To jest kpina. Niezwykłe „wsparcie” od rządu Tuska. Gmina Telatyn otrzymała… 5 złotych dotacji!
Gmina Telatyn w woj. lubelskim zamieszkana przez kilka tysięcy mieszkańców staje przed kuriozalnym wyzwaniem. Resort finansów kierowany przez rząd Koalicji 13 Grudnia przesłał oficjalne pismo, na mocy którego przyznano wsparcie ze środków rezerwy celowej budżetu państwa. Kwota wyrównania opiewa na równowartość jednej monety pięciozłotowej.
„Myślałem, że to żart”
Zaskoczenia i oburzenia nie kryją przedstawiciele lokalnych władz. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Zieliński, komentując sprawę, pokazał do kamery tradycyjną pięciozłotówkę.
Myślałem, że to żart, że ktoś sobie po prostu robi dowcipy. Zarzkał się, że to prawda, wysłał mi elektronicznie dokument z Ministerstwa Finansów, gdzie faktycznie przyznano gminie wyrównanie z rezerwy budżetu państwa w wysokości naprawdę 5 złotych" – relacjonuje parlamentarzysta.
Jak zauważa, urzędnicy będą musieli teraz przejść całą procedurę administracyjną, by owe 5 złotych formalnie wprowadzić do budżetu gminy, co wygeneruje koszty przewyższające wartość samej dotacji.
Wójt Telatyna: „To kwestia naszego być albo nie być”
Do sprawy odniósł się również wójt gminy Telatyn, Dariusz Kozłowski, przypominając, jak wyglądało wsparcie dla samorządów za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy.
Rok 2022 to kwota gruba, ponad 2 miliony 888 tysięcy złotych. Kolejne lata to 1,3 mln zł. A teraz? Ostatnia subwencja, która wpłynęła, to 138 tysięcy. W porównaniu do kwot milionowych, jakie otrzymywaliśmy w latach wcześniejszych za poprzednich rządów, dla naszej małej gminy to jest kwestia 'być albo nie być'. To kolosalna różnica" – podkreśla wójt Kozłowski.
Obelga i pogarda dla Polski lokalnej
Za rządów Prawa i Sprawiedliwości do takich miejscowości jak Telatyn płynęły miliony złotych z programów rządowych. Dzięki temu w gminie udało się wybudować m.in. nowoczesną oczyszczalnię ścieków, nowe drogi oraz obiekty sportowe. Istotne wsparcie i wielotysięczne dotacje trafiały również do kół gospodyń wiejskich oraz Ochotniczych Straży Pożarnych.
Dziś, w dobie rządów Donalda Tuska, samorządy zamiast realnego wsparcia na inwestycje otrzymują symboliczne 5 złotych i ministerialną "pouczenie", że gmina może sama zadecydować, na co wyda te fundusze. Dziennikarze i lokalni działacze nie mają wątpliwości: taka kwota to jawna kpina i policzek wymierzony w mieszkańców Polski lokalnej.
źr. wPolsce24











