Polska

To hipokryzja czy uległość? Rząd Tuska wydaje tyle samo pozwoleń na pobyt dla cudzoziemców, ile za czasów PiS

opublikowano:
MK6_urzdscdz_2022_DSC08481
(Fot Fratria)
Wpis Macieja Wąsika na portalu X (dawniej Twitter) zwraca uwagę na liczbę zezwoleń na pobyt dla cudzoziemców wydanych w 2024 roku przez rząd Donalda Tuska. Według danych przedstawionych przez Wąsika, liczby są równie wysokie jak w latach rządów PiS, które lider PO krytykował za politykę migracyjną.

400 tysięcy pozwoleń wydanych w ciągu pierwszych 9 miesięcy bez danych z dwóch województw, pozwalają prognozować, że dane za 2024 rok będą bardzo zbliżone do wyniku zeszłorocznego, który zamknął się liczbą 642 tysięcy wydanych zezwoleń na pobyt w Polsce dla cudzoziemców. 

Otwieranie granic dla cudzoziemców przybywających do Polski stało się jednym z głównych tematów kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2023. Donald Tusk, który krytykował rząd PiS za niechęć do przyjmowania migrantów w czasach, gdy piastował urząd przewodniczącego Rady Europejskiej, zmienił front w kampanii wyborczej w 2023 roku. Wówczas dla odmiany wielokrotnie oskarżał PiS o "niekontrolowaną imigrację", sugerując, że rząd Zjednoczonej Prawicy nie radzi sobie z ograniczaniem liczby przyjezdnych. Krytyka Tuska koncentrowała się na tym, że PiS miało wpuszczać nadmiernie dużą liczbę cudzoziemców, w tym także z krajów muzułmańskich​. Odpryskiem tej krytyki było powstanie komisji śledczej ds. tzw. afery wizowej. 

Faktycznie w latach 2021–2023 Polska była liderem w Unii Europejskiej pod względem liczby wydawanych zezwoleń na pobyt. W 2021 roku wydano ich blisko milion, z czego większość (ponad 75 proc.) trafiła do obywateli Ukrainy, którzy masowo wyjeżdżali z kraju zaatakowanego przez Rosję​. Ta migracja była naturalnym następstwem kryzysu humanitarnego, co znacząco różni się od obecnej sytuacji, gdzie liczba uchodźców z Ukrainy nie wzrasta w podobnym tempie.

Jednak zamieszczone przez europosła Maciej Wąsika dane pokazują, że rząd Donalda Tuska wcale nie zmniejszył liczby wydawanych zezwoleń. Po raz kolejny zatem pojawia się więc pytanie o spójność deklaracji kampanijnych lidera PO z jego działaniami po objęciu władzy. Czy to zwykła hipokryzja, czy też uległość wobec oczekiwań Unii Europejskiej?

źr. wPolsce24 za X/Maciej Wąsik

Polska

Będą kolejne jachty dla swoich pod choinkę? Minister chciała się pochwalić, ale entuzjazmu już nie ma

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pochwaliła się podpisaniem ostatniego wniosku z KPO, co wywołało komentarze internautów przypominających aferę wokół środków dla branży HoReCa.
Katarzyna Pełczyńska‑Nałęcz (fot. Fratria)
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz za pośrednictwem portalu X pochwaliła się, że podpisała ostatni z wniosków o wypłatę funduszy w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Jednak internauci, zamiast wpaść z tego powodu w zachwyt, niemal natychmiast przypomnieli o zeszłorocznej aferze związanej z wypłatą tych pieniędzy.
Polska

Zielona "pasza" w szkolnych stołówkach, luksusy w ministerstwie. Tak wygląda „dieta planetarna” w praktyce

opublikowano:
Redaktor Rafał Jarząbek pokazał dzisiejszy obiad z jednej z warszawskich szkół. Nie wygląda to zbyt dobrze
Redaktor Rafał Jarząbek pokazał dzisiejszy obiad z jednej z warszawskich szkół. Nie wygląda to zbyt dobrze (Fot. wPolsce24)
Rewolucja obiadowa w polskich szkołach trwa. Reporter telewizji wPolsce24 Rafał Jarząbek sprawdził, jak w rzeczywistości wyglądają posiłki serwowane dzieciom w ramach forsowanej tzw. „diety planetarnej”. Efekt? Talerze pełne bezbarwnej papki, której uczniowie po prostu nie chcą jeść, i masowe rezygnacje rodziców ze szkolnych obiadów. Nasz dziennikarz postanowił sprawdzić, czy urzędnicy Ministerstwa Edukacji Narodowej również żywią się ekologiczną zieleniną?
Polska

Horror na terenie klasztoru sióstr benedyktynek. Zwrot w sprawie przesłuchania mordercy z Jarosławia

opublikowano:
Wprowadzenie trumny ks. Stanisława Zbojnowicza do kościoła rektoralnego pw. św. Mikołaja Biskupa w Jarosławiu
Wprowadzenie trumny ks. Stanisława Zbojnowicza do kościoła rektoralnego pw. św. Mikołaja Biskupa w Jarosławiu (Fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Tragiczne wydarzenia na terenie opactwa sióstr benedyktynek w Jarosławiu wstrząsnęły całą Polską. 31-letni Ihor M., obywatel Ukrainy, brutalnie zaatakował pięć osób – w wyniku odniesionych ran zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, a cztery inne osoby, w tym dwóch kapłanów, walczyły o życie. Śledczy powołali właśnie dwóch biegłych psychiatrów, od których decyzji zależy formalne przesłuchanie i postawienie zarzutów sprawcy tej potwornej zbrodni.
Polska

Nocny rajdu na A4 i blisko 3 promile. Za kółkiem... zastępca szefa prokuratury

opublikowano:
Prokurator Henryk W. jechał autostradą A4 mając ok. 3 promile alkoholu we krwi
Prokurator Henryk W. jechał autostradą A4 mając ok. 3 promile alkoholu we krwi (Fot. Pixabay)
Ponad 1,4 miligrama alkoholu w litrze wydychanego powietrza – czyli blisko 3 promile we krwi – miał w organizmie zastępca prokuratora okręgowego w Opolu Henryk W., gdy we wtorkową noc pędził autostradą A4. Wokół przedstawiciela wymiaru sprawiedliwości, który zamiast stać na straży prawa sam drastycznie je złamał, rusza procedura uchylenia immunitetu. Sprawa trafia do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.
Polska

„Bardzo mądra decyzja sądu”. Koniec polowania na Romanowskiego?

opublikowano:
MK0_rombdr_2024_g_DSC01794.webp
Marcin Romanowski (fot. wPolsce24)
Sąd Okręgowy Warszawie wydał byłemu wiceministrowi sprawiedliwości w rządzie PiS Marcinowi Romanowskiemu, list żelazny, uchylając środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – poinformował mec. Bartosz Lewandowski. - Sąd uznał, że lepszą decyzją będzie wydanie listu żelaznego i wyjaśnienie sprawy niż opieranie się na dotychczas nieskutecznych metodach – stwierdziła rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie, tłumacząc decyzję.
Polska

Alarm w Białymstoku! Podejrzany pakunek na cysternie pociągu towarowego. Na miejscu kontrterroryści

opublikowano:
mid-26930373
Podejrzany pakunek na cysternie pociągu towarowego. Na miejscu kontrterroryści, ewakuowano stację paliw (fot. PAP/Artur Reszko)
Postawione na nogi służby, ewakuacja pracowników i zablokowana kluczowa arteria miasta. W Białymstoku trwa pilna akcja służb po tym, jak funkcjonariusze SOK natrafili na podejrzany ładunek przymocowany do jednej z cystern kolejowych. Na miejsce wezwano policyjnych pirotechników z oddziałów kontrterrorystycznych.