Pani Urszula: „Cierpię na zespół stresu pourazowego”. Ruszył proces ks. Olszewskiego i urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości
Prokuratura zarzuca ks. Olszewskiemu, który kierował Fundacją Profeto jako jej prezes, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu i wyrządzenie szkody w wielkich rozmiarach w mieniu Skarbu Państwa, a także tzw. pranie pieniędzy.
Oprócz ks. Olszewskiego oskarżone zostały byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości Urszula Dubejko, była dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w resorcie sprawiedliwości oraz Karolina Święcicka (d. Kucharska) również związana z Departamentem Funduszu Sprawiedliwości.
W związku ze śledztwem ksiądz i obie urzędniczki zostali zatrzymani przez ABW pod koniec marca 2024 r. i trafili do aresztu, który opuścili po prawie siedmiu miesiącach.
W środę przed gmachem sądy zjawiła się grupa osób solidaryzujących się z ks. Olszewskim. Była wśród nich pani Urszula, która musiała stawić się na rozprawie.
- Mam nadzieję, że w czasie procesu będzie można powiedzieć o faktach, będzie można powiedzieć prawdę i że opinia publiczna dowie się, jak było naprawdę, że skończy się ten festiwal manipulacji, pomówień i też, że będziemy mogli oczyścić swoje imię – mówiła oskarżona urzędniczka.
Portal wpolityce.pl ustalił, że ks. Olszewski ze względu na stan zdrowia nie będzie składał zeznań. Pani Urszula przyznała, że także do niej wciąż wracają wspomnienia z aresztowania
- Ja też cierpię na zespół stresu pourazowego. To było bardzo ciężkie przeżycie, które zostawiło w psychice rany – przyznała p. Urszula. - Ciągle się budzę, wyglądam przez okno, czy ABW po mnie nie jedzie - przyznała.
więcej w materiale wideo
źr. wPolsce24











