Polska

Rozporządzenie Tuska okazało się bublem. Niekompetencja, czy świadoma decyzja?

opublikowano:
Rozporządzenie do ustawy ograniczającej prawo do azylu jest dziurawe jak sito. W dokumencie jest zapis mówiący o granicy naszego państwa z Białorusią. To oznacza, że wszyscy ci, którzy granice sforsują i zostaną przechwyceni przez służby na przykład kilkadziesiąt metrów dalej, nie będą już podlegać zasadom rozporządzenia.

Pytanie, czy to zwykła niekompetencja, czy celowe działanie, by nielegalnie imigranci mogli skutecznie docierać do Polski? Jak to w ogóle możliwe, że w tak ważnej kwestii, kwestii bezpieczeństwa Polski, powstaje taki bubel prawny?

Miał być przełom, jest bubel

Miał być przełom w sprawach bezpieczeństwa, a wyszedł bubel prawny. Rozporządzenie do ustawy ograniczającej prawo do azylu na granicy Polski z Białorusią w praktyce niewiele zmieni. Wszystko przez to, że dokument mówi o samej granicy. Ograniczenie, o którym mowa w paragrafie pierwszym, stosuje się na granicy państwowej z Republiką Białorusi.

A wystarczyło przecież zastosować w rozporządzeniu zwrot strefa nadgraniczna, czyli pas liczący przynajmniej 15 kilometrów od granicy. Strefa nadgraniczna obejmuje cały obszar gmin przyległych do granicy państwowej, a na odcinku morskim do brzegu morskiego.

Jeśli określona w ten sposób szerokość strefy nadgranicznej nie osiąga 15 kilometrów, włącza się do strefy nadgranicznej również obszar gmin bezpośrednio sąsiadujących z gminami przyległymi do granicy państwowej lub brzegu morskiego. Nic więc dziwnego, że te zapisy rozporządzenia spotkały się z krytyką ze strony opozycji.

Czy to jest świadome pozostawienie furtki dla tych wszystkich lewackich organizacji, dla przemytników ludzi? Tego drugiego nie można wykluczyć, zwłaszcza, że Donald Tusk w sprawie migracji zmieniał już zdanie.

Cały reportaż w materiale wideo

źr. wPolsce24

Polska

UJAWNIAMY TAŚMY: Tak Hołownia wycinał Pełczyńską-Nałęcz z rządu

opublikowano:
Taśmy koalicji
Trzęsienie ziemi w koalicji! Mamy nagranie z narady Polski 2050. „Za plecami rozmawiał z Tuskiem o moim wyrzuceniu” (fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 i portal wPolityce.pl dotarły do wstrząsającego nagrania z zamkniętego spotkania ścisłego kierownictwa Polski 2050. Ówczesna szefowa partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wprost oskarża w nim Szymona Hołownię o bezwzględną walkę o władzę i spiskowanie za jej plecami z Donaldem Tuskiem. Z ujawnionych taśm wynika, że lider ugrupowania miał zabiegać u premiera o wyrzucenie minister z rządu tylko po to, by samemu przejąć jej stanowisko.
Tygodnik Sieci

Zabójca demokracji. "Donald Tusk pożera kolejne instytucje. Jeżeli nie obronimy TK i NBP, wybory staną się fikcją"

opublikowano:
zdemo
PAP/Radek Pietruszka/Fratria
„Demokracja walcząca” Donalda Tuska weszła w fazę, w której pożera niezależne instytucje, tworząc przedpole dla totalitaryzmu.
Tygodnik Sieci

Polowanie na obywateli, policyjne państwo w akcji

opublikowano:
tkl
Fratria
To mógł być każdy z nas. Pan Piotr doświadczył brutalnej przemocy aparatu państwa tylko dlatego, że miał odwagę stanąć przed Trybunałem Konstytucyjnym w obronie niszczonej demokracji. Jego przypadek przypomina działania najczarniejszych reżimów. I budzi wiele pytań o to, jakie prawa ma obywatel w starciu z „demokracją walczącą” Donalda Tuska.
Tygodnik Sieci

Drugi Paryż w Warszawie

opublikowano:
kkkk
Fot. Andrzej Skwarczyński
Większość egzotycznie wyglądających cudzoziemców, których napotykamy dzisiaj na ulicach polskich miast i miasteczek, to ludzie, którzy przebywają w Polsce całkowicie legalnie – z ważną wizą i pozwoleniem na pracę. To wielki imigracyjny biznes, z którym rząd Tuska wcale nie walczy.
Tygodnik Sieci

Siedem błędów rządu Tuska, które przypominają drogę do rozbiorów. "Uwierzyli, że suwerenność da się obronić, powierzając jej ocenę zagranicznym protektorom"

opublikowano:
DT5
GOV
Rozbiory nie zaczęły się w dniu, w którym obce wojska przekroczyły granice Rzeczypospolitej. Zaczęły się w głowach elit, które uwierzyły, że interes własnego stronnictwa jest ważniejszy od interesu państwa, że pomoc obcych mocarstw można wykorzystać bez ponoszenia kosztów, a suwerenność da się obronić, powierzając jej ocenę zagranicznym protektorom.
Tygodnik Sieci

UWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

opublikowano:
sygnalista
Fratria
Pan Premier Donald Franz udał się z historyczną wizytą do Indii (oraz Wietnamu). Wiadomość zaniepokoiła Grzegorza Brauna i całą Konfederację Korony Indyjskiej, gdyż to ona do tej pory miała monopol na kontakty z tym niewyczerpanym rezerwuarem taniej siły roboczej dla oszczędzających na płacach przedsiębiorcach z Tenkraju.