Zamieszanie w Instytucie Pileckiego. Minister Cienkowska odwołała kontrowersyjnego dyrektora

- To, co wydarzyło się w Instytucie Pileckiego, mogło skrzywdzić wiele osób i wiem, że kobietom w Polsce nie jest łatwo w sytuacjach zawodowych - stwierdziła w czasie konferencji prasowej minister kultury Marta Cienkowska.
Od kilku tygodni wokół Instytutu Pileckiego, którym kierował odwołany właśnie prof. Krzysztof Ruchniewicz, narastało napięcie. Były szef nie tylko sam ma kontrowersyjne poglądy na temat np. współpracy z Niemcami. Krytycy twierdzą, że jest on wręcz jawnie proniemiecki. Na domiar złego były szef placówki podejmował dyskusyjne decyzje personalne i w osobliwy sposób.
W sierpniu odwołał Hannę Radziejowską ze stanowiska kierowniczki oddziału Instytutu Pileckiego w Berlinie, chociaż miała ona status sygnalistki przyznany jej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dziennikarze Wirtualnej Polski ujawnili kulisy tej decyzji. Radziejowska o nieprawidłowościach w działaniach Ruchniewicza informowała w poufnej korespondencji najpierw minister kultury Hannę Wróblewską, a potem jej następczynię, Martę Cienkowską. Chodziło m.in. o to, że profesor chciał zorganizować seminarium dotyczące zwrotu dóbr kultury przez Polskę na rzecz Niemiec.
Ruchniewicz zwolnił też jej zastępcę Mateusza Fałkowskiego, który także miał status sygnalisty.
- Głównym powodem mojej decyzji jest niedopełnienie obowiązków w zakresie umożliwienia statutowego funkcjonowania Instytutu Pileckiego poprzez wadliwe zamierzenia programowe, wadliwą politykę komunikacyjną i wadliwe decyzje zarządcze – wyjaśniła minister Cienkowska.
Nowym dyrektorem IP zostanie Karol Madaj, który – jak wynika z Wikipedii – z wykształcenia teolog, który wcześniej pracował w Instytucie Pamięci Narodowej, a w latach2020–2023 był p.o. dyrektora Muzeum – Dom Rodziny Pileckich w Ostrowi Mazowieckiej.
źr. wPolsce24 za Interia/PAP