entuzjazmem i pasją w głosie zaczął chwalić Unię Europejską. Na tyle mocno, że wszystkich tych, którzy mają co do niej wątpliwości, postanowił nazwać idiotami.
Polska

Siłowe przejęcie TK coraz bliżej? Waldemar Żurek zabrał głos

opublikowano:
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiada kolejną próbę zaprzysiężenia sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a poseł PiS Marek Suski ostrzega przed możliwym siłowym przejęciem instytucji przez rząd Donalda Tuska.
Waldemar Żurek (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Telewizji wPolsce24 udało się porozmawiać z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem na temat ostatniej nominacji Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Polityk nie tylko bronił tej decyzji, ale również potwierdził, że jego obóz podejmie próbę zaprzysiężenia Berka w podobnej formule, jak miało to miejsce kilka miesięcy temu w przypadku czterech innych sędziów. Zdaniem Marka Suskiego rząd Donalda Tuska nie cofnie się przed niczym, aby siłą przejąć ten organ.